Szyny tramwajowe i zwrotnice na pętlach tramwajowych (końcowych przystankach) są tak wyjeżdżone, że mieszkańcy okolicznej ul. Budziszyńskiej zwrócili się do prasy w sprawie nieznośnie hałasujących składów tramwajowych. Narzekali na bardzo przenikliwy hałas i pisk, gdy koła tramwajów ocierające się na zakrętach wpadają w nieprzyjemny rezonans. Powodem pisku są wyjeżdżone tory na zakrętach i zwrotnicach.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie próbuje własnym sumptem wykonywać w Warsztatach Tramwajowych zwrotnice i sukcesywnie je wymieniać i właśnie w nocy z 4 na 5 kwietnia wymienił zwrotnicę wyjazdową, a nawet napawał zbyt wyjeżdżone szyny. Na pętli na Pomorzanach przystanek końcowy ma pięć linii tramwajowych, są to 3, 6 w kierunku Dworca Kolejowego, 4, 11, 12 w kierunku Śródmieścia, więc zwrotnic jest tam co niemiara i być może ta wymieniana nie była w najgorszym stanie.
7 kwietnia o 8:40 wykoleiła się "12" na zwrotnicy wjazdowej, blokując ruch w obydwie strony. Spowodowało to, że z pętli nie mógł wyjechać żaden tramwaj. Ustawienie wykolejonego tramwaju okazało się utrudnione (brak możliwości użycia dźwigu), więc po pół godzinie uruchomiono autobusową komunikacje zastępczą.
Przez pół godziny obserwowałem pracę ekip ZDiTM i wyglądało to tak, jakby brak było jakiegoś kierownictwa i koncepcji pracy. Dźwigiem odciągnięto jeden wagon, ale zablokował on dostęp do drugiego wykolejonego wagonu. Nie udała się próba ręcznego przepchnięcia wagonu, aby zrobić dojście dla dźwigu do drugiego wagonu. W końcu przyjechał autobus zastępczy i pojechałem do miasta.
Dzisiejsze wykolejenie tramwaju na pętli Pomorzany nie jest wydarzeniem odosobnionym, nieraz dochodzi tu miesięcznie do 6 wykolejeń (8 czerwca, 11 czerwca (dwukrotnie), 21, 25, 26
czerwca 2010 r.).
Plaga wypadków to efekt fatalnego stanu torowiska. Najwyższy czas aby pętla na Pomorzanach została poddana modernizacji, albo chociaż niezbędnemu kapitalnemu remontowi.



