Facebook Google+ Twitter

Zdjęcia panoramiczne. Czy warto się męczyć?

Na pewno nie raz spotkaliśmy się ze zdjęciami, które pokazują większy kadr niż jest w stanie zarejestrować klatka filmu czy matryca. Składanie kilku zdjęć nie należy do łatwych czynności, jednak osiągane rezultaty bywają bardzo efektowne.

Potrzebne zdjęcia otwieramy w programie graficznym / Fot. Fot.Sławomir ŻylakZacząć należy od sprawy podstawowej - sprzętu Im więcej uwagi włożymy w kadrowanie, tym mniej pracy nas będzie kosztowało późniejsze składanie zdjęć.


Przy wykonywaniu materiału wyjściowego (pojedynczych zdjęć) niezbędny okaże się statyw. Przy tej okazji wspomnę, że statyw im cięższy, tym lepszy. Oczywiście można posiłkować się różnego rodzaju obciążnikami. Aparat powinien być stabilny i byle wiaterek nie powinien nim poruszać (szczególnie w trakcie naświetlania). Do aparatu podłączamy wężyk i poziomujemy cały zestaw. W wielu statywach montowane są poziomice, co ułatwia sprawę, jednak zakup dodatkowej poziomicy za około 30 zł (wsuwana w sanki lampy błyskowej) nie powinien stanowić problemu. Poziomica będzie szczególnie przydatna przy panoramach większych niż 180 stopni.


Zwiększamy gabaryty przestrzeni roboczej / Fot. Fot.Sławomir ŻylakGdy aparat jest gotowy, wszystkie parametry naświetlania sprawdzone, można przystąpić do naświetlania materiału wyjściowego. Aparat można obracać o stałą wartość lub patrząc przez wizjer ręcznie przestawiać w kolejne położenia. Tak, aby niewielkie fragmenty zdjęcia zachodziły na siebie. Po skończonym naświetlaniu ruszamy do ciemni.


Powiększona przestrzeń powinna mieścić wszystkie fotki tak by nie zachodziły na siebie / Fot. Fot.Sławomir ŻylakJest wiele programów tworzących panoramy. W większości przypadków są one jednak niewystarczające, jeżeli chodzi o edycję. Zależy nam przecież, aby potencjalny widz nie dostrzegał miejsc w których zdjęcia są łączone. Oczywiście niektórzy twierdzą, że tak miało być - ale to inna bajka. W swoich rozważaniach wesprę się o poczciwy Photoshop.





Zaczyna się właściwa "zabawa" / Fot. Fot.Sławomir ŻylakMenu [PRZEKSZTAŁĆ} to podstawa / Fot. Fot.Sławomir ŻylakPo otworzeniu wszystkich zdjęć z których ma powstać panorama, należy zadbać aby wizualnie zdjęcia były jednakowe (by np. jedno nie było jaśniejsze bądź ciemniejsze od drugiego). Gdy się z tym uporamy tworzymy przestrzeń roboczą na którą przeniesiemy wszystkie nasze zdjęcia. Możemy skorzystać w tym celu z polecenia [NOWY] w menu [PLIK] lub wykorzystać polecenie [WIELKOŚĆ OBSZARU ROBOCZEGO] z menu [OBRAZEK]. Nowa przestrzeń robocza powinna być wyższa od pojedynczego obrazka i szersza od sumy szerokości wszystkich obrazków, które używamy do tworzenia panoramy.


Wybieramy warstwę (zdjęcie) które będziemy dopasowywać i ustawiamy jego przeźroczystość na około 50 proc. Z menu bocznego wybieramy narzędzie [przesunięcie] (jeżeli nie pokaże się obwiednia dookoła zdjęcia to należy ją uaktywnić) i klikamy w jeden z kwadracików znajdującego się na obwiedni. Obwiednia z linii przerywanej stanie się ciągłą i teraz klikając prawym przyciskiem myszy na obrazku przywołamy menu podręczne przekształcania (dostępne również z poziomu menu [EDYCJA]/[PRZEKSZTAŁĆ]).


Jeszcze ostatnie strzyżenie / Fot. Fot.Sławomir ŻylakTo nie motylek a panorama przed przycięciem / Fot. Fot.Sławomir ŻylakOsobiście najczęściej używam pierwszych sześciu pozycji tego menu. Nasze wysiłki mają na celu jak najlepsze (dokładniejsze) dopasowanie sąsiadujących ze sobą obrazków. Gdy uważamy, że praca jest skończona, przywracamy przeźroczystość na 100 proc. i zabieramy się za kolejny obrazek, dopasowując go do poprzednika. W ten sposób otrzymamy "sklejone" ze sobą obrazki, które mogą wyglądać dość dziwnie. Teraz wystarczy skorzystać z narzędzia [KADROWANIE] by odciąć niepożądane fragmenty panoramy.


