Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33081 miejsce

Zduńska Wola: miał wyrwać ząb, a omal nie zabił

Zduńskowolski dentysta omal nie uśmiercił swojego pacjenta. Stomatolog podczas wyrywania zęba, uszkodził 37-letniemu mężczyźnie tętnicę szyjną, po czym... wysłał go do domu.

37-latek krwawił, więc rodzina zawiozła go na pogotowie, skąd trafił do szpitala w Łasku. Tam kilka godzin lekarze walczyli o życie pana Jacka na oddziale intensywnej terapii. Lekarze stwierdzili, że jeszcze kwadrans, a wykrwawiłby się na śmierć...

37-letni grafik (zastrzega sobie anonimowość) nie kryje wzburzenia, gdy opowiada o tym, co spotkało go przed tygodniem. Wygląda jak ofiara poważnego wypadku. Ma spuchniętą twarz i sine oczy.
- To najgorszy koszmar w moim życiu! Nie wiem, czy kiedyś przezwyciężę teraz strach przed dentystą! Przez tego, u którego byłem, o mało nie umarłem - nie kryje wzburzenia.

To nie była jego pierwsza wizyta w tym gabinecie. Dlatego, gdy usłyszał, że trzeba wyrwać siódemkę, zaufał lekarzowi. Był tylko trochę zdziwiony, że dentysta nie zlecił zrobienia zdjęcia rtg zęba.
- Stomatolog uspokoił mnie, że wszystko będzie dobrze. Okazało się, że nie było - kręci głową pan Jacek.

Siódemka miała zrośnięte korzenie z ósemką. Dentysta musiał przeciąć dziąsło skalpelem, by wydobyć oba zęby. Przy okazji uszkodził tętnicę. - Uspokajał, że po takim zabiegu musi krwawić i wysłał do domu. Ale krew buchała mi nawet nosem - opowiada 37-latek.

Czytaj więcej w serwisie: Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.