Facebook Google+ Twitter

Żeby Polska była Polską

Dziś, gdy emocje po kolejnych obchodach rocznicy narodowej katastrofy już nieco opadły, warto zastanowić się w jakim kierunku zmierzamy. I winniśmy zadać sobie pytanie czy tragedia nie stała się już komedią?

My, naród polski nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy i już chyba nigdy nie będziemy zadowoleni. Z niczego. Jesteśmy narodem wiecznie narzekającym, a do tego głęboko wierzącym w swoją wyjątkowość. Bo przecież przez tyle wieków, będąc pod zaborami, okupacją, żyjąc w uciśnionym zewsząd kraju mieliśmy siłę, wiarę i "to coś", co pozwalało nam organizować niepodległościowe zrywy i powstania przeciw uciskającym nas władzom, nawet wówczas, gdy z góry były skazane na porażkę. Mówiąc językiem mickiewiczowskim, pod zimną skorupą palił się gorący ogień, który w każdej chwili gotów był strzelić wysokim płomieniem. I cóż nam z tej siły narodowej pozostało po odzyskaniu niepodległości? Czy potrafimy się tylko mobilizować czując nad sobą silną i zbrodniczą rękę wroga?
Andrzej Grabowski, jako bohater serialu, w którym gra jedną z czołowych postaci, niejednokrotnie mawia "Nie o takę Polskę walczyłem!". Bo Polska, w której ówcześnie żyjemy to kraj zakłamany i dwulicowy, jak ludzie w nim żyjący i nim rządzący. Zatrzymaliśmy się na jakimś etapie "rozwoju narodowego", jedną nogą tkwimy w poprzedniej epoce, wychwalając jej dobrobyt, a drugą nogą chcielibyśmy dogonić bogaty Zachód. Podzieleni jesteśmy również w kwestiach polityki. Z jednej strony niedotrzymane obietnice ubrane w piękne słowa, z drugiej swoisty fanatyzm i teorie spiskowe. I znów nie wiadomo, w którą stronę iść. A może warto zatrzymać się i zastanowić, co można zrobić lepiej. Dlaczego jako ludzie myślący i świadomi mamy dokonywać wyboru, który w konsekwencji nie będzie dla nas korzystny? Dlaczego nie stworzyć alternatywy?
Zastanówmy się, czy w takiej Polsce chcemy żyć i czy w takim niepodległym kraju szczęśliwi byliby nasi przodkowie. Sami podejmujemy decyzje, których konsekwencji w przyszłości będziemy doświadczać. Uważamy się na patriotów, ale pamiętajmy, że patriotyzm to nie udział w marszach i manifestacjach zakończonych interwencją policji. To również nie stawianie krzyża pod Pałacem Prezydenckim, ani pogoń za "czerwoną hołotą" po meczu. Patriotyzm jest w sercach, a nie na szalikach i masowo
rozklejanych w komunikacji miejskiej wlepkach. Patriotyzm to nasza świadomość narodowa, docenienie starań naszych przodków i wiara w nas samych, jako naród, jako jeden spójny i nie podzielony waśniami kraj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.