Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23935 miejsce

Zdrowie psychiczne Polaków w coraz gorszym stanie

Z jednej strony politycy i decydenci alarmują, że spada słupek demograficzny i to budzi niepokój o przyszłość Polski, a z drugiej panuje przekonanie, że z roku na rok mamy coraz większe problemy ze zdrowiem psychicznym.

Z ogólnym zdrowiem polskiego społeczeństwa jest źle, a ze zdrowiem psychicznym bardzo źle. Coraz więcej ludzi, głównie w wieku produkcyjnym, szuka pomocy u psychologów. Najczęściej z powodu objawów depresyjnych. Z najnowszych badań wynika, że aż 45 procent Polaków obawia się o stan swojej psychiki. Jednocześnie wiadomo, że stale rośnie liczba osób cierpiących na zaburzenia psychiczne. W okresie 14 lat (1990-2004) – podaje http://www.psychologia.net.pl/serwis.php?level=1097http://www.psychologia.net.pl/serwis.php?level=1098&rok=2012psychologia.net.pl, z powodu zaburzeń psychicznych liczba osób leczonych wzrosła o 131 proc. Obecnie do placówek psychiatrycznych co roku zgłasza się już 1,5 mln chorych.

Prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (PTP), prof. Janusz Heitzman, powołując się na badania GUS, informuje: "Spada nasza kondycja psychiczna". Badania GUS wykazały, że 25 proc. populacji odczuwa stan "wyczerpania i wykończenia", co trzeci badany twierdzi, że jest "zmęczony", 16 proc. jest na co dzień "bardzo zdenerwowanych", a 12 proc. odczuwa stale "smutek i zmęczenie".

Niepokoi narastające poczucie zagrożenia. Badania CBOS wykazują, że aż 85 proc. Polaków ocenia warunki życia w naszym kraju jako "szkodliwe dla zdrowia psychicznego". Powodem jest – zdaniem 77 proc. ankietowanych - przede wszystkim obawa przed bezrobociem. Ale aż 47 proc. badanych wskazuje kryzys rodziny i biedę (41 proc.). Blisko 40 proc. badanych obawia się uzależnienia od "alkoholu lub narkotyków".

W opinii prezesa PTP, "nowym zagrożeniem dla naszego zdrowia psychicznego jest praca ponad normę, od 10 do nawet 14 godzin na dobę". Zdaniem prezesa, prof. Heitzmana, boimy się, iż nie sprostamy wymaganiom i oczekiwaniom pracodawcy, a jednocześnie mamy "duże poczucie obowiązku, często narzucane przez pracodawcę".

Prof. Janusz Heitzman twierdzi, że pracodawcy celowo utrzymują pracowników w przekonaniu, iż są "mało wydajni i opieszali", a jednocześnie stawiają wymagania, które nie mogą być spełnione. "Skutkiem tego jest rozbicie rodziny, depresja, choroby somatyczne, przedwczesna umieralność oraz ogólnie zła jakość życia psychicznego" – mówi prof. Heitzman.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Anonimus z Kujaw
  • Anonimus z Kujaw
  • 12.07.2012 17:55

Zgadzam się w zupełności z Tobą Katarzyno, co do diagnozy stanu psychicznego. Każdy z nas odczuwa okresowe pogorszenie samopoczucia, nieraz przygnębienie. Utrzymujący się przez dłuższy czas taki przygnębiający nastrój, powoduje, że zaczynamy się izolować od ludzi, tracić poczucie rzeczywistości i radości. Najlepszym sposobem na stan przygnębienia jest zmiana punktu widzenia.
Pozdrawiam:)
XXXXX2012

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście Piotrze, w Niemczech czy Anglii, ludzie pracujący mają czas na wyjazdy wypoczynkowe, na ogół do ciepłych krajów kilka razy w roku. I w dodatku stać ich na to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Kasiu. Przedstawiła Pani bardzo wyważoną argumentację oraz inteligentną i trafną ocenę opisanej sytuacji. Bardzo dziękuję za te słowa i za pozdrowienia. Łączę wzajemne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Inka
  • Inka
  • 02.03.2012 23:37

