Pozycja materiału w rankingach:
"Żelazna dama" to film, który musiał wzbudzić kontrowersje. Reżyser, Phyllida Lloyd zestawiła ze sobą dwa obrazy Margaret Thatcher: skutecznej, silnej i pełnej tupetu z niedołężną staruszką, która cierpi na demencję i ma halucynacje. Wielu Brytyjczyków ten kontrast oburzył, tymczasem w gruncie rzeczy, jest pomnikiem najwybitniejszej premier Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej.
Przydomek "żelazna dama" nadał podobno Margaret Thatcher, Leonid Breżniew. W praktyce czas, w którym przyszło jej piastować stanowisko premiera rządu Wielkiej Brytanii stawiał ją wobec wyboru: być "żelazną damą", albo nie być wcale. Zasłynęła bezkompromisowością, którą wielu nazywa okrucieństwem. Tak było w przypadku głodówki prowadzonej przez członków IRA i INLA w więzieniu w Long Kesh na przedmieściach Lisburn. Zdecydowała się pójść na ustępstwa dopiero po tym, jak zagłodziło się dziesięciu więźniów. Thatcher nienawidzili także górnicy. Związkowcy z National Union of Mineworkers strajkowali ponad rok, nie osiągając w sumie nic.Zobacz także:
Artykuły
(775)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Dębicki 28.02.2012 02:52
Meryl z ugruntowaną pozycją (17 nominacji do Oscara, 26 do Złotego Glubu, nie wspominając tych z Cannes, Berlina albo Grammy) mogła liczyć i chyba słusznie na tak charakterystyczną kreację Margaret Thatcher. Podobna szansa nie zdarza się często, już według niektórych komentatorów jest to życiowa rola, jakby pisana dla Meryl Streep. Czy rzuci na kolana widownię reszty świata, nie wiedzą tego najstarsi indianie. Zawsze pisałem się jako wielbiciel jej aktorskiego dorobku, pozostaje mi tylko chylić czoła i gratulować !
BARBARA Romer Kukulska 14.02.2012 17:14
Widziałam tylko zajawki w kinie przed seansem innego filmu ( tyt. oryg. Intouchables )
Z tych migawek oceniam film na kandydata do deszczu nagród przeróżnych. Meryl Streep genialna. Robi wrażenie.
Czytałam też głosy , że można było poczekać i nie robić filmu za życia Żelaznej Damy.
Mnie akurat to nie przeszkadza. Film oczywiście obejrzę.
Piotr Wierzbicki 14.02.2012 15:12
I najbardziej prawdopodobne, ponieważ oficjalnie nad wizerunkiem takiej osoby pracują zespoły fachowców. Dopiero w domowym zaciszu można odreagować, bez podglądaczy. Chociaż nawet to jest niemożliwe.
Rafał Gdak 14.02.2012 14:57
Wsparcie dla Reagana i dość ciepła postawa wobec reformatorskich zapędów Gorbaczowa plasuje Thatcher, jako ważną postać na scenie dekonstruowania żelaznej kurtyny :)
Co tezy, mnie nie irytuje, bo ten kij ma dwa końce ;)
Lidia Raś 14.02.2012 14:49
Oczywiście, że się nie da takiego obrazu zrobić. I nie oczekuję tego. Ale gdy piszesz: "która z Reaganem dekonstruowała żelazną kurtynę" - to mam wątpliwości, bo p. Thatcher była dość powściągliwa w tej kwestii, nie angażowała się za bardzo w ten wątek :-) I nie mam też nic przeciwko "uczłowieczeniu", tylko tu nieco mnie irytuje teza :-) Co nie zmienia faktu, że nadal zachęcam innych do obejrzenia filmu, bo jako obraz naprawdę jest dobry.
Rafał Gdak 14.02.2012 14:41
Pytanie czy da się sprzedać w kinie "wersję pełną" kogokolwiek, tym bardziej osoby, która z Reaganem dekonstruowała żelazną kurtynę i stała przed wyjątkowo trudnymi decyzjami. Ciekawa jest rola Thatcher po dymisji. Jej krytyka masakry w Srebrenicy, traktatu z Maastricht, eurosceptycyzm. Film musiałby być zupełnie inaczej skonstruowany. Tu otrzymujemy pewien zarys postaci - masz rację, "uczłowieczony".
Lidia Raś 14.02.2012 14:32
Oglądałam ten film na pokazie prasowym. Zdecydowana większość obecnych na nim, była filmem zachwycona, choć nie jestem pewna czy filmem jako obrazem, dziełem sztuki, grą M. Streep czy zawartością merytoryczną. Częściowo tylko podzielam ten entuzjazm. Rola Streep rewelacyjna, ale pomysł na "uczłowieczenie" Thatcher nie przekonał mnie zbytnio. Jako widzowi, sprzedano mi "wersję uproszczoną" pani premier, z założeniem, iż na chorą, samotną staruszkę gniewać się nie sposób. To z całą pewnością nie jest film polityczny, ale opowieść o kobiecie w polityce, o tym przed jakimi dylematami musi stawać, zwłaszcza w tak konserwatywnym społeczeństwie. I jeśli tak do niego podejść, to wtedy warto go obejrzeć.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)