Facebook Google+ Twitter

Żeby żyło się drożej. Wszystkim

Premier Finlandii na łamach dziennika Financial Times próbuje zainicjować debatę nad wzrostem obciążeń podatkowych w całej Unii Europejskiej.

Kilka miesięcy kryzysowej rzeczywistości dostarcza wielu impulsów i zmusza do zmiany poglądów na temat wydawnictw ekonomicznych. Magazyn The Financial Times utożsamiany był zawsze z prawicową twarzą gospodarki. Ostatnio jednak, im więcej
łososiowych stron obejrzą oczy czytelnika, tym łatwiej czytelnikowi dokonać rewizji swoich poglądów. Dziennik coraz częściej atakuje hasłami znacznie upraszczającymi rzeczywistość. W FT przeczytać można, że odpowiedzialny za kryzys jest wolny rynek, że zawiodła nas wiara w jego dobroczynność. Jedynym rozwiązaniem problemu wydaje się więc być szeroka regulacja oraz współpraca międzynarodowa, mogąca ograniczyć niegodziwe zapędy kapitalistów.

Chwilowo jednak, gdy recesja puka do drzwi, należy stymulować gospodarkę, bo ta bez pieniędzy rządowych nie da sobie rady. Po lekturze wielu artykułów FT, zaczynamy się
zastanawiać nad nadaniem magazynowi nowego tytułu. Czy The Keynesian Times nie byłby właściwszy? Taki nagłówek wyszedłby zdecydowanie naprzeciw lansowanej obecnie w większości rozwiniętych państw teorii ekonomicznej.

Wracając jednak do samego artykułu...

Szef fińskiego rządu Matti Vanhanen w tekście dla FT przekonuje czytelnika do zmasowanej
podwyżki podatków w całej UE. Zmasowanej przez geograficzny zasięg, nie przez wymiar opodatkowania. Za uzasadnienie przyjmuje starzenie się społeczeństwa europejskiego, a także niezbędną dla długotrwałego wzrostu równowagę budżetową. Dlaczego akurat premier Finlandii wysunął taką propozycję?

Kraj, w którym udział eksportu w PKB waha się w granicach 40 proc., odczuł gospodarcze zawirowania stosunkowo mocno. Produkt narodowy wyniósł w roku 2008 zaledwie 1,5 proc. Obecnie wiemy już, że aktualny rok zakończy się co najmniej pięcioprocentowym spadkiem fińskiego PKB. W takich warunkach budżety państw niespodziewanie okazują się
nadmiernie nabrzmiałe. Widzimy to nawet na swoim przykładzie. Rząd Finlandii, bądź każdego innego kraju, staje na rozwidleniu dróg. Może ograniczać wydatki budżetowe, co jest ścieżką krętą, ale prowadzącą szybciej do celu (jakim jest długotrwały rozwój). Ewentualnie wprowadzić można wyższe stawki podatkowe, które choć na chwilę zwiększą wpływy do kasy państwowej. Najczęściej wybierana jest opcja druga. Z nieciekawym skutkiem dla priorytetów długookresowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.