Facebook Google+ Twitter

Żegnaj Oriana!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-09-17 10:13

Niezwykłe, że śmierć Oriany Fallaci zbiegła się idealnie w czasie z atakiem świata islamu na papieża. Odeszła osoba, której śmierci życzyły dziesiątki milionów ludzi na całym świecie. Chcieli ją zabić, a ona i tak zrobiła im na złość...

Kiedy dowiedziałem się o śmierci Oriany Fallaci, po prostu zaniemówiłem. Wiedziałem, że jej dni są policzone. Potworna choroba zabijała ją z każdą godziną, czego Oriana była w pełni świadoma, o czym z taką nonszalancją pisała w swoich tekstach. Być może wizja zbliżającego się kresu jej życia sprawiła, że miała odwagę spojrzeć w twarz ludziom, którzy marzyli o jej śmierci. A jednak na koniec Oriana także im sprawiła niespodziankę! To miała być śmierć od noża, którym miało zostać poderżnięte jej gardło. W ostateczności trzewia Oriany miały być rozrzucone przez ładunek wybuchowy, ale... stało się inaczej. Fallaci umarła na swoich warunkach, bez pomocy terrorysty-samobójcy.

Zaimponowała mi odwagą

W tym zakłamanym, obłudnym świecie potrafiła powiedzieć to, o czym inni bali się nawet pomyśleć. Ekstremizm islamski był do niedawna w Europie tematem tabu, o którym nie wypadało mówić, gdyż było to „niepoprawne politycznie”. Ten bełkotliwy termin przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie od lat radykalna lewica amerykańska próbuje ogłupić ludzi wmawiając im przeróżne kłamstwa. Przekonują, że w dobrym tonie jest nienawidzić własny kraj, który dzięki umiłowaniu wolności i praworządności zbudował powszechny dobrobyt. To o nim marzą tysiące ludzi wyczekujące w długich kolejkach przed ambasadami USA na całym świecie.

Tymczasem poprawność polityczna wymagała wychwalać pod niebiosa państwa islamskie, w których elementarne prawa człowieka są traktowane podobnie jak przepisy o ruchu drogowym – nikt się nimi nie przejmuje. Brak wolność w tych krajach dotyczy przeważnie także gospodarki, co prowadzi niechybnie do socjalistycznej nędzy, a ta rodzi jeszcze większą frustrację i zawiść. Jest to samonapędzający się mechanizm, który musiał wcześniej czy później doprowadzić do 11 września 2001 r. Oriana Fallaci ostrzegała przed tym, lecz jej słowa były traktowane jako bluźnierstwo.

Zabić ją!

Kiedy samoloty uprowadzone przez terrorystów uderzyły w dwie wieże WTC, świat zaniemówił. Wstrząsające wrażenie robiły nie tylko zgliszcza po obu wieżach, ale obrazki w CNN pokazujące Palestyńczyków tańczących z radości na ulicach. Kilka osób przypomniało sobie wtedy o tej niezwykłej kobiecie, która głośno ostrzegała przed bestią, gotową zniszczyć cywilizację zachodnią. Po 11 września Oriana Fallaci zdecydowała się przerwać dziesięcioletnie milczenie i napisała książkę „Wściekłość i duma”, która z miejsca stała się światowym bestsellerem. Książka ta była dla ludzi przyzwyczajonych do „poprawnego bełkotu” niczym prąd elektryczny – porażała i obezwładniała. Oriana pisała o realiach życia państw muzułmańskich, które znała znakomicie, gdyż w swoich podróżach reporterskich często odwiedzała kraje zabraniające kobietom pod groźbą ukamienowania chodzić z odsłoniętą twarzą i pozwalające bezkarnie zabić mężowi żonę, bo „akurat miał na to ochotę”.

W swojej książce Oriana na nowo zdefiniowała wojnę, którą tam nazywa się dżihadem. Jako pierwsza ośmieliła się powiedzieć, że w wojnie tej chodzi wręcz o zniszczenie cywilizacji zachodniej, naszego stylu ubierania się i umierania, modlenia się lub niemodlenia, jedzenia, picia i w ogóle cieszenia się życiem. Bez litości wbiła w ziemię przeróżnej maści „poprawniaków politycznych” z Europy, którzy cieszyli się z udanych ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone. Z miejsca stała się wrogiem wszystkich partii komunistycznych Europy Zachodniej, a także obiektem bezgranicznej nienawiści ekstremistów islamskich. Chcieli ją zabić, ale nie wiedzieli, gdzie przebywa. Miejsce zamieszkania Oriany było owiane tajemnicą, gdyż w innym razie jeszcze tego samego dnia jej dom wyleciałby w powietrze.

