Facebook Google+ Twitter

Zdobycie szczytu nie jest problemem, gdy motywuje chęć pomagania

Wczoraj do Polski wrócili Marzena Pelczar i Leszek Tasiemski, inicjatorzy akcji charytatywnej „Każdy ma swoje Kilimandżaro”, której celem jest pozyskanie funduszy na wakacyjne wyjazdy dla samotnych seniorów.

Powitanie Zdobywców: Marzena i Leszek z podopiecznymi Stowarzyszenia - Chcieliśmy, by nasze prywatne wyzwanie i realizacja marzeń była czymś więcej niż tylko wakacyjną przygodą, zależało nam, by wynikło z tego coś dobrego dla innych. Myśl o wsparciu samotnych osób starszych przyszła spontanicznie, a potem przystąpiliśmy do działania – opowiada Leszek.

Założenia akcji „Każdy ma swoje Kilimandżaro” były proste: by włączyć się do akcji, wystarczyło wykupić kilka metrów w drodze na najwyższy szczyt Kilimandżaro: Uhuru Peak. 30 lipca wirtualni uczestnicy mogli poczuć się jak prawdziwi Zdobywcy, gdy Marzena i Leszek zatknęli proporzec akcji na szczycie Kilimandżaro.

- Nasi podopieczni z racji niepełnosprawności, trudności materialnych czy najzwyczajniej w świecie właśnie z powodu swojej samotności nawet nie myślą o wakacjach. Co nie znaczy, że ich nie potrzebują. W letnie upały, zwłaszcza, gdy miasto wyludnia się i sąsiedzi wyjeżdżają, wzmaga się towarzyszące im na co dzień poczucie pustki i stres. Nasze krótkie wycieczki za miasto są formą terapii, która pomaga im oderwać się od tej codzienności, cieszyć się przyrodą i towarzystwem innych, życzliwych im osób – opowiada Joanna Mielczarek ze Stowarzyszenia „mali bracia Ubogich”.

- Zupełnie inaczej zdobywa się górski szczyt ze świadomością, że przyniesie to coś dobrego dla innych. Jesteśmy dumni, że tylu naszych, także zagranicznych znajomych włączyło się w akcję. Trochę żałujemy, że do momentu wejścia na szczyt nie udało się zebrać całej potrzebnej kwoty, czyli 15 000 zł. Ale jeszcze się nie poddajemy. Przedłużyliśmy akcję do końca sierpnia – opowiada Marzena – i bardzo gorąco zachęcamy do włączenia się w nią. Pomaganie innym naprawdę daje wiele pozytywnej energii i sił, o czym wielokrotnie przekonaliśmy się podczas naszej wyprawy.

Wczoraj po przylocie do Polski na Marzenę i Leszka czekali podopieczni Stowarzyszenia. To spotkanie było dla obu stron wielkim przeżyciem.
- Jestem wzruszona, że pomyśleli właśnie o nas, starszych ludziach – mówiła pani Wiesława – życzę im jak najlepiej, żeby osiągnęli także to swoje prawdziwe Kilimandżaro, by również w życiu wznieśli się na szczyt.

Do dziś udało się zebrać 7 320 zł. Wakacyjną akcję można wesprzeć na stronie https://zrzutka.pl/kilimandzaro

Więcej o akcji na stronie: http://wakacje.malibracia.org.pl

Stowarzyszenie „mali bracia Ubogich” działa w Polsce od 2002 roku na terenie 3 miast: Warszawy, Poznania i Lublina. Posiada status Organizacji Pożytku Publicznego. Działa w ramach sieci stowarzyszenia «petits frères des Pauvres», które powstało w 1946 roku we Francji i istnieje w 8 krajach na terenie Europy i Ameryki.
Stowarzyszenie „mali bracia Ubogich” pomaga samotnym, starszym osobom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.