Facebook Google+ Twitter

Żeby wszystkim żyło się lepiej

Kiedy obserwuję wydarzenia w naszym kraju, to przychodzą mi na myśli skojarzenia tylko z jedną książką: "Folwark Zwierzęcy". Chociaż nie ma u nas totalitaryzmu, to ludzie się nie zmieniają, zmieniają się tylko okoliczności w jakim przyszło im funkcjonować.

 / Fot. .



Cambridge / Fot. Marcin GodłozaCelowo przywołałem tytuł tej książki, która w jakże wspaniały sposób przedstawia władzę totalitarną, aczkolwiek u nas rzecz ma się troszeczkę inaczej. Kolejne zmieniające się rządy troszczą się jedynie o to jak wypadną w kolejnych wyborach. W wielu wysoko postawionych urzędników państwowych wciąga obywateli w swoją prywatną grę o swoje dobro czy też dobro partii, która niby ma służyć narodowi, a służy de facto swoim własnym celom.

Ponieważ jednym z największych problemów ostatnich lat jest problem emigracji na dużą skalę. Zadam więc pytanie: kto będzie finansował emerytury dla pokolenia, nazwijmy je, JP2. W normalnie funkcjonującym kraju dałoby to do myślenia, zapaliłaby się czerwona lampka, ktoś przeanalizowałby, dlaczego ci ludzie opuszczają kraj, a co za tym idzie nie płacą podatków w kraju. Zmniejsza się dochód państwa i w efekcie istnieje realna możliwość, że nie starczy pieniędzy na emerytury i inne świadczenia socjalne.

Natomiast nasi dygnitarze jak do tej pory nie zadali sobie trudu, aby odpowiedzieć sobie na te pytania, gdyż zajęci są sondażami, żeby im żyło się lepiej. Dlaczego w innych krajach bardziej przybliżonych do cywilizacji ludzie nie emigrują, nie ma problemu niżu demograficznego, a nawet jeżeli jest, to wynika on ze świadomego wyboru społeczeństwa, a nie uwarunkowania czynnikami ekonomicznymi, brakiem stabilizacji finansowej i niepewności z tym związanej.

Pewien mądry człowiek powiedział, że zamożność społeczeństwa ocenia się po tym ile zarabia przeciętny robotnik i to jest wyznacznikiem dobrobytu społeczeństwa. W Polsce oczywiście wyznacznikiem jest średnia najlepiej zarabiającej grupy, wyliczona ze średniej krajowej, a nie na przykład z mediany. Wtedy przynajmniej na papierze wynagrodzenie dla przeciętnego pracownika fizycznego jest wyższe. Czy naprawdę każdy Polak musi kończyć studia inżynieryjne, prawnicze czy medyczne aby mógł godnie żyć (chociaż i to nie daje żadnych gwarancji, gdyż droga do wielu prestiżowych zawodów jest dla Kowalskiego zamknięta). Przecież sprzątacz czy pracownik fabryki też mają rodziny i tak samo chcą wyżywić i zapewnić godny byt swojej rodzinie. Chcieć a móc to dwie różne rzeczy. W krajach rozwiniętych do których politycy cały czas próbują porównywać Polskę, taki problem nie istnieje, a jeżeli ma miejsce taka sytuacja, to jest to inny wymiar problemu, gdyż ludzie mają płacone odpowiednie stawki za swoją pracę. Dostęp do mieszkań w naszym kraju to wciąż marzenie ściętej głowy, kredyt dubluje się, a to wszystko po to, aby Polakom żyło się lepiej, o tak.

Gdyby u nas ludzie, czyt. zwykli robotnicy, mogli godnie żyć, to problem niżu demograficznego sam by się rozwiązał. Cud, ktoś by pomyślał, nie po prostu ludzie sami wiedzą jak mają się zająć własnym życiem i co zrobić ze swoimi pieniędzmi. Kocham mój kraj i wiem, że jest w nim wielu mądrych inteligentnych ludzi ale niestety oni nie dochodzą do głosu. Pozostaje jedynie płonna nadzieja , że coś się zmieni na lepsze, ale jeżeli mając pieniądze z UE wciąż nie rozwiązano problemu autostrad, bo to jest jak widać sytuacja nie do przeskoczenia to nie mamy naprawdę o czym mówić.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: Folwark


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.