Po Orianie - papież

Praktycznie tego samego dnia, kiedy świat dowiedział się o śmierci Fallaci, ekstremiści islamscy wzięli na celownik papieża. Benedykt XVI popełnił bowiem niewybaczalny błąd, gdyż wygłaszając wykład na temat wiary i rozumu skrytykował... narzucanie wiary za pomocą przemocy. Tego typu słowa w demokracjach zachodnich przeszły niezauważone, ale w krajach islamskich natychmiast podniosły się głosy pełne oburzenia. Wyraźnie słowa papieża dopiekły ich do żywego. Istnieją uzasadnione obawy, że fala islamskiego oburzenia może rozlać się podobnie, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu po wydrukowaniu karykatur Mahometa w duńskiej prasie. Sam papież powinien czuć się zagrożony zamachem na życie, gdyż jego osoba znalazła się w polu zainteresowania terrorystów. A wszystko to dzieje się w momencie, kiedy odeszła Oriana Fallaci... co za niezwykły zbieg okoliczności!

Niewątpliwie na świecie dzieje się coś ważnego, co trudno jest zbyć wyłącznie wzruszeniem ramion. Naprzeciwko siebie stoją dwie różne cywilizacje, które wyznają odmienne wartości i których interesuje całkowicie inna filozofia życia, co tak dosadnie opisywała w swoich książkach Fallaci. Kiedy dochodziło do kolejnego ataku terrorystycznego, świat zachodu zawsze mógł liczyć na głos tej włoskiej dziennikarki, która nie znała słowa „strach” czy „kompromis”. Teraz będzie już tylko milczenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

A co do wolności gospodarczej to niestety Polska jest akurat m.in. za Arabią Saudyjską i Katarem;) wg badań Banku Światowego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fallaci broniła europejską ciemnotę przeciwko... muzułmańskiej ciemnocie. Papież krytykujący narzucanie religii przemocą. Dobre sobie. Cała historia Kościoła to jedno wielkie narzucanie swoich wartości przemocą! To http://www.rassias.gr/9011.html w języku angielskim. Jak wyglądało wprowadzanie chrześcijaństwa do Europy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

chyba tak :) dodam jeszcze od siebie, że cywilizacja europejska wcale nie tak dawno masowo popierała terroryzm, nawracanie siłą i mord niewiernych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem za dialogiem. I nie chodzi mi wcale jedynie o tą niewielką część, która zabija ludzi, ale o tą sporą, która to popiera. A potem muzułmanie zarzucają nam, że zniekszałcamy jego wizerunek. Część chrześcijan to też terroryści, zapomniałaś np. o IRA czy ETA. Tyle że w naszej kulturze nie ma dla przemocy akceptacji. Nawet jak Bush się wybierał do Iraku to były olbrzymie demonstracje. Nie twierdzę wcale, że muzułmanie to generalnie terroryści, tylko że wyznają inne wartości, które definuje kultura w jakiej żyją. Nie wrzucam bynajmniej wszystkich do jednego worka, co wielokrotnie zaznaczałem. Cieszę się, że występują ruchy reformistyczne i w niektórych miejscach można już zauważyć ich skuteczność (np. Bahrajn, nawet stopniowo Arabia Saudyjska). Zgadzam się, że narzucanie demokracji siłą może spowodować niechęć do niej. Choć jest to kwestia skomplikowana i niewykluczone, że przykład Iraku zdopingował inne kraje do reform. Myślę, że do jakiegoś konsensusu byśmy doszli :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

