Facebook Google+ Twitter

Zdrajcy narodu piórem Sławomira Kopera

O zdrajcach, szpiegach i przeniewiercach narodu. Nakładem warszawskiej oficyny wydawniczej Bellona ukazała się kolejna książka Sławomira Kopera, "Wielcy zdrajcy. Od Piastów do PRL".

Okładka książki według projektu Anny Damasiewicz / Fot. Anna DamasiewiczPrzedstawione w książce postaci, pretendujące do miana zdrajców, to subiektywne spojrzenie pisarza w tym temacie. Nie ukrywa tego autor we wstępie książki: Ich dobór jest oczywiście całkowicie subiektywny, chociaż starałem się przedstawić najciekawsze postaci, a na pewno najmniej jednoznaczne. Niektóre epoki były wyjątkowo ubogie w przeniewierców sprawy narodowej, w innych natomiast notowaliśmy prawdziwy wysyp czarnych charakterów.

Prezentację narodowych przeniewierców, historyk rozpoczyna się od czasów piastowskich, w których nie można było narzekać na brak osobowości, co najmniej kontrowersyjnych dla państwowości polskiej. Zwieńczeniem zaś książki jest historia pierwszego prezydenta powojennej Polski, Bolesława Bieruta. Powieść otwiera historia patrona Polski, świętego Stanisława ze Szczepanowa, którego szczątki doczesne spoczywają w katedrze wawelskiej. Czy święty Stanisław był zdrajcą, a król Bolesław Śmiały psychopatą, który poćwiartował w kościele na Skałce, skazanego na śmierć biskupa ze Szczepanowa? Głównym źródłem wiedzy ówczesnego okresu dla Kopera są dzieje, spisane przez przez mnicha weneckiego, zwane Kroniką Galla Anonima. I ku temu kronikarzowi skłania się autor książki, uważając jego pióro za bardzo obiektywne, gdyż historia była spisana za panowania Bolesława Krzywoustego. Mniej wiarygodną natomiast - zdaniem autora - jest późniejsza Kronika Wincentego Kadłubka.

Średniowiecze ukazuje w powieści Kopera sporą galeryjkę zdrajców narodowych. Przewija się tutaj brat Bolesława Krzywoustego, książę Zbigniew zdrajca mimo woli, czy też książę Władysław Opolczyk, z jednej strony knujący z sąsiadami intrygi przeciw Królestwu, z drugiej zaś gorliwy chrześcijanin, fundator klasztoru na Jasnej Górze.

Ataman Bohdan Chmielnicki, bohater narodowy Ukrainy z jednej strony, grabarz Rzeczypospolitej Obojga Narodów z drugiej. Geniusz organizacyjny, przede wszystkim jako dowódca wojskowy, ale też świetny polityk potrafiący współpracować z Koroną, Moskwą ale też i Chanatem Krymskim. Jednakże mimo usilnych zabiegów nie potrafił dać Ukrainie niepodległości, sprzeniewierzając ją carowi, a samym Kozakom przysparzając wielu nieszczęść.

Stanisław Szczęsny Potocki, jeden z targowiczan, wierny sługa Katarzyny II, wysyłał listy dziękczynne carycy za ocalenie polskości, a księcia Grigorija Potiomkina wzywał do zbrojnej interwencji. Katarzynie nie zależało na nowoczesnym akcie prawnym, jakim była konstytucja, liczyła się bowiem z tym, że zawarte w niej reformy mogą się przenieść na jej własny grunt. Potrzebny był więc ktoś taki, jak Potocki, by móc hamować reformy ustrojowe w Rzeczpospolitej. Efektem końcowym było znikniecie Rzeczpospolitej z map Europy na lat 123.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Luźne skojarzenie. Po prostu: nie mam zbyt wiele doświadczenia w kontaktach z niezalogowanymi i anonimowymi desperatami. link

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Paweł Jankowski Wczoraj 21:47
"Nie otrzymałem nawet jednej uwagi :)... Pawle może tak jaśniej, bo nie nadążam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ciekawa recenzja intrygującej tematycznie książki, a więc głos z oceną pozytywną i coś "na wagę". Dopiero kompletuję kolejne tytuły Stanisława Kopra wydane przez Bellonę. Z jakichś powodów autor stał się cośkolwiek kontrowersyjny czy też styl w jakim tworzy uznawany jest za niezbyt poważny. Wśród wielu mniej lub bardziej zainteresowanych opinie są zazwyczaj różne i różniaste. Myślę, że warto przeczytać by mieć swoje wyobrażenie w kwestiach nie tylko historycznych."

Nie otrzymałem nawet jednej uwagi :) Koper ma na imię Stanisław, oczywiście.
Jeżeli ktoś się poczuł na "innej fali", to przepraszam. Myślę, że nie był to powód dewastacji grobów moich bliskich. Policja czymś takim nie zajmuje się na miarę oczekiwań. Może wyślę zestaw artykułów papierniczych z prowincji do Pałacu Mostowskich. Tutaj nadal szeroki odsetek obywateli obwoływany jest "mordercą milicjanta".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co prawda to moja pierwsza książka Kopera, ale polecam ją czytelnikom, zwłaszcza, że napisana jest bardzo przystępnym językiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To musi być pasjonująca książka, historia różnie interpretuje postacie a określenie zdrajca na przestrzeni czasów, też może być subiektywne. Autor naturalnie ma prawo do własnej interpretacji tym bardziej iż popiera je źródłami. Pozdrawiam Piotrze !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako historyk z wykształcenia pozwala sobie na interpretację tematu w sposób sobie odpowiedni, choć trzeba zaznaczyć, że historia przedstawionych postaci poparta jest bogatym źródłem, co obrazuje bibliografia. Inną kwestią jest dobór postaci, ale jak sam pisze, to subiektywny wybór. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa recenzja intrygującej tematycznie książki, a więc głos z oceną pozytywną i coś "na wagę". Dopiero kompletuję kolejne tytuły Stanisława Kopra wydane przez Bellonę. Z jakichś powodów autor stał się cośkolwiek kontrowersyjny czy też styl w jakim tworzy uznawany jest za niezbyt poważny. Wśród wielu mniej lub bardziej zainteresowanych opinie są zazwyczaj różne i różniaste. Myślę, że warto przeczytać by mieć swoje wyobrażenie w kwestiach nie tylko historycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.