Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166039 miejsce

Żenujące przedstawienie w czterech aktach

Odbyło się posiedzenie Komisji Regulaminowej Sejmu. Najkrócej mówiąc, w czasie obrad były cztery przerwy i bojkot. Jakie słowa opisują to co się wtedy wydarzyło? „Hańba! Hańba! Hańba!” i w dodatku wstyd.

Generalnie szkoda strzępić języka na tego typu zachowania, ale uczynię wyjątek. Komisja Regulaminowa zebrała się, by przegłosować uchylenie Ziobrze immunitetu. Pierwsza część obrad była „w miarę” spokojna, jak na nasz Sejm. Owszem, było ciągłe przerywanie przewodniczącemu Komisji, któremu z głębi serca i szczerze współczuję, ale nie dorównywało to poziomowi, który później zaprezentowali nasi żałośni posłowie. Początkowo wzbudzało to wszystko mój śmiech, ale wprost proporcjonalnie do upływu czasu „szczęka mi coraz bardziej opadała”, a oczy coraz bardziej wychodziły na wierzch. To już przestało być śmieszne.

Wzajemne przekrzykiwanie się posłów, wrzeszczenie „hańba!”, „uzurpator!”, nie przystoi osobom publicznym. Posłowie PiS zachowywali się gorzej niż najgorsza młodzież w szkołach. W swoim życiu pierwszy raz widziałem takie zachowania, takie okrzyki i brak kultury. To była dzicz z pijackiej karczmy. Szczerze mówiąc, tylko czekałem na to aż ktoś krzyknie coś w stylu „zamknąć się k***!”. Myślę, że wbrew wszystkiemu, takie słowa pasowałyby do tego co się działo.

Natomiast, jeśli chodzi o PO i przewodniczących Komisji, to zupełnie nie potrafili zapanować nad posłami, gdyż zwyczajnie nie było to możliwe. Nikomu by się to nie udało. Szkoda, że wojna PO-PiS przybrała takie rozmiary. Gdyby nie to, przewodniczący PO pewnie udzieliłby głosu posłom PiS. Niesiołowski mógłby pójść im na rękę. Szkoda, że tak się nie stało, bo trochę ograniczyłoby to ten cały cyrk. Prawdę mówiąc, szef Komisji nie tylko mógł pójść im na rękę, ale wręcz powinien dać się wypowiedzieć wszystkim posłom PiS. Nie można kneblować usta PiS-owi przez kontynuowanie obrad, gdyż jeśli by się przyjął taki zwyczaj, to opozycja nie mogłaby przez to normalnie funkcjonować. A takie zjawisko w demokracji nie powinno mieć miejsca.

A co się działo z Ziobrą? Wczoraj poseł Ziobro powiedział, że stawi się na Komisji w każdej chwili w czasie
posiedzenia Sejmu, gdy tylko będzie nowa, większa sala. Większa sala była, więc poseł Ziobro powinien się stawić, wcześniej będąc o tym poinformowany. Zgodnie z relacją sekretarza Komisji, rano, kilkakrotnie próbowano go o tym powiadomić.

W godzinach porannych Ziobro brał udział w Sygnałach Dnia Polskiego Radia, w studio w Warszawie. A więc, były minister znajdował się w stolicy po czym zwyczajnie uciekł do Krakowa. Posłowie PiS chcieli na niego poczekać, ale Niesiołowski do tego nie dopuścił. Nie ważne jaki był cel jego podróży. Przecież Ziobro, jako poseł na Sejm, powinien być obecny na Wiejskiej w czasie obrad. Tak na marginesie, ubolewam, że za wagary ściga się tylko uczniów. Jak widać, powód tej burdy w Komisji, a więc brak obecności posła Ziobry, był całkowicie spreparowany i ukartowany. Celowo PiS chciało doprowadzić do takiego stanu rzeczy.

Przewodniczący z PO blokował możliwość wypowiedzenia się opozycji, co było niedopuszczalne. PiS, z kolei, gdy tylko znalazło pretekst, z przyjemnością go wykorzystało uprawiając warcholstwo. Nie wiem co jest gorsze, po prostu - żenada. Radziłbym zapamiętać nazwiska wszystkich, którzy wrzeszczeli bez opamiętania i już nigdy w życiu nie postawić obok nich krzyżyka na karcie do głosowania

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.