Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

109909 miejsce

Zderzenie tramwajów we Wrocławiu. 22 osoby zostały ranne, 10 ciężko

We Wrocławiu na ulicy Legnickiej zderzyły się dwa tramwaje. 22 osoby zostały ranne, w tym czworo dzieci. 10 osób jest w stanie ciężkim. Ruch został wstrzymany. - Korki ciągną się przez prawie dwa kilometry - informuje na antenie TVN24 Tomasz Kanik.

 / Fot. PAPTuż przed godz. 9 na ulicy Legnickiej, w okolicy centrum handlowego Magnolia, we Wrocławiu zderzyły się dwa tramwaje. W wypadku zostały ranne 22 osoby, w tym czworo dzieci. 10 osób jest w stanie ciężkim. - Ciężko powiedzieć w jakim pozostali pasażerowie są stanie, ponieważ rannych od razu zabrało pogotowie - powiedział na antenie TVN24 Krzysztof Bielsa z dolnośląskiej straży pożarnej.

Wszystkie osoby zostały uwolnione ze składów. / Fot. PAP


Czytaj także: Zderzenie tramwajów w Poznaniu. 36 osób rannych, 5 ciężko - zdjęcia

 / Fot. PAP- Miasto jest zablokowane. Ruch tramwajowy został wstrzymany, ludzie próbują dojechać do pracy, panuje zamieszanie - mówił Tomasz Kanik. - Trudno powiedzieć, jak doszło do wypadku. W tej chwili trzeba posprzątać ten bałagan, nawet karetka ma problem z przebiciem się przez miasto.





Krzysztof Zaporowski z policji we Wrocławiu zapowiedział, że funkcjonariusze robią wszystko, aby jak najszybciej odblokować ruch.

 / Fot. PAPO wypadku czytaj także w "Gazecie Wrocławskiej" oraz serwisie wroclaw.naszemiasto.pl





Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

gość obiektywnie
  • gość obiektywnie
  • 19.11.2011 16:20

Często przejeżdżam tramwajem lub autobusem przez Rondo Reagana i widzę jak kierujący pojazdami po otworzeniu drzwi aby umożliwić wyjście i wejście pasażerom stoją na peronie 1-2 minuty z otwartymi drzwiami .Po czym gdy zapala się simens zezwalający na jazdę lub tuż przed samym zapaleniem simensa niektórzy motorniczowie i kierowcy zamiast jechać i niezwłocznie opuścić rondo - otwierają z grzeczności ponownie drzwi pasażerowi gestykulującemu z zewnątrz lub przyciskającemu przycisk przy drzwiach a nawet widziałam kopiącego w drzwi .Efektem tego jest ruszanie pojazdu na pulsującym simensie lub w trakcie jego gaśnięcia , co może skończyć się wypadkiem a w najlepszym przypadku pozostanie pojazdu dalej na peronie w celu zapalenia się kolejnego simensa , co trwa następne 1- 2 minuty cyklu świetlnego. Może być podobna sytuacja tzn. po pozostaniu na peronie pojazdu ,że ktoś znowu nadbiegnie a przy okazji jeszcze ktoś jeszcze i jest dylemat jechać czy otworzyć drzwi ponownie i jak zwykle tuż przed samym odjazdem ,co może skończyć się jak wyżej pisałam. Powoduje to jednak blokowanie innych pojazdów a widok stojących trzech czy czterech pojazdów na tym samym peronie i przed peronem blokujących przejazd innym pojazdom komunikacji a nawet jadących samochodów - nie jest taki rzadki jak komuś się wydaje .Ja wiem ,że kierujący pojazdami chcą być kulturalni i dbają o wizerunek firmy ale ważne jest bezpieczeństwo i lepiej aby wpłynęła skarga od pasażera ,że kierujący nie chciał otworzyć ponownie drzwi - niż otworzył i zablokował rondo lub przejechał na pulsującym simensie .Powinny być jednoznaczne przepisy ,że raz zamknięte drzwi nie mogą być otwarte ponownie w sytuacjach i ze skutkiem jak wyżej oczywiście na rondach tego typu gdzie jest sporo różnych linii w jednym miejscu i gdzie ruchem kierują simensy inaczej specjalna sygnalizacja świetlna . Kierujący nie powinien obawiać się gdy postępuje słusznie i przestrzega przepisy a pasażer powinien zrozumieć ,że wymuszanie na kierującym ponownego otworzenia drzwi kończy się utratą simensa zezwalającego na jazdę oraz dodatkową stratą czasu na niepotrzebny kolejny postój na peronie a tym samym opóźnienie kursu - co nie jest obojętne dla innych pasażerów mających przesiadki w innym miejscu i śpieszącym się z różnych powodów. Wniosek - zamknięcie drzwi jest równoznaczne z przygotowaniem się do ruszenia z peronu i powinno być "święte " . Powinno być ujęte w przepisach aby pasażer był świadomy ,że nie jest to zła wola kierującego ,chamstwo tylko wymóg bezpieczeństwa i niezwłocznego opuszczenia peronu i torowiska .Źle pojęta grzeczność i obawy przed wpłynięciem skargi czy tzw. pyskówki ze strony pasażera - może spowodować kolizję lub wypadek i niepotrzebny stres. Ostatnio był komentarz w tramwaju ze strony pasażera "dlaczego motorniczy nie chce otworzyć drzwi i wpuścić pasażera i co mu szkodzi bo to przecież tylko chwila " to ja mu powiedziałam miał otwarte 2 minuty i czego pan krzyczy ale nie spotkałam się ze zrozumieniem bo ludzie nie zdają sobie sprawy o co chodzi z tym otwieraniem drzwi i czas to zmienić niż czekać aż coś się stanie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.