Już ojciec medycyny Hipokrates, żyjący w IV wieku przed naszą erą, różnice w temperamencie, charakterze, a także skłonności do różnego rodzaju schorzeń - wywodził ze znaków Zodiaku, pod którymi ludzie przychodzą na świat. Współczesna astrologia te zależności w pełni potwierdza. Przedstawiam wyimki wielu żmudnych badań dotyczących wpływu znaków Zodiaku na zdrowie człowieka. O wiele pełniejsze wiadomości daje rozrysowanie Kosmogramu z datą, godziną, minutą, a nawet miejscem urodzenia (szerokością i długością geograficzną).
To nie jest żadna "fikcja literacka"! Układ gwiazd w dniu narodzin ma ogromny wpływ na nasze zdrowie. Od wielu lat kontaktuję się i pilnie uczę od największych astrologów polskich - m. in. prof. Leszka Weresa, autora "Mandali życia". Ten nestor polskiej astrologii jest współtwórcą Ośrodka Kosmobiologicznych Analiz i Prognoz, a także Centrum Kosmoekologii Kultury. Wielokrotnie rozmawiałem z prof. Violettą Kossecką (piszącą pod znanym pseudonimem - David Harklay) - będącą wybitnym astrologiem; a także - wcześniej - z nieżyjącym już guru astrologów i jasnowidzów: Andrzejem Wesołowskim czy Alfredem Łaszowskim. Wybitnych nazwisk z tej dziedziny nauki, mógłbym wymienić jeszcze kilka.
Czy gwiazdy, znaki Zodiaku mogą mieć wpływ na nasze zdrowie? Astrologowie odpowiadają oczywiście twierdząco i to z pełnym przekonaniem. Lekarze - niepoprawni realiści - często tylko wzruszają ramionami, ale już nie wszyscy. Tymczasem już od wieków ludzie zwracali uwagę na przykład na wpływ Księżyca na ludzkie zachowania. Kiedyś wierzono, że pełnia przemienia ludzi w wilki. Dziś wiadomo - bo zostało to udowodnione na podstawie badań - że tuż po pełni w widoczny sposób zwiększa się liczba samobójstw. Niektórzy policjanci twierdzą, że pełnia zwiększa również agresywność, a tym samym liczbę przestępstw, także tych najcięższych. A lunatycy? Musi być jakiś wpływ Księżyca na mózg powodujący somnambulizm. O przypływach i odpływach mórz i oceanów - już nawet nie wspominam!
Również wpływ Słońca na nasze zachowanie wydaje się bezsporny. Na północnej półkuli liczba samobójstw wzrasta od kwietnia do czerwca, na południowej (na przykład w Australii) – od września, czyli wtedy, kiedy tam również zaczyna się wiosna i organizmy są bardzo osłabione po jesieni i zimie. Także wpływ krótkiego dnia na nasze zdrowie daje się wyraźnie zauważyć. Przyrost apetytu i - co za tym idzie - wagi, spadek libido, zaburzenia snu, osłabienie aktywności, kreatywności, skłonność do pesymizmu, nerwowość, drażliwość - wszystko to wyraźniej dokucza nam jesienią i zimą niż wiosną i latem.