Facebook Google+ Twitter

Zdzisław Kołodziejczyk. Okrętowiec z lilijką w życiorysie

Był harcerzem, walczył w Armii Krajowej u „Ponurego”. Współorganizował Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej i był prezesem sopockiego koła. Działał, ale nie pchał się na afisz.

Zdzisław Kołodziejczyk / Fot. Ze zbiorów autoraZdzisław Kołodziejczyk urodził się w Końskich w 1924 roku. Podczas nauki w miejscowej szkole działał w III Drużynie Harcerzy im. Dąbrowskiego. W rodzinnym albumie zachowała się fotka drużyny. Gdy rozmawiałem z Pan Zdzisław pokazał mi ją. Rozpoznał na niej harcerza, który razem z dyrektorem szkoły był u Hubala. Jeśli mowa o początkach wojny, warto wspomnieć, że młody Zdzisław Kołodziejczyk wraz z drużyną ratował rannych żołnierzy ze zbombardowanego pociągu.

Do oddziałów Armii Krajowej trafił w 1942 roku, przyjąwszy pseudonim „Robert”. Przeszedł szkolenie wywiadowcze, trafił do koneckiej dywersji. W tym czasie aresztowano jego siostrę i matkę. W 1943 roku ukończył kurs podoficerski AK. Walczył w zgrupowaniu świętokrzyskim „Ponurego” pod dowództwem cichociemnego p.por. „Nurta”. Podczas akcji Burza walczył o Końskie, Dziebałtów, Radoszyce i inne miejscowości. Za wojaczkę polski rząd w Londynie uhonorował go Krzyżem Walecznych.

Wojenną działalność Kołodziejczyka inaczej oceniła krajowa władza ludowa. Chciała go aresztować. Cynk dał przypadkowo napotkany młody UB-owiec. Kołodziejczyk uciekł na Wybrzeże. Podjął naukę w gdańskim Conradinum, a następnie studia na Politechnice Gdańskiej, na wydziale budowy okrętów.

W 1951 roku za AK-owską przeszłość trzy miesiące przebywał w osławionej Viktoriaschule, gdzie gestapowcy w czasie wojny znęcali się nad polonią gdańską. Funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa trzymali go w piwnicy, a przesłuchiwali na piętrze. Rok później otrzymał nakaz wysiedlenia, na szczęście nie zrealizowany.

Pracował w Polskim Rejestrze statków i Det Norskie Veritas. Służbowo gościł w Holandii i Szwecji. Będąc już na emeryturze poświęcał się w pracy społecznej wśród kombatantów. Za jego prezesury sopockie koło AK-owców wyszło z kilkoma inicjatywami. Postawiono w Sopocie pomnik Armii Krajowej, w kościele św. Michała odsłonięto i poświęcono ołtarz Matki Bożej Kozielskiej. Inną inicjatywą pana Kołodziejczyka i jego kolegów było wyznaczenie na sopockim cmentarzu kwatery żołnierzy Armii Krajowej. Wcześniej w przedsionku kościoła garnizonowego p.w. św. Jerzego AK-owcy dostali swoją tablicę i miejsce na tabliczki kolegów odchodzących na wieczną wartę. Właczał się także w inicjatywy upamiętniające walkę narodowowyzwoleńczą w jego rodzinnych stronach. Brał udział w spotkaniach z młodzieżą.

Zmarł w 2004 roku i został pochowany w sopockiej Kwaterze Żołnierzy Armii Krajowej, o budowę której tak zabiegał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

"Postawiono w Sopocie pomnik Armii Krajowej, w kościele św. Michała odsłonięto i poświęcono ołtarz Matki Bożej Kozielskiej." Zaś w tym samym czasie polskich dzieci i nastolatków w wielu wypadkach nie było stać na udział w działalności harcerskiej, na zakup munduru itd. itp.

Będę powtarzał aż stanę się nudny: mierzi mnie nędzne bałwochwalstwo, polegające na inwestowaniu w martwy kamień i w jego martwe ozdóbki zamiast w żywego człowieka oraz jego potrzeby i rozwój. Niedobrze mi się robi gdy spotykam się ze świadectwami takiego "patriotyzmu" w kraju, w którym kilkadziesiąt procent ludności żyje w biedzie i nędzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Dariusz Woźniak Wczoraj 19:10
Nie jestem jasnowidzem, to był błąd edytorski, nie ten klawisz wcisnąłem. Przepraszam.
Pozwoli Pan, że Pana "wycieczki" do obecnej polityki pozostawię bez komentarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Literówka" a raczej cyfrówka już poprawiona. Przepraszam czytelników za utrudnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie panie Darku coś nie tak? Może to miał być 2004 rok?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zmarł w 2014 roku" panie Dariuszu jak już pan potrafi przewidzieć czyjąś śmierć poproszę o wizje przyszłości kiedy ten r... dy k...as przestanie ze swoją ekipą sprzedawać Polskie nie po to tacy ludzie jak p. Kołodziejczyk marnowali zdrowie i narażali się na śmierć poprzez jawne działania przeciw wrogowi żeby taki pa...aj jakim jest p...ier utopił to w tyglu UE.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.