Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17009 miejsce

Zdjęcia mistrza fotoreportażu Enzo Signorelliego w Łodzi

W galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego do 2 marca można oglądać fotografie włoskiego mistrza fotoreportażu Enzo Signorelliego. Na prawdziwą ucztę zdjęciową składa się 46 prac wykonanych w sierpniu i październiku 2008 r. w Łodzi.

Łódź, 2008. / Fot. Enzo SignorelliZ Łodzią Enzo Signorelli najpierw zetknął się służbowo. Na zlecenie koncernu Indesit Company Polska wykonywał fotografie architektury przemysłowej tego miasta – fabryk usytuowanych przy ul. Puszkina. Wędrując ulicami Łodzi dostrzegł, że obiektów godnych uwiecznienia jest w niej o wiele więcej. Zachwycił się też filmem
Andrzeja Wajdy "Ziemia obiecana". Swoją wiedzę na temat tego wielokulturowego miejsca pogłębił czytając "Ziemię obiecaną" Władysława Stanisława Reymonta. Z trudem zdobył ostatnie włoskie wydanie tej książki, pochodzące z... 1933 roku.

Łódź, 2008. / Fot. Enzo SignorelliMiejscowa historia i teraźniejszość zauroczyły go na tyle, że gościł w Łodzi już kilkakrotnie. Jak sam mówi: uwielbia to miasto. Nieprzypadkowym, a wręcz chcianym dzieckiem tej miłości są fotografie, które obecnie można oglądać w galerii ŁTF. Robiąc je w sierpniu i październiku ubiegłego roku Enzo Signorelli szukał emocji kipiących w tym mieście w czasach, gdy intensywnie się ono rozwijało, w ostatnich latach XIX wieku. Stąd tytuł wystawy: „Łódź, ziemia obiecana nowej Europy”.

Łódź, 2008. / Fot. Enzo Signorelli Na czarno-białych fotogramach, doskonale wyeksponowanych na ścianach galerii ŁTF, widzimy m.in. ulice, zaułki, podwórka. Jednak najważniejszym elementem tych prac są uwiecznieni na nich ludzie. To głównie oni tworzą atmosferę „Ziemi obiecanej”, którą we współczesnej Łodzi postanowił znaleźć włoski artysta. Między innymi mężczyznę z teczką i pana z telefonem komórkowym można uznać za symbole gotowości do pracy. Jej dosłowną postać fotograf dostrzegł na budowie i obserwując drogowców. Uchwycił też np. skupienie panujące w szkole muzycznej, powolny nurt życia płynący przez stare łódzkie podwórka, chwile relaksu w pubie i czas poświęcony książkom w antykwariacie. Wśród przechodniów wyróżnia się człowiek będący żywą reklamą. Nie brakuje również łódzkiego rikszarza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo chciałabym zobaczyć tą wystawę na żywo, dziękuję, że dzięki Twojej relacji mogłam choć trochę wczuć się w jej klimat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam wrażenie, że dla p.Enzo fotografowanie zachowanych fragmentów historii materialnej miasta w czystej postaci, to rzadka okazja. :)
Przyznam, że bez objaśnień p. Miry, nie dostrzegłabym wartości prac fotografa. PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.