Facebook Google+ Twitter

"Żeglując w oceanie słów". Wieczór polskiej poezji emigracyjnej w Oberhausen

W ubiegłą sobotę w Oberhausen odbył się kolejny wieczór „Wierszobrania” poetów piszących na emigracji. Podczas spotkania zaprezentowano drugą polonijną antologię poetycką - tomik pt. "Żeglując w oceanie słów".

Leonard Paszek, przedstawiciel magazynu polonijnego "Samo Życie", otwiera wieczór poetycki "Wierszobrania". / Fot. Isabella Degen"Wierszobranie" to spotkanie poetów emigracyjnych i prezentacja ich twórczości. Pierwszy tomik wydany w roku 2010 nosił tytuł Słowa wypuszczone na wolność, tegoroczna edycja pt. Żeglując w oceanie słów. Tomik został wydany przez magazyn polonijny „Samo Życie” pod redakcją Leonarda Paszka i Marii Kalczyńskiej ze Stowarzyszenia Ochrony Poloników Niemieckich w Opolu. Ciekawą oprawę plastyczną imprezy oraz szatę graficzną książki przygotowała Lucyna Bystrońska.

"Wierszobranie" w obiektywie Isabelli Degen - kliknij, aby oglądać fotorelację ze spotkania


Na promocję książki zjechali się twórcy polonijni z całych Niemiec, poeci z ubiegłorocznej edycji oraz debiutanci nowego wydania. Zaprezentowali oni poetyckie polonika. Jest to szczególna twórczość, są to głębokie wyznania tych, którzy znaleźli się daleko od Polski. Poezja pomaga przetrwać Polonusom trudne chwile - życiowe próby, na jakie tutaj każdy jest wystawiony. Twórczość wielu osób rozpoczęła się właśnie tu, na emigracji, często w wieku dojrzałym i w potrzebie upustu emocji, jakie niesie tutejsze życie, z dala do kraju. Celem tych publikacji książkowych i spotkań z poezją na żywo jest integracja i ochrona polskiego środowiska twórczego na terenie Niemiec.

Z dala od Polski ogarnia często Polonusów nostalgia, zaczyna się bardziej cenić, to co polskie, czego się nie ma tu na co dzień. Emigracja to czas nabierania doświadczeń, które zmieniają ludzi na zawsze. Często brakuje polskiego języka, muzyki, polskich smaków i zapachów. Wszystko to można znaleźć tu w Oberhausen w restauracji Gdańskiej, która stała się polskim centrum kulturalnym Niemiec. Dlatego te spotkania polonijne są tak piękne i ważne dla wszystkich. Dlatego mamy tu w Niemczech nasze pisma polonijne, sklepy, kluby i stowarzyszenia, właśnie po to, aby być razem; po to, by pielęgnować nasz język i nasze tradycje, aby mieć choć namiastkę tej naszej polskości od czasu do czasu.

Tomik dedykowany jest pamięci artysty, pisarza i poety Jerzego Ludwika Janiszewskiego,
który był wielkim propagatorem kultury polskiej szczególnie zasłużonym dla emigracji lat osiemdziesiątych w Niemczech. Nie doczekał tego wydania; zmarł w ubiegłym roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Leonard ambasadow anonimowy
  • Leonard ambasadow anonimowy
  • 09.06.2011 15:24

najwiecej konsulatom przeszkadzaja ich anonimowi "wielbiciele" (czyt. przyd...nicy)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Leonard
  • Leonard
  • 04.06.2011 13:52

Pani Isabello, z doświadczenia wiem, że pomocą konsulatu nie są objęte jedynie placówki Polskiej Misji Katolickiej. Konsulat nie finansuje działań, a jedynie w różny sposób wspiera lub dofinansowuje. Niestety wiele organizacji myśli, że wymyślą imprezę a konsulat zajmie się resztą. Nie bronię konsulatów, wiem jedynie, że pieniędzy na przedsięwzięcia kulturalne mają niewiele i niestety coraz częściej muszą odmawiać wsparcia. Jest jednak wiele innych możliwości zdobywania funduszy na imprezy i na działalność, nie można ograniczać sie jedynie do konsulatu. Sa fundacje, fundusze i wiele innych źródeł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Leonard
  • Leonard
  • 04.06.2011 13:45

Panie Andrzeju, obszerny kalendarz imprez polonijnych i polsko-niemieckich odbywających się na terenie Niemiec znajdzie Pan w dwutygodniku polonijnym Samo Zycie. Co dwa tygodnie znajdzie Pan propozycje około 150 imprez - koncerty, spektakle teatralne, odczyty, spotkania, zabawy, dyskoteki. Samo Zycie można nabyć od 16 lat w kioskach z prasa międzynarodową, polskich sklepach oraz w prenumeracie. Redakcja wysyła również prenumeratę próbną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Ryszardzie i Pani Stefanio dzisiaj mogę Państwu odpowiedzieć na nurtujące Państwa pytania. Ponieważ znajomy polski lekarz w Hamburgu poprosił mnie o kalendarz impres polonijnych, wobec czego zajrzałem na stronę Konsulatu w Hamburgu.
Przed rokiem ze względu na "pogrzeby" tzw.: "MAJówka" w ogóle nie odbyła się. Za to w tym roku w miesiącu MAJU odbyły się aż dwie imprezy przy Konsulacie! Jednak nazwę zmieniono na PRO RODZINNE i zaproszono tylko SWOJE osoby! Taka jest działalność placówki konsularnej w Hamburgu, jak jest nad Renem nie wiem. Bo lekarz jest osobą samotną (??) Ani ja ani On - zaproszenia nie dostaliśmy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może odpowiedzią będzie ten artykuł i komentarze...
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Ryszard. Przykro mi ... nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie jestem zorientowana w tej kwestii. Ja zajmuję sie przekazywaniem informacji o imprezach a nie komentowaniem odczuć Polonusów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabello, czy to wspieranie tylko... nie jest przejawem upolitycznienia pewnych działań placówki dyplomatycznej? Jak to odczuwa Polonia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Steniu placówki konsularne wspomagają tylko Misję katolicką, a nie wszyscy są pod jej parasolem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięknie Isabello! - i to wszystko samorzutnie organizuje środowisko polonijne.
A dlaczego nie wspomagaja tego dzieła nasze placówki konsularne?
Dotąd nie wspomniałaś o ich udziale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Serce się raduje, że takie imprezy dla Polonusów się odbywają. Świetna relacja.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.