Facebook Google+ Twitter

Zdrowie nauczycieli kosztuje nas 600 tys. złotych

Urlop zdrowotny to dziś dla wielu nauczycieli sposób na przeczekanie niżu demograficznego lub uniknięcie zwolnienia. W Polsce z płatnego urlopu zdrowotnego rocznie korzysta ok. 15 tys. pedagogów, co kosztuje gminy blisko 600 tys. złotych.

 / Fot. Reytan, CC BY-SA 3.0 / WikipediaJak podaje gazetaprawna.pl, pedagodzy coraz częściej uciekają na płatne urlopy, by przeczekać niż demograficzny i dorobić w innym miejscu pracy, najczęściej zagranicą. Dotychczas w każdym roku szkolnym liczba nauczycieli, pragnących w ten sposób podreperować zdrowie rosła średnio o tysiąc osób rocznie, w tym roku natomiast aż o dwa tysiące.

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 73 Karty nauczyciela, pedagog może otrzymać płatny, roczny urlop zdrowotny, jeśli jest zatrudniony na pełnym etacie. Dodatkowy warunek to staż siedmiu lat pracy. Z tego przywileju pedagodzy korzystać mogą trzy razy w ciągu kariery. Minimalna przerwa między zwolnieniami wynosi 1 rok. Zwolnienie wydaje lekarz rodzinny, a koszty urlopu pokrywa gmina. Przy obecnym wzroście liczby nauczycieli, korzystających z płatnego urlopu zdrowotnego, liczba ta również wzrosła - do aż 600 tys. złotych rocznie.

Według sondaży "Dziennika Gazety Prawnej" samorządy opowiadają się za tym, by za urlop zdrowotny nauczycieli płacił ZUS. O jego przydzieleniu decydowałaby w takim wypadku specjalna komisja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Halinka
  • Halinka
  • 06.02.2012 20:25

Oczywiście pomyliłam się, przepraszam. Wychodzi 40 tysięcy na jednego nauczyciela, a to z kolei trochę zawyżone.
Z pensji nauczycielskiej żyje się tak, że pomimo długich wakacji nie stać nas na atrakcyjne spędzanie tego wolnego czasu, inaczej słychać by było narzekania, że pełno nauczycieli w kurortach w kraju i na wczasach zagranicznych, a jakoś ich nie słychać.
O leczeniu się u specjalistów przez nauczyciela nie ma mowy, bo czas pracy jest sztywny, nie umówię się z uczniami na popołudnie, bo mam konsultację lekarską rano.
Rodzicom i przyszłym rodzicom uczniów powinno zależeć na kondycji tego nauczyciela, żeby nie był wyczerpany czy wypalony zawodowo, tylko wypoczęty i zadowolony z zycia. Od tego zależy jego cierpliwość, tzw podejście do ich dzieci i w ogóle jakość pracy.
Urlopy biorą szczególnie osoby starsze, dobrzy, doświadczeni pedagodzy. To chyba lepsze, niż obnosić się np ze swoimi dolegliwościami związanymi z klimakterium, itp.
Krytykowanie czyichś przywilejów bez uzasadnienia, bez podania na co by dany autor przeznaczył zaoszczędzone pieniądze, jakie ważniejsze potrzeby społeczne niż jakość edukacji dzieci ma na uwadze, jest trochę nie w porządku. To tak, jakby modlić się, żeby sąsiadki krowy wyzdychały.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Halinka
  • Halinka
  • 06.02.2012 20:09

Prosta arytmetyka podpowiada, że urlop jednego nauczyciela to 4 tysiące złotych rocznie. Coś tu nie gra i to mocno, bo jest to suma o wiele wyższa.
Urlopy te są bardzo dobre i potrzebne. Są zresztą przywilejem nie tylko nauczycieli ale również innych grup zawodowych - jakich - sprawdźmy i podajmy do wiadości czytelników informację pełną a nie półprawdę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
naturalny
  • naturalny
  • 30.01.2012 15:24

Nauczycieli się czepiacie? Tuska sprawdźcie. Ile klamki do nowej audi A8 Kopaczowej kosztują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.