Pozycja materiału w rankingach:
Urlop zdrowotny to dziś dla wielu nauczycieli sposób na przeczekanie niżu demograficznego lub uniknięcie zwolnienia. W Polsce z płatnego urlopu zdrowotnego rocznie korzysta ok. 15 tys. pedagogów, co kosztuje gminy blisko 600 tys. złotych.
Jak podaje gazetaprawna.pl, pedagodzy coraz częściej uciekają na płatne urlopy, by przeczekać niż demograficzny i dorobić w innym miejscu pracy, najczęściej zagranicą. Dotychczas w każdym roku szkolnym liczba nauczycieli, pragnących w ten sposób podreperować zdrowie rosła średnio o tysiąc osób rocznie, w tym roku natomiast aż o dwa tysiące.Zobacz także:
Artykuły
(96)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.80)
Wiek: 20 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: studentka dziennikarstwa.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Halinka 06.02.2012 20:25
Oczywiście pomyliłam się, przepraszam. Wychodzi 40 tysięcy na jednego nauczyciela, a to z kolei trochę zawyżone.
Z pensji nauczycielskiej żyje się tak, że pomimo długich wakacji nie stać nas na atrakcyjne spędzanie tego wolnego czasu, inaczej słychać by było narzekania, że pełno nauczycieli w kurortach w kraju i na wczasach zagranicznych, a jakoś ich nie słychać.
O leczeniu się u specjalistów przez nauczyciela nie ma mowy, bo czas pracy jest sztywny, nie umówię się z uczniami na popołudnie, bo mam konsultację lekarską rano.
Rodzicom i przyszłym rodzicom uczniów powinno zależeć na kondycji tego nauczyciela, żeby nie był wyczerpany czy wypalony zawodowo, tylko wypoczęty i zadowolony z zycia. Od tego zależy jego cierpliwość, tzw podejście do ich dzieci i w ogóle jakość pracy.
Urlopy biorą szczególnie osoby starsze, dobrzy, doświadczeni pedagodzy. To chyba lepsze, niż obnosić się np ze swoimi dolegliwościami związanymi z klimakterium, itp.
Krytykowanie czyichś przywilejów bez uzasadnienia, bez podania na co by dany autor przeznaczył zaoszczędzone pieniądze, jakie ważniejsze potrzeby społeczne niż jakość edukacji dzieci ma na uwadze, jest trochę nie w porządku. To tak, jakby modlić się, żeby sąsiadki krowy wyzdychały.
Halinka 06.02.2012 20:09
Prosta arytmetyka podpowiada, że urlop jednego nauczyciela to 4 tysiące złotych rocznie. Coś tu nie gra i to mocno, bo jest to suma o wiele wyższa.
Urlopy te są bardzo dobre i potrzebne. Są zresztą przywilejem nie tylko nauczycieli ale również innych grup zawodowych - jakich - sprawdźmy i podajmy do wiadości czytelników informację pełną a nie półprawdę.
naturalny 30.01.2012 15:24
Nauczycieli się czepiacie? Tuska sprawdźcie. Ile klamki do nowej audi A8 Kopaczowej kosztują.
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +253)