Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181018 miejsce

Zero tolerancji

Dosyć pobłażania urągającym powadze wymiaru sprawiedliwości! Osiemdziesięcioletni profesor filozofii nie będzie bezkarnie pluł w twarz trzeciej władzy.

W styczniu 2004 profesor Bogusław Wolniewicz, (emerytowany filozof, znany z równie ostrych, co doskonale uzasadnionych opinii) został okradziony przez dwóch mężczyzn, gdy wysiadał z pociągu na Dworcu Centralnym w Warszawie.

Obaj jegomoście wpadli w oko policjantowi, który zatrzymał ich po krótkim pościgu. Panowie mieli przy sobie „znalezioną na peronie” torbę z dokumentami prof. Wolniewicza.
Gdyby – jak to się zdarza najczęściej – szczęśliwi „znalazcy” rozpłynęli się we mgle, nie bylibyśmy dziś świadkami skandalu narażającego na szwank ostoję mocy i trwałości Rzeczypospolitej.

Machina wymiaru sprawiedliwości poszła w ruch. Już we wrześniu 2004 r. wezwano profesora na pierwszą rozprawę. Kiedy w jej trakcie jeden z oskarżonych oświadczył, że leczy się z alkoholizmu, asesor Iwona Konopka zleciła poddanie oskarżonego badaniom psychiatrycznym i zarządziła odroczenie rozprawy. Cóż począć, dura lex, sed lex. Występujący w procesowej roli świadka, prof. Wolniewicz zachował się wówczas wyjątkowo nagannie. Nie dość, że na początku rozprawy usiadł tuż obok prokuratora, bezpodstawnie uzurpując sobie przywileje oskarżyciela posiłkowego, to potem jeszcze zwrócił się do sądu z pytaniem, czy wolno mu zgłosić wniosek! I to nieproszony! Sąd wyraźnie poczuł się urażony - co wolno wojewodzie, to nie tobie...świadku! Co z tego, że w istocie był poszkodowanym w sprawie, co z tego, że nie wiedział, iż świadkowi wnioski nie przysługują?! Ignorantia iuris nocet.

  Jakby przewin świadka Wolniewicza było mało, samowolnie opuścił on salę rozpraw. W dodatku z bezczelnym przekonaniem, że w taki sposób nie powinno się traktować człowieka pokrzywdzonego przestępstwem. Na dodatek od tamtej pory ostentacyjnie nie odbiera wezwań i – mimo ukarania wysoką grzywną – zapowiada, że na kolejnych rozprawach ust nie otworzy.

Zapamiętajmy ów niestosowny akt obywatelskiej niesubordynacji, który doskonale ilustruje kompromitującą inteligenta, absolutną nieświadomość zasad leżących u podstaw polskiego wymiaru sprawiedliwości. Być może, gdyby - zamiast zajmować się Fregem – świadek Wolniewicz pouczęszczał w swoim czasie na wykłady wydziału prawa, nie trzeba by było tłumaczyć mu dzisiaj, że najpierwszą rolą sądu jest pochylić się z czułością i empatią nad ofiarami społeczeństwa. Nad ludźmi zmuszanymi przez opresywny system do sięgania po jabola oraz cudzy bagaż. Zresztą, bądźmy szczerzy, czy profesor (a i my sami) jest w czymkolwiek lepszy? Przecież własność to kradzież! Tym, którzy z narażeniem zdrowia walczą z systemem o sprawiedliwą redystrybucję dóbr, zamiast ścigania należy się wsparcie i współczucie. Natomiast pieniaczy i warchołów trzeba karać z całą surowością.

Co prawda jedna jaskółka nie czyni wiosny, a młyny sprawiedliwości mielą powoli, niemniej casus Wolniewicza nastraja optymizmem. Serce roście, gdy na naszych oczach krzepnie i tężeje autorytet państwa. Dla jego wzmocnienia nie warto żałować sił, ni środków. Kiedy  antyterroryści będą wywlekać ze szpitalnego łoża okradzionego osiemdziesięciolatka, zakrzykniemy społem: tędy droga! Zero tolerancji dla pieniactwa i arogancji!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobry, żartobliwy w tonie artykuł. Prof. W. chyba każdy zna z telewizji. Zwykle zgadzam się z nim, choć pewne przekonania ma "zbyt daleko idące" a nawet skandalizujące. Pewnie, że kazdy spokojny człowiek, udając sie na rozprawę w oczywistej sprawie, jest przekonany, że cos może powiedzieć, że długo to nie potrwa, że każdemu zalezy na szybkiej i sprawiedliwej ocenie. No i że sąd dostrzeże róznicę w traktowaniu menela i profesora. A sąd jest zimny aż do przesady. Sprawę, która powinna trwać jedno posiedzenie, będą ciągnąć paręnaście miesięcy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.