Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

783 miejsce

Żentyca jako afrodyzjak, dobra też na odchudzanie

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-06-19 11:49

Wyroby z mleka owczego są najlepsze na odchudzanie zamiast jakichś skomplikowanych diet-cudów. Ale miastowym ceprom, nie wolno jej pić z dala od toalety, czy choćby krzaczków...


Żentyca, czyli góralska serwatka, pozostaje trochę w cieniu rozreklamowanego oscypka. Ale - jak twierdzą bacowie - jest dobra na choroby żołądka, jelit, podobno na Alzhaimera, a nawet na odchudzanie, kaca i męskość. - No niby mówią, że na męskość znakomita. Tyle, że tu jest ryzyko. Bo nie wiadomo nigdy, czy się po niej wyląduje w łóżku, czy... w toalecie - śmieją się Małgorzata iAndrzej Klusiowie, prowadzący bacówkę u wylotu Doliny Ku Dziurze. Bo, jak mówią bacowie, trawienie po żentycy lepsze. Ale absolutnie, szczególnie miastowym ceprom, nie wolno jej pić z dala od toalety, czy choćby krzaczków.

- Ja się tam żentycy nie boję pić, choć jestem z Warszawy. Mam żołądek przystowany! A jakby co, to mam przy sobie "odkarzacz" w butelce - żartuje warszawiak, Cezary Kowancki. I sięga po kolejny czerpak z żentycą. Maria Zych, która od 30 lat sprzedaje wyroby z mleka owczego w bacówce w Witowie poleca żentycę zamiast jakichś skomplikowanych diet-cudów.

- Żentyca jest jedyna na chudnięcie! - zapewnia Maria Zych. - Jak się do żniw szło albo do roboty w pole, to brało się żentycę i cały dzień człowiek mógł wytrzymać bez jedzenia i picia. Taka jest żentyca syta! Nic dziwnego, że w obydwu bacówkach ludzi pełno. Piją na miejscu żentycę, zajadają oscypki, bundz i wynoszą pełne reklamówki góralskich przysmaków, by zabrać je do domu.
- Kupuję tylko na bacówakch, bo tu wszystko jest wyjątkowo smakowite i świeżutkie, prosto z ogniska zdjęte - tłumaczy Stefan Sitko z Bytomia. - Lepsze nawet od kiełbasy. I takie bacówki, jak są teraz, bez żadnych wykładanych kafelków i kranów powinny pozostać. W ciągu najbliższych dwóch tygodni do bacówek z terenu powiatu tatrzańskiego wpadnie z wizytą i zajrzy w każdy kąt komisja powołana przez starostę tatrzańskiego. - Jesteśmy przygotowani! Psy odrobaczone, my po badaniach, owce także, woda sprawdzona, podłoga umyta - mówią bacowie. - Nie boimy się ani tej kontroli, ani tej za rok, już unijnej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.