t0mek, islam bezwzględnie wymaga krytki, ale posłuchajmy może najpierw co sami jego wyznawcy krytykują, w jaki sposób, podejmijmy dialog. Nie obrzucajmy całego islamskiego świata kamieniami za to, że niewielka część wyznawców tej religii zabija ludzi. Część Amerykanów także morduje, na przykład przypomnij sobie wysadzenie budynku w Oklahoma City albo ataki bombowe terrorystów pro-life na kliniki gdzie dokonywano aborcji. A jednak oburzylibyśmy się na wniosek, że chrześcijanie to terroryści, nawet gdyby zamachy powtarzały się co tydzień, prawda? I właśnie o tym mówię, krytyka jest jak najbardziej potrzebna, wyznawcy islamu sami ją podejmują, ale żeby im i sobie pomóc musimy także z nimi _rozmawiać_, a nie traktować z pozycji lepszej cywilizacji i zrzucać profilaktycznie bomby na ich miasta! Nie zgadzam się na wrzucanie wszystkich do jednego worka, bo po pierwsze to jest niesprawiedliwy podział, po drugie nie przynosi niczego dobrego. .......:: Erwin => poczytaj, posłuchaj, potem krytykuj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście. Nie uważam tylko, że należy rezygnować ze swojej tożsamości, niezwykle daleko mi do rasizmu. Jasne, że wewnątrz islamu są różne ruchy. We Francji, w USA przebywa wielu dysydentów. Co więcej, widziałem jakiś czas temu w BBC debatę pomiędzy Arabami na temat Ligi Arabskiej i generalnie świata arabskiego. Była ciekawa. Zastanawia mnie tylko, dlaczego przyjeżdżający do Europy Arabowie tak protestują przeciwko temu, co tu zastali. Kto do kogo powinien się przystosować? Poza tym, wracając już do różnorodności w islamie - zgoda, tylko jak sobie myślę o tym wszystkim, to stają mi przed oczami np. obrazki po 11 września, kiedy w części świata arabskiego panowała radość, a na ulicach ludzie w manifestacjach demonstrowali swe poparcie dla ataków. To nie jest margines. A obecne demonstracje przy okazji przemówienia papieża? Prawda, że większość demonstrujących ludzi pewnie nawet nie wiedziała, co on w zasadzie powiedział. Tylko co to zmienia. Kukłę papieża spalono. Czy ktoś w Europie pali kukły Mahometa? Karykatura Mahometa w prasie była niewłaściwa, bo, jak już pisałem, Zachód na tyle ześwieczczał, że ma gdzieś religijne symbole i śmieje się równie dobrze z Chrystusa. I tu oburzenie muzułmanów rozumiem. Nie rozumiem tylko sposobu jego demostrowania. Czy wyobrażasz sobie, by Anglik wysadził wieżowiec w centrum Rijadu, a pół Europy urządziło marsze poparcia? Święta wojna jest przekleństwem i choć wielu w świecie arabskim tej idei nie popiera, to nie można jej nie zauważyć. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oskarżanie o rasizm? Mam nadzieje, że to tylko słowo-pałka.
Btw: ,,Ale czy nie słyszałeś o islamskich ruchach na rzecz demokracji? o feminiźmie islamskim?" - wiem, że nie było to do mnie skierowane, ale o wyżej podanych pojęciach nie słyszałem, oskymoron?
,,Wyznawcy islamu także prostestują przeciwko przemocy, wiedziałeś o tym?" - znów nie do mnie, ale na CNN widziałem radość Palestyńczyków po zamachach z 11 września, boli mnie to tym bardziej, że Autonomia Palestyńska jest finansowana z unijnych (tj. i moich) pieniędzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

t0mek, wrzucasz do jednego worka Arabów, Chińczyków i do drugiego Europejczyków?! BTW Twój podział ma moim zdaniem cechy rasizmu. I ja nie mówię, że terroryści islamscy nie są rasistami, nie popieram ich działań. Ale czy nie słyszałeś o islamskich ruchach na rzecz demokracji? o feminiźmie islamskim? Postrzegasz 'obcych' jako jedną, jednoznacznie zła masę ludzką; tymczasem oni między sobą różnią się tak bardzo jak różnią się między sobą polscy wyborcy. Słyszymy o tych najgorszych, nie oceniajmy jednak całego świata islamu na podstawie działaczy skrajnych organizacji! Wyznawcy islamu także prostestują przeciwko przemocy, wiedziałeś o tym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całe szczęście, że muzułmanie budują je przez miłość... Może to czepialstwo. Nie popieram wszystkiego, co mówiła Fallaci, ani nie oceniam bezkrytycznie formy, w jakiej to robiła. Ale sama mówiła, że chyba nic nie da się zrobić i wieszczyła upadek Zachodu. I tak naprawdę nikt nie wie, co zrobić. Ale jak za 50 lat w Europie będzie więcej Arabów i Chińczyków niż Europejczyków, to nie wiem, czy to jest świetlana przyszłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiedzcie mi, jaki cel przyświecał Orianie Fallaci, gdy mówiła 'muzulmanie na zachodzie mnoza sie jak szczury" ? Oczywiście to historia ją osądzi, ale nazywanie tego "niepoprawnością polityczną" jest ogromnym eufemizmem. Deklarowała, że chce pokoju i bezpieczeństwa, ale pokoju i bezpieczeństwa nie da się zbudować przez nienawiść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.