Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179747 miejsce

Zegar tyka Haniu, zegar tyka

  • ... ...
  • Data dodania: 2007-01-25 15:05

Pani prezydent Warszawy spóźniła się ze złożeniem oświadczenia majątkowego męża. W związku z tym, jak to powiedział premier, nie jest już prezydentem stolicy. Czyli? Wybory? A w ogóle, to kto nami teraz rządzi? Może wprowadzimy komisarza?

Eh, ta pani prezydent

W całej Polsce mandat ma stracić ok. 700 osób. Dzięki temu będzie zapewne sporo lokali wyborczych. Oczywiście, o ile w ogóle będą wybory, chociaż trudno mi sobie wyobrazić blisko 700 komisarzy powołanych na prawie cztery lata. Zaraz, zaraz - tradycje już mamy, ale bądźmy poważni. Szykują się nam wybory. Ze wszystkich najbardziej zawiedziona jest pani prezydent Warszawy, która nie zdążyła wygodnie rozsiąść się w foteliku. W związku z tym zorganizowano zbiórkę na nowy fotelik dla Hani - tym razem będzie bujany, a nie prezydencki...


Gdzie kucharek sześć...

Kto weźmie udział w nowych wyborach? Na pewno pani obecna prezydent. Pani lubi wyzwania i jej szef już powiedział, że ją poprze. A kogo niby ma popierać? Swoją drogą, już można usłyszeć z tej strony sejmu głosy, jakoby w Platformę był wymierzony "polityczny spisek". No to prawie jak seks afera, albo "taśmy prawdy". Zapewne chodziło o rozbicie opozycji... Tak zwana Bufetowa ma inną teorię. Otóż stwierdziła, że PiS boi się, iż miłościwie panująca stolicą rozliczy rządy Lecha Kaczyńskiego. No jasne! Jak mogliśmy na to nie wpaść! Przecież po to PiS dorwało się do władzy w kraju, żeby ukrywać to, co Hania chce wydobyć! Przecież pani prezydent chce posprzątać! Czapki z głów - panowie!

A kto poza panią Hanną? Były premier, Kazimierz "Yes, yes, yes" Marcinkiewicz nie chce startować. Już raz przegrał i nie chce drugi raz. Ale przecież może przegrać w konkursie na prezesa PKO BP i już będzie miał dwie porażki. Szkoda pana premiera. Może jednak zawalczy? Mógłby dać się przepytać z wiedzy o Warszawie. Na przykład, czy PKiN jest już zabytkiem, czy nie? Albo gdzie mieszkali budowlańcy rosyjscy, którzy stawiali nam dar od wuja Stalina...
Skoro zna się na ekonomii, to może na Warszawie, w której mieszka bodajże 13 lat, też się zna. No, ale pan Kaziu nie chce startować. W prasie krąży plota, że kandydować będzie europoseł PiS - Michał Kamiński. Proszę bardzo, droga wolna. Tylko, czy więcej zarabia prezydent Warszawy, czy europoseł? No, ale nie bądźmy hipokrytami, przecież żadnemu z naszych posłów, osłów, senatorów i europejczyków nie zależy na pieniądzach. Oni chcą zmienić nasz kraj na lepsze. Tak! W każdym bądź razie, pan Kamiński zdementował plotkę i nie będzie kandydował. W sejmie padają też inne nazwiska. Wśród nich premier Gilowska i senator Romaszewski. Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, by senator Romaszewski miał zamiar kandydować. A pani Gilowska? Jeżeli tak ma rządzić Warszawą, jak finansami państwa to broń Boże Warszawę!

Czy jest ktoś z innych partii? O! Może lewica? Eee, nie, lewica poddała się na starcie. Przegrała w przedbiegach. Nowa stara twarz lewicy, Marek Borowski stwierdził, że kandydować nie będzie, a swoje głosy odda pani Hani. Jaki dżentelmen... Prawdę mówiąc nie widziałem jeszcze polityka-dżentelmena, który nic w zamian za przysługę nie chce. Ciekawe co dostanie... Może jakiś mini-fotelik prezydencki? A nie! Stop! Wróóóć! Przecież pan Borowski sprzeciwia się kumoterce. W takim razi może chodzić o odsunięcie PiSu od władzy w stolicy. Czyli taka antykumoterka. Zamiast komuś dawać stołek lepiej mu go odebrać... Wszystko legalnie. "Hał słit", jak mówią Polacy w Anglii.

Chyba pan Ryszard - bynajmniej nie z Klanu - Czarnecki kandydował nie będzie. Przecież ma być nowym prezesem PZPN. A kwalifikacje ma - był prezesem Polskiego Związku Żużlowego. Powinszować. Szkoda tylko, że nie będzie kandydował na prezydenta Warszawy, byłoby więcej nazwisk do wyboru. A może po prostu zadał sobie sprawę, że i tak nie ma szans...

... podobnie jak Wojciech Wierzejski. Chociaż on ma po co kandydować - Gamonie i Krasnoludki postawiły mu bardzo wysoko poprzeczkę. No nie wiem, może, żeby zwiększyć swój elektorat założy szalik w kolorze tęczy i zorganizuje koncert zespołu Twierdza, który tak bardzo lubi. Okularki dodają mu inteligenckiego wyglądu, ale nie dodadzą mu inteligenckiego elektoratu.

A Gamoń i Krasnoludek będzie kandydował? Mógłby, poośmieszałby chociaż wielu "poważnych" kandydatów... Nie wiem czy niejaki Korwin, Mikke też zwany, weźmie udział w wyborach. Też by mógł. Sam siebie by ośmieszył. Przypomina mi się scena, gdy został zaproszony do studia bodajże TVP3 i po chwili wyszedł, buntując się na swoją nieobecność w mediach. Ma zasady facet, nie ma co...

... Tam cycków dwanaście

Tylko czy taki skład kandydatów pomoże nam w wyborze? I ilu będzie widzów? Czy znowu raptem 53 proc.? Może tym razem mniej, ile przecież można chodzić do wyborów? Już wiem, że będzie jednego wyborcę mniej - moja mama powiedziała, że mogą ją pocałować, ona nigdzie nie idzie. Czy wielu wyborców powie tak samo? A jeśli tak, to kto wybierze stolicy prezydenta? Może bezdomni? Może Hubert... W każdym razie mamy już przewodnie hasło wyborów: Obiecuję, że najbliższe będą dopiero za trzy lata! Macie trzy lata spokoju! Oby.

Czytaj także: Widmo wyborów w Warszawie

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.