Pozycja materiału w rankingach:
Jak okiem sięgnąć, w Polsce nadal jest wiele miejsc wymagających uporządkowania, remontu. Urzędnicy i przedsiębiorcy tłumaczą się brakiem środków na nowe miejsca pracy, a ja pytam - dlaczego wciąż tylko 30 proc. więźniów pracuje?
Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.83)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Bień 22.10.2011 19:05
Uważam, że praca przestała być zaszczytnym obowiązkiem obywatela. Dlatego też tworzył bym rodzaj zakładów pracy karnej, dla tych co mają wyroki za kradzieże, rozboje, wandalizm, uchlanie się od świadczeń alimentacyjnych i inne nie związane z zabójstwem. Bo pracując mogli by choć w niewielkim stopniu rekompensować powstałe z ich działań szkody. A nie zalegać w celach gdzie są szkoleni przez współwięźniów jak na przyszłość uniknąć odpowiedzialności za popełniane w przyszłości przestępstwa.
Renata Bohatkiewicz 22.10.2011 12:12
Dodam jeszcze, że mój tytuł nie zawierał pytania, został on dodany przez redakcję, więc proszę, nie osądzaj mnie aż tak krytycznie:)
Renata Bohatkiewicz 22.10.2011 12:10
Dziękuję za Twoje opinie. To nie jest tekst naukowy i nigdy tak nie twierdziłam. Pisząc go opierałam się na badaniach ngo'sa i myślę, że na tym etapie, na jakim zgłębiam problem, podane informacje są wystarczające. Pisząc "kilka" osób, miałam na myśli osoby o których z całą pewnością wiem, że wnioskują o zatrudnienie. Zrozum, że nie zależy mi na byciu opiniotwórcą, ale na wyrażeniu swojej opinii - to różnica. Ponadto zależy mi na zachęceniu czytelnika do samodzielnego myślenia, a nie kopiowaniu moich przemyśleń, opartych także na osobistych doświadczeniach. Wysyłając materiały do moderacji, oznaczam je jako Hyde Park i nie mam wpływu na to, gdzie moderator je umieścił... Pozdrawiam!
Ireneusz Mosiczuk 22.10.2011 11:52
@Magdalena, brak pracy dla osadzonych, wykorzystanie osadzonych w pracach interwencyjnych itd., itp-jak najbardziej. Oczywista oczywistość jak mawiał pewien klasyk. W materiale podano, że 33% osadzonych podejmuje pracę i jest to jedno z zafałszowań. Bo w tej statystyce ujęci są zatrudnieni na zewnątrz jak i wewnątrz zakładu. W tym drugim przypadku są to kucharze, ekipy sprzątające, piorące, pracuje z zakładach produkcyjnych prowadzonych przez SW itd. Resocjalizacja ma kilka wymiarów, o żadnym z nich nie ma jednak nic w arcie. Tytuł natomiast arta stawia znak zapytania bez dogłębnej analizy. Bo czy osadzony tzw. N (niebezpieczny) ma też pracować i jak przy zakazie kontaktu z innymi. Chory i niesprawny także? A są to znaczące ilości osób wśród osadzonych. Skazany na 14, 30, 60 dni ma podjąć pracę?-jak i gdzie?
Ireneusz Mosiczuk 22.10.2011 11:40
@Renata ".........mam w najbliższym otoczeniu kilka osób odbywających karę pozbawienia wolności." Kilka osób to nie jest reprezentatywna ilość do uogólniania i do znajomości polskiego więziennictwa. Jak kraj długi i szeroki nie ma takiego samego zakładu karnego z całym jego dobrodziejstwem inwentarza. Kadrą, zapleczem, warunkami i osadzonymi. Dalej twierdzę, że materiał wypacza stan faktyczny i nie odpowiada rzeczywistości.
Magdalena Wróbel 22.10.2011 08:54
Interesujący materiał. A ja polecam jeszcze w temacie resocjalizacji: link oraz link
Moim zdaniem w więzieniu zajęcie jest potrzebne, a osoby osadzone za drobne przewinienia powinny być kierowane do pracy, czy to przy sprzątaniu, czy przy opiece nad osobami chorymi. W Polsce jest wiele do zrobienia i na to powinien być wykorzystany kapitał ludzki który "siedzi" w więzieniu. A przy okazji jest to dobra szkoła życia dla osadzonych, no i sposób na resocjalizację.
Renata Bohatkiewicz 22.10.2011 08:34
Dziękuję Wam za komentarze. Tak się jednak składa, że doskonale znam realia polskiego więziennictwa, ponieważ jestem pedagogiem resocjalizacyjnym i mam w najbliższym otoczeniu kilka osób odbywających karę pozbawienia wolności. Wiem, że NIKT im nie proponuje żadnych programów, mimo że zgłaszają gotowość do pracy. Resocjalizacja w Polsce to utopia, niestety.
Alicja Pływaczyk 22.10.2011 00:22
Irek,
masz rację i wiem, że niczego nie piszesz złośliwie.
Myślę, że Koleżanka wyraziła swoją, bardzo subiektywną opinię,
a moderacja uczyniła z tego Opinię ;)
Ireneusz Mosiczuk 22.10.2011 00:15
Alu:), redakcja zamieściła godnie w Opiniach. Aczkolwiek prosi się Hyde Park. Przecież pisząc bierzemy odpowiedzialność za merytoryczność materiału. A w przedmiotowym?-----hmmmmm. Zauważyłem, że jest to pierwsze dzieło autorki, tym bardziej postanowiłem być srogi w ocenie. Wiesz doskonale, bo przecież nie pierwszy raz buntuję się tutaj przy takich materiałach, że nie pozostaje obojętny przy tego typu przekłamaniach. Przykro mi, że koleżankę spotkało to przy pierwszym arcie. Nie wolno jednak powielać obiegowych nieprawdziwych sądów, ocen i tez. Tym bardziej, że czytają nas setki ludzi.
Alicja Pływaczyk 21.10.2011 23:58
Irek :)
To jest pierwszy artykuł autorki. Odniesienia przedstawionego przez Ciebie należałoby oczekiwać w moderacji.
Przy okazji pozdrawiam, bo dawno mnie tutaj nie było :)