Efekt końcowy / Fot. Fot.Sławomir ŻylakOtrzymaliśmy w ten sposób panoramę złożoną z trzech zdjęć.



Muszę jednak wspomnieć o czymś jeszcze. Stosunkowo niedawno zetknąłem się z fantastycznym programem, który urzekł mnie swoimi możliwościami. Ma wiele zalet i w zasadzie mógłbym pominąć to wszystko co pisałem powyżej. Jest jednak pewien problem. Ten programik czasami potrafi się zgubić i wtedy ręczna korekta tego co zrobił jest nieodzowna. Program nazywa się PTgui i jego próbną wersję można pobrać ze strony producenta.


Oto krótki opis jego zalet. Po pierwsze, możemy wyrzucić statyw (no, prawie...). Program radzi sobie ze zdjęciami robionymi z ręki (oczywiście bez przesady). Edytować można poszczególne zdjęcia i podglądać punkty którymi program łączy kolejne foty. Można takowe punkty kasować lub dodawać. Im większa ich liczba, tym składanka jest dokładniejsza. Gotowy plik możemy zapisać jako warstwy dla Photoshopa i dalej go edytować. Panoramę możemy tworzyć na powierzchni płaskiej, walcu lub kuli. Możemy decydować o wielkości, jaką będzie miał plik wynikowy i przycinać niepotrzebne fragmenty. Tworzy on oczywiście gotowe panoramy 360 stopni. W najnowszej wersji program może tworzyć pliki hdr.


Panorama wykonana z 4 zdjęć z wykorzystaniem programu PTgui / Fot. Fot.Sławomir ŻylakUważam jednak, że warto się pomęczyć i zrobić panoramę własnoręcznie. Program nie jest nieomylny a sprawne palce i myszka (lub tablet) mogą zdziałać cuda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

bhk - nie doczytałeś do końca, bo o PTgui też wspomniałem i to szerzej :DDDDD

darth vader - bardzo słusznie - zapomniałem :)

BartekG - dzięki :) moim zdaniem jednak przesadzasz :P


punkt nodalny

Cała sprawa w panoramach rozbija się o dobry materiał wyjściowy pozbawiony wszelkich zniekształceń. Najtrudniej walczy się z dystorsjami i paralaksą. Jeżeli ktoś bawił się w obrabianie zdjęć z dystorsjami nie powinien mieć problemów. Oczywiście im lepszy obiektyw tym tych wad jest mniej.
Z paralaksą jest gorzej. Najprościej tłumacząc idzie o obracanie aparatu względem jednego konkretnego punktu.
Najlepiej to zobrazować na przykładzie:
Jeżeli dosyć blisko stoi słup, który pokrywa się (lub przysłania) drzewo w oddali to na następnym zdjęciu nie może zaistnieć sytuacja w której to drzewo nie będzie pokrywało się ze słupem. Nie za bardzo wtedy można cokolwiek sklejać - bo niby jak?? Każdy obiektyw ma swój punkt nodalny a obiektywy typu zoom będą miały różny dla każdej ogniskowej. W przybliżeniu ten punkt znajduje się w okolicy soczewki przedniej ale osobiście nie wiem jak go dokładnie policzyć czy wyznaczyć.
Można kupić odpowiednie głowice z takim mocowaniem ale można też zmajstrować coś samemu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sobie ostatnio myślałem, gdzie są (nowe) galerię jednego z najlepszych fotografów link Ale wróciłeś - z galerią i super poradnikiem.

+!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławku warto wspomnieć jeszcze o punkcie nodalnym, i o jego znaczeniu podczas tworzenia panoram.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Photoshopie CS 3 jest specjalne narzedzie do skladania panoram, bardzo fajnie to wychodzi.
File -> Automate -> Photomerge

Oprocz tego polecam programik specjalnie do panoram: PTGui

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomo, że fotoszopa jest najlepsza, ale dla ludzi, którzy mają małe pojęcie o obróbce grafiki, lub nie stać ich na "zakup" legalnego fotoszopa ;> z powodu słabych łącz. polecam bardzo prosty i intuicyjny programik Photovista Panorama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że mogę pomóc :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Łukasz

Komentarz został ukrytyrozwiń

no to łukasz czekamy na panoramy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

GDy bawiłem się PS-em w panorame dochodziłem do przedostatniego kroku, ale nie wiedziałem że trzeba odrazu na kadrować :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

W PSie jeszcze się w panoramy nie bawiłam, używałam do tej pory ZoomBrowseraEX, który często popełnia jednak błędy, które później i tak naprawiam w PSie. Dlatego Sławku wielkie dzięki za pomoc i duży plus dla Ciebie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.