Zdrowie RODAKÓW staje się coraz gorsze, szczególnie podczas trwania obecnego rządu. Ciśnienie skacze gdy zwykły człowiek dowiaduje się że po raz kolejny ,rząd coś spartolił. Zawały serca i niedotlenienie mózgu jest dziś nagminne. Służba Zdrowia jaka jest, każdy widzi - minister sportu też przyprawia nam BUL głowy,Sławomir Nowak spec od Autostrad twierdzi że autostrady powstaną ,prędzej czy póżniej. No na pewno w tym "Stuleciu". Tak że zdrowie psychiczne jak i fizyczne przy tym genialny rządzie musi wysiąść .

Nie ma takich mocnych by to wytrzymali!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

W całej rozciągłości zgadzam się z treścią artykułu. Chcę zwrócić uwagę na to zjawisko pod względem zamożności państw. Współczesna cywilizacja powinna mieć odpowiedni standard urlopowania i wypoczynku.
Kogo w Polsce stać? A w Niemczech odpoczywa każdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na to nie można spojrzeć tylko z jednej strony nie ryzykując spłaszczenia problemu. Na stan psychiczny każdego człowieka nakłada się jednocześnie kilka czynników. Może to być wymagający pracodawca, brak oparcia w rodzinie, wymagający rodzice, wychowanie w danej kulturze czy wreszcie predyspozycje genetyczne. Istnieją pewne, niezaprzeczalne fakty: jeśli pracujesz na stanowisku wymagających wytężonego wysiłku intelektualnego, chcesz awansować, a przynajmniej dostać podwyżkę - musisz się starać. I to nie zawsze musi być kwestia szalonego pracodawcy. Owszem, zdarzają się tacy. Warto jednak pamiętać, że pracodawca też musi mieć wyniki.
Ponadto, nie wszyscy pracownicy są tak zdolni i wspaniali, że wszystko przychodzi im z łatwością. Nie każdy jest człowiekiem sukcesu, na który nie zapominajmy składają się predyspozycje i okoliczności. Młodzi ludzie (26 r.ż.), kończący studia, zderzają się z rzeczywistością. Nie wszyscy pamiętają (a może nie wiedzą), jak to u nich było: myślisz, że możesz mieć wszystko, a tu siedzisz w nie swojej branży, szef oczekuje wyników, a ty nie masz ochoty nic robić. Myślisz, że to na chwilę, a tu okazuje się, że zostajesz tam do końca. Brzmi znajomo? Taki los czeka wiele osób. Nagle okazuje się, że nie jesteś taki wspaniały, jak ci się wydawało.

Ilość osób z problemami natury psychicznej może wzrastać nie dlatego, że nagle jesteśmy chorzy. Nie zapominajmy, iż może to wynikać z tego, iż społeczeństwo dojrzewa - dzisiaj to nie wstyd pójść do psychologa. Może jeszcze trochę do psychiatry, ale też już to powoli zanika. Na szczęście.

Poza tym wmawianie komuś, że jest psychicznie chory jest nieetyczne. Inna sprawa, że nie wszyscy są w stanie przyjąć prawdę prosto na klatę. Proszę wybaczyć mi kolokwializm. :-)
Pozdrawiam,

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Saddam
  • Adam Saddam
  • 02.03.2012 21:15

Ach ci niedobrzy pracodawcy, winni wszystkiemu. I bezrobocie, ale to też ich robota. A może to szanowni psycholodzy i psychiatrzy skutecznie zaczęli ludziom wmawiać, że z nimi jest coś nie tak?
Inna sprawa, że ludzie faktycznie dzisiaj są zagubieni w świecie, w którym nie mają przewidywalnych, TRWAŁYCH więzi rodzinnych, sąsiedzkich i w pracy. Jak dawniej w wiosce czy w dzielnicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 02.03.2012 14:54

pracuj, konsumuj, zdychaj... w międzyczasie realizuj się przed tv: przepis na sfrustrowanych wariatów gotowy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie, spada nasza kondycja psychiczna, bo ciężko pracujemy ponad normę i za mało czasu mamy dla siebie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.