Facebook Google+ Twitter

Zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej. Dlaczego tak na nas działają?

Co sprawia, że zdjęcia te wywołują silne reakcje emocjonalne?

 / Fot. www.prezydent.pl / Fot. W24Felietonista Interii Grzegorz Jasiński po wczorajszej "Konferencji Smoleńskiej" pyta "czy można naukowo mówić o Smoleńsku?". Według niego "Odpowiedź na to pytanie na pierwszy rzut oka wydaje się oczywista. Przecież w XXI wieku naukowo można mówić o wszystkim. Na drugi rzut oka już nie jest tak prosto. Z bliżej nieznanych powodów znaczna część polskiego środowiska naukowego o Smoleńsku mówić nie chce. Ci zaś, którzy chcą, nie mogą mówić w pełni precyzyjnie, bo wciąż nie mają dostępu do kluczowych dowodów".

Wychodząc na przeciw postulatom o obiektywizm w podejmowaniu przedmiotowego tematu, można w taki sposób odnieść się i do ostatnich fotografii, zamieszczonych przez rosyjskich blogerów w internecie. Reakcje polityczno-medialne, w części niewspółmierne, kabotyńskie, cyniczne, histeryczne, paranoiczne, bardziej poprawne od stosownej poprawności politycznej, wyraźnie pokazują, że coś ważkiego rzeczywiście się wydarzyło. Zdjęcia te najwyraźniej naruszają jakieś kulturowe i obyczajowe tabu, naruszają też dotychczasowy monopol informacyjny, a być może i interesy pewnych środowisk, które wyraźnie poczuły się zagrożone.

Cóż takiego jest w tych zdjęciach? Przede wszystkim kontrastowo w formie i treści różnią się od tych obrazów, które od dwóch i pół roku przedstawiano w mediach. W przeciwieństwie do abstrakcyjnych, odległych, zdystansowanych, nieomal wirtualnych i wypreparowanych z faktograficznej drastyczności scen, są one do bólu konkretne i rzeczywiste. Pokazując nagą prawdę, zawierają w sobie bardzo duży ładunek afektywny i emocjonalny. Te zdjęcia krzyczą, przekazują całą grozę i prawdziwość tego, co się naprawdę wydarzyło - prawdziwość co do zaistnienia takiego zdarzenia. Poprzez swą konkretną, nieocenzurowaną i niepodretuszowaną dokumentalną treść powodują trudność w zdystansowaniu się do nich, poprzez zwyczajowe mechanizmy obronne, obronność percepcyjną. Zmuszają do empatycznego uświadomienia przez odbiorcę całej grozy i rzeczywistości sytuacji oraz poruszają pamięć o tragedii.

W kontekście mistycznej atmosfery zbliżającego się listopadowego dnia Wszystkich Świętych, przeżywajmy zatem godnie ową pamięć.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mało kto je widział ale każdy o nich słyszał - stąd ten artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdjęcia zdjęciami kto je widział? a kto nie? szukanie sensacji i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.