Facebook Google+ Twitter

Zenit Kazań pokonał Trentino Volley! W finale rewanż za 2008?

W drugim półfinałowym pojedynku siatkarskiej Ligi Mistrzów, spotkały się drużyny Zenitu Kazań i Trentino PlanetWin365. Lepsza okazała się ekipa z Rosji, która wygrała 3:1 i jutro zmierzy się w finale imprezy ze Skrą Bełchatów.

 / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiW drugim, sobotnim meczu, w łódzkiej "Atlas Arenie" spotkały się dwie klasowe drużyny. Jedna z imponującym dorobkiem sukcesów, druga z równie imponującym budżetem. Widząc na boisku tak uznane nazwiska, można było spodziewać się dobrego meczu.

Od początku spotkania oglądaliśmy wymianę silnych ciosów i walkę punkt za punkt. Jednak to podopieczni Radostina Stojczewa schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Dalszy przebieg pierwszego seta to wyrównana gra z obydwu stron. Na drugą przerwę techniczną z przewagą dwóch punktów, tym razem schodzili podopieczni Władimira Alekno. Końcówka pierwszej partii to również wyrównana walka. Grę na przewagi zakończył udanym atakiem Osmany Juantorena, który bezlitośnie wykorzystał nieskuteczność w ataku siatkarzy Zenitu. Pierwszy set 33:31 dla obrońców tytułu.

Od początku drugiej partii mogło się wydawać, że Klubowi Mistrzowie Świata pewnie zmierzają po zwycięstwo w kolejnej odsłonie meczu. Podopieczni bułgarskiego szkoleniowca prowadzili już 14:10. Pozwolili jednak sobie na roztrwonienie czteropunktowej przewagi i okazało się to dla nich fatalne w skutkach. Trentino popełniało dużo błędów, a w ekipie rosyjskiej "przebudził" się jeden z najlepszych atakujących na świecie, Maksim Michajłow, który z każdą piłką radził sobie na boisku coraz lepiej. Dobrą zmianę w końcówce dał Gucaljuk, który raz zatrzymał Juantorene na pojedynczym bloku, a w następnej akcji popisał się udanym wyblokiem. Po asie serwisowym Wołkowa, Zenit wygrał drugiego seta 25:20.

Wszystko zaczęło się więc od początku. Na tablicy wyników remis, a na boisku świetne widowisko. Na dwupunktowe prowadzenie odskakiwali siatkarze ze wschodu, by za chwilę oddać tę przewagę przeciwnikom. Znów w końcówce oglądaliśmy grę na przewagi, jednak po raz kolejny w tym spotkaniu z dobrej strony pokazał się Jewgienij Siwożelez, który do świetnego ataku dołożył mocną zagrywkę. Seta zakończył atak w aut, wprowadzonego na zmianę Cwetana Sokołowa. Znów górą Zenit, tym razem 25:23.

Podopieczni Radostina Stojczewa wyszli na czwartego seta bardzo zmobilizowani i skoncentrowani. Mimo tego potrafili walczyć jak równy z równym tylko na początku czwartej partii. Zenit wyszedł na prowadzenie 14:10, tak jak Trentino w drugim secie. Jednak siatkarze z Kazania nie oddali już prowadzenia i skutecznie powiększali przewagę. Na pochwałę zasługuję gra Valerio Vermiglio, który świetnie rozprowadzał piłki podczas całego spotkania. Czwartego seta oraz cały mecz, zakończył as serwisowy Michajłowa. Zenit Kazań wygrał 25:17 i cały mecz 3:1.

Bez wątpienia porażkę Trentino należy uznać za spore zaskoczenie. Podopieczni Władimira Alekno zagrali bardzo dobre spotkanie, w pełni wykorzystali słabszą postawę przeciwników i zdetronizowali włoskiego faworyta. Zenit Kazań spotka się w ścisłym finale ze Skrą Bełchatów, natomiast Trentino powalczy o brąz z Arkasem Izmir.

Trentino: Juantorena, Kazijski, Birarelli, Raphael, Stokr, Djuric, Bari (libero) oraz Żygadło, Della Lunga, Sokołow i Colaci (libero)

Zenit: Vermiglio, Biereżko, Michajłow, Wołkow, Siwożelez, Apalikow, Obmoczajew (libero) oraz Gucaljuk, Czeremisin i Babiczew (libero)

Czytaj dalej --->


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.