Pozycja materiału w rankingach:
W polskich szkołach dziczeją obyczaje. Szkoła nie ma narzędzi prawnych do utrzymania ładu obyczajowego. W szkołach jest za dużo rywalizacji, a za mało kultury.
Zobacz także:
Artykuły
(43)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.22)
Wiek: 65 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Emeryt, który lubi czytać, grać na skrzypcach, gotować, chodzić na grzyby i czasem coś napisać.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wcław Nowak 10.05.2011 11:13
Panie Tadeuszu wraz z krzyzem ktory przyszedl do szkoly zaczely sie problemy wychowawcze.Krzyz wychodzac z miejsca dla niego przeznaczonego stracil swoj autorytet.Lekcja religi stala sie przymusowa wiec mozna z niej uciec i na niej przeszkadzac.Rola ksiedza w szkole sprowadza sie do oduczenia i ucieczki na plebanie.I bedzie jeszcze gorzej
Piotr Wierzbicki 27.11.2010 23:38
Nie wiem skąd to wszystko się bierze? Wiem natomiast że wina leży po trzech stronach: wychowanie w domu, błędy programowe w szkole i ogromny wpływ patologicznych jednostek na rówieśników w szkole.
Jedną z recept jest: <a href="link
Ireneusz Mosiczuk 14.10.2010 16:01
To wszystko co piszecie to jedna wielka prawda. Chodziłem do szkoły średniej, gdzie obowiązywały wojskowe rygory. W tamtym okresie w kraju było kilka takich szkół, może pięć, sześć. Nie było znajomości itp zboczeń. Twarde egzaminacyjne reguły. Jak dzisiaj opowiadam to nastolatkom to uśmiechają się pod nosem. Nie słyszałem aby któryś( w większości byli to chłopcy-na klasę i to nie każdą przypadały 2, 4 dziewczyny) szukał dzisiaj pracy. Miał życiowe problemy. Wtedy klęliśmy, dzisiaj się cieszymy. Degrengolada szkoły rozpoczęła sie od momentu wprowadzenia Kodeksu Ucznia. Potem poleciało, włosy, zarost, ciąże i miejsca do palenia.
Alicja Pływaczyk 14.10.2010 14:50
Przerażająca prawda, której źródłem jest brak autorytetów,
topionych już w podstawowej komórce, jaką jest Rodzina.
Pozostaję z pełnym szacunkiem dla Rodzin, w których młodzież
rozwija się w kulturze i poczuciu szacunku dla drugiego Człowieka,
ale komentowany artykuł nie tej młodzieży dotyczy.
Za sygnalizację problemu alarmującego o zanikaniu motywujących wartości 5+.
Anna lear 14.10.2010 06:33
Gdy ostatnie zęby, zęby mądrości, mi wyrosły, należało sądzić — rozwój został dokonany, nadszedł czas nieuniknionego mordu, mężczyzna winien zabić nieutulone z żalu chłopię, jak motyl wyfrunąć, pozostawiając trupa poczwarki, która się skończyła. Z tumanu, z chaosu, z mętnych rozlewisk, wirów, szumów, nurtów, ze trzcin i szuwarów, z rechotu żabiego miałem się przenieść pomiędzy formy klarowne, skrystalizowane — przyczesać się, uporządkować, wejść w życie społeczne dorosłych i rajcować z nimi”.Ferdydurke
Ryszard Jan Zagórski 13.10.2010 12:06
Zębów może nie zjadłem, ale nerwy zszarpałem. Ile zarobiłem, straciłem? Nie policzę. Dobrze, że jeszcze czymś innym się zajmowałem. Było kiedyś Ministerstwo Oświaty i Wychowania, była dyscyplina, było wychowanie... także przez pracę, było... Teraz nawet więźniowie nie wiedzą po co siedzą w cieplarnianych warunkach... i się dokształcają ;( Ach, przecież o szkole tu mowa... Szkoła teraz jest miejscem, gdzie odbywa się wyścig szczurów. "Słabi i źli" są tolerowani i chronieni specjalnym parasolem. Nauczyciel próbujący zdyscyplinować uczniów jest brany na dywan dyrektorski i... jest sprowadzany na ziemię.
Tadeusz Śledziewski 12.10.2010 19:57
No a co nauczyciel ma zrobić, jak dziecka nie wolno stresować? Hulaj dusza - piekła nie ma! Hedonistyczne dążenia ludzi w - niby - cywilizowanej Europie doprowadzą do degeneracji społecznej - szybciej niż sobie liberałowie myślą.
Krzyż wyrzucić z publicznych miejsc, bo kojarzy się on z ciężarem i trudami życia. Nikt teraz nie chce dźwigać żadnego ciężaru. Większość ma nawet pretensje do krzyża, że to on jest przyczyną wszelakich ludzkich nieszczęść. Gdyby krzyża nie było, ludziom żyło by się bezproblemowo. Dzisiaj większości przyświeca jedyny cel życiowy - zaspokoić swoje potrzeby. Choć powszechnie wiadomo, że nie wszystko można osiągnąć, na co ma się ochotę.
"Róbta co chceta" większość wzięła dosłownie. A ja uważam, że ludzie od młodu należy kształtować, właśnie w drodze edukacji.
Dzisiaj w telegazecie przeczytałem: "Klub seniora, sieć parkingów i restauracji są sponsorami 8 szkół podstawowych oraz średnich. Ich znaki firmowe są na ławkach i biurkach nauczycieli. (....) W niektórych szkołach nie było ławek i w kasie gminy nie było pieniędzy. Tak jest we Włoszech. Jak jest w Polsce? Lepiej, czy gorzej?
Ale czy jest się czym martwić, skoro notowania dla liberalnej władzy rosną?
Jolanta Paczkowska 11.10.2010 17:39
Grażyno, myślisz, że oddolnie da się coś zmienić?? Na chwilę obecną chciałabym poznać jak najszybciej orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie narzuconych nam przez ministerstwo "godzin karcianych". Czy są zgodne z prawem?!
Ewelina Flinta 10.10.2010 17:56
Wszyscy mamy źle w głowach... "Dzieci" http://www.youtube.com/watch?v=C-4Kq0CRn6w
Roman Kożminski 10.10.2010 10:52
Obecnie w szkole jest za dużo filozofowania , a za mało ręcznej perswazji. Za moich czasów linijka szkolna i pas nauczyciela ; to była najlepszy sposób na niesfornego ucznia.