Ostatnie tygodnie były bardzo trudne dla Polskiego Związku Piłki Nożnej. Najpierw nietrafiony pomysł z nowymi koszulkami, które orzełka zastąpiły nowym logiem. Po ogromnej krytyce, jaka posypała się na PZPN. Zarząd zdecydował, że orzełek powróci na koszulki reprezentacji Polski, przyznając się do błędu.
Kolejną burzę wywołały nagrania, ukazane tuż przed piątkowym Walnym Zgromadzeniem PZPN. Mimo że filmy zobaczyli delegaci, to wniosek o odwołanie prezesa Laty został odrzucony. Sprawa nagrań trafiła do prokuratury, która zajmie się tą kwestią. Wiadomo, że autorem nagrań jest Grzegorz Kulikowski, który wielokrotnie rozmawiał z Grzegorzem Lato i Zdzisławem Kręciną. Według Kulikowskiego, szef związku oraz sekretarz generalny, mogli dopuścić się korupcji podczas przetargu na budowę nowej siedziby PZPN.
Czytaj również: Palikot chce delegalizacji PZPN. "To jest grupa przestępcza"
Po decyzji o odwołaniu Zdzisława Kręciny, PZPN wydał oświadczenie: "Na dzisiejszym posiedzeniu Zarządu PZPN na prośbę sekretarza generalnego prezes PZPN Grzegorz Lato złożył wniosek o odwołanie Zdzisława Kręciny. Zgodnie z regulaminem Zarządu PZPN głosowanie w tej sprawie odbyło się w trybie tajnym. Uchwałą z dnia 30.11.2011 r. Zdzisław Kręcina został odwołany z funkcji sekretarza generalnego PZPN."
Czytaj też: Trwa posiedzenie zarządu PZPN. Czy Kręcina przetrwa?Warto także podkreślić, że Zdzisław Kręcina pracę w PZPN rozpoczął w 1983 roku. Czy odwołanie sekretarza generalnego to początek rewolucji, jaka czeka to środowisko? Czy może Grzegorz Lato zrobił to, co musiał?
Źródło: Orange Sport
Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.