Facebook Google+ Twitter

Zderzyli się ze stadem ptaków, a potem wodowali

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-01-16 07:57

Chwile grozy przeżyli pasażerowie amerykańskiego samolotu, który awaryjnie wylądował na rzece Hudson w Nowym Jorku. Życie 150-ciu osób, które znajdowały się na pokładzie, uratował profesjonalizm pilota i członków załogi.

Samolot Airbus 320 wystartował po południu z nowojorskiego lotniska La Guardia. Gdy maszyna znajdowała się na wysokości 900 metrów załoga poinformowała wieżę kontrolną o zderzeniu ze stadem ptaków. Uszkodzone zostały oba silniki, maszyna zaczęła tracić moc. Pilot zmienił wtedy kierunek, skierował samolot nad szeroką na kilkaset metrów rzekę Hudson i wylądował w wodzie.

Samolot uderzył z dużą siłą o taflę wody, ale się nie rozbił. Chwile później załoga rozpoczęła ewakuację. Gdy promy i łodzie z nadbrzeżnych przystani przypłynęły na ratunek, pasażerowie stali po kolana w lodowatej rzece, równomiernie rozstawieni na obu skrzydłach samolotu. Wszyscy zachowywali się spokojnie. Najpierw załoga ewakuowała rodziny z dziećmi a potem pozostałych.

Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitala z objawami przemarznięcia. Tonący samolot udało się doholować do południowego wybrzeża Manhattanu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.