Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

57538 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 66pkt

Oceń:

Zdiagnozować sąsiada


Fascynacja wielu naszych (nie mylić z DO!) dziennikarzy osiągnięciami uczonych amerykańskich, skutkuje w prasie doniesieniami o wiekopomnych odkryciach, które lud ciemny nad Wisłą powinien niezwłocznie poznać.

Najnowszym odkryciem amerykańskich uczonych jest fakt, że badanie
tomograficzne przynieść może szkody większe niż pożytki: może mianowicie spowodować raka, nawet u tych, którzy raka już mają, ponieważ szkodliwe jest promieniowanie jakie aparatura emituje. Przestrzegają tedy przed nadużywaniem badań wszelkich, z mammografią na czele.

Po raz pierwszy zgadzam się całkowicie z uczonymi amerykańskimi: rozpasanie diagnostyczne w kolebce tych uczonych, którzy tę szkodliwą aparaturę wymyślili, ma niewątpliwie paskudne dla ich współobywateli, skutki uboczne. Niestety, prócz wezwań do umiarkowania, nie idą zalecenia, które mogłyby skutecznie i raz na zawsze tę szkodliwość w Ameryce wyeliminować. Mianowicie - stworzenie takiego systemu obsługi zdrowotnej chorego amerykańskiego, jaki obowiązuje u strategicznego przyjaciela Ameryki, czyli u nas.

System chroni nas bowiem skutecznie przed wszelkim nadużyciem aparatury wykrywającej chorobę: kolejki do okienek, w których można zaklepać sobie miejsce w kolejce do szkodliwego aparatu, chorych najbardziej upartych naraża na szkodliwe badanie; tymczasem każdy normalny, lecz mniej cierpliwy obywatel, podejrzewający u siebie chorobę, zdiagnozowany zostaje niejako automatycznie siłami natury: jak umrze, to znaczy że był chory.

Zobacz także:

Jadwiga Kowalczyk ONline profil autora

Autor: Jadwiga Kowalczyk

Napisz do autora

Artykuły (682) Galerie (88) Średnia ocen (4.20)

Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska

O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 25

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 16.12.2009 11:39

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 49

Do odkryć dokonywanych przez Amerykańskich uczonych podchodzę z przymrużeniem oka, natomiast jeżeli chodzi o szkodliwą działalność " piekielnych machin " które mają nam pomagać w życiu, cóż... Wszystko zaczyna się od USG i tak po kolei Nie wspomnę o wszelkiego rodzaju czujnikach ruchu, fotoradarach, itd. Mamy to na własne życzenie i niebawem nie potrzebne będzie nam żadne oświetlenie, gdyż sami po na promieniowaniu będziemy świecić jak żarówki.... Jeżeli komuś przyjdzie odbyć wędrówkę w tunelu od rezonansu, polecam dodatkową ochronę słuchu w postaci stoperów (2zł za pudełeczko) i dopiero wtedy zakładać te "słuchawki " - sprawdziłem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 16.12.2009 11:26

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 57

Jeśli nie ma innych lekarstw - może śmiech pomoże. Podobno pozytywne myślenie jest dobrym lekarstwem na wszystkie dolegliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.12.2009 11:21

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 56

Perełka nieco "kabaretowa".... : "System chroni nas bowiem skutecznie przed wszelkim nadużyciem aparatury wykrywającej chorobę: kolejki do okienek, w których można zaklepać sobie miejsce w kolejce do szkodliwego aparatu, chorych najbardziej upartych naraża na szkodliwe badanie; tymczasem każdy normalny, lecz mniej cierpliwy obywatel, podejrzewający u siebie chorobę, zdiagnozowany zostaje niejako automatycznie siłami natury: jak umrze, to znaczy że był chory." 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 16.12.2009 11:13

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 58

Droga Jadwigo! Z konstatacją amerykańskich uczonych zgadzam się w 100-u procentach. Szczególnie zaś - co się tyczy rezonansu magnetycznego, ponieważ zgubnych działań tego szatańskiego wynalazku doświadczyłam na własnej osobie. Podobno najlepsze w moim mieście tego typu urządzenie (amerykańskie - nota bene) popsuło się właśnie w tym momencie, gdy w tej cholernej tubie akurat się znajdowałam. Zabieg trzeba było powtórzyć. Tylko dzięki silnej woli i odprawianiu mantr nie zdechłam w tym pudle od hałasu i braku świeżego powietrza. Już nigdy więcej nie poddam się tego typu zabiegom, czyli NFZ zaoszczędzi na mnie kilkaset złotych. Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 16.12.2009 11:08

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 52

Niech Amerykanie zatrudnią Polaków, żeby im wdrożyli Narodowe Fajne Zabezpieczenie przed zbyt dużą ilością badań diagnostycznych. W końcu Polak potrafi!

Do do RM, można go zastąpić waleniem młotem pneumatycznym przy uchu. Wrażenie będzie takie samo, tylko zdjęcia gorsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.