Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > "Zerwijmy łańcuchy" - wideorelacja z Łodzi

Pozycja materiału w rankingach:

8865 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 6pkt

Oceń:

"Zerwijmy łańcuchy" - wideorelacja z Łodzi


W niedzielę, 19 września 2010 r., w ok. 40 miastach w Polsce odbyła się akcja "Zerwijmy łańcuchy".

Zerwijmy łańcuchy - Łódź / Fot. Krzysztof OstanówkoAkcja ma na celu uzmysłowienie ludziom, że psy trzymane na łańcuchach przez całe swoje życie bardzo cierpią, ale też mogą być zagrożeniem dla ludzi.

Oto relacja z happeningu organizowanego w Łodzi.

Krzysztof Ostanówko OFFline profil autora

Autor: Krzysztof Ostanówko

Napisz do autora

Artykuły (69) Galerie (39) Średnia ocen (4.71)

Wiek: 34 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Jestem zafascynowany językiem migowym. Zależy mi aby jak najwięcej osób znało ten język. Dlatego stworzyłem akcję "Cała Polska miga". Szczegóły na stronie www.calapolskamiga.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Remi Dobrzyński 22.09.2010 06:29

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 28

Akacja? Dla kogo ta akcja? Czy to chociaż jednemu psu (zwierzęciu) pomogło? Wątpię. Raczej to była akcja dla kilku polskich celebrytów, gdyż już nie wiedza w jaki sposób zabłysnąć przed kamerami i fleszami, aby społeczeństwu nie o zwierzętach ale o sobie przypomnieć.
I co dała ta akcja. Nawet media nie wspomniały o tym. Oooo... przepraszam. W Polskim Radiu pr.I wspomniano tylko o tym. Słucham wiadomości w TVP, na Polsacie, oraz przede wszystkim TVN w tym TVN24 i nie zauważyłem aby tej akcji jakiś dziennikarz poświęcił swój czas i „nakręcił” o tym materiał i nagłośnił sprawę. To już powiem, że więcej o ostatnim sprzątaniu świata słyszałem niż o tej akcji. Ponadto. Skoro to taka potrzebna akcja to szkoda, że nie była właściwie przygotowana. Autor powyższego Artur Stanówko pisze: cyt. „w ok. 40 miastach w Polsce”. Nie wymienia, w jakich miastach. Jednak domyślam się, że dotyczy do miast dużych takich jak Łódź, Wrocław, Warszawa, Katowice, Kraków, Szczecin, Gdańsk... etc. Natomiast ten problem to nie dotyczy w tak dużym stopniu mieszkańców tych miast. Ten problem dotyczy głównie mieszkańców małych miast, miasteczek a przede wszystkim wsi. Mieszkaniec dużego miasta, mieszkający w bloku, wieżowcu, domu wielorodzinnym – jeżeli posiada zwierzę – psa (bo głównie tego zwierzęcia dotyczy sprawa) – to to zwierze trzyma w swoim domu, mieszkaniu.
Mieszkaniec wsi lub małego miasteczka w głównej mierze właściciel domu z podwórzem – on trzyma zwierze na uwięzi. I to dostrzegam centrum działania tych aktywistów. Wieś. Aby dotrzeć w ciągu jednej akcji do dużej rzeszy tych odbiorców należałoby nagłośnić problem za pośrednictwem mediów (różnych) oraz zaangażować wolontariuszy w mniejszych miastach i wsiach. Akcję przygotować z dużym wyprzedzeniem, aby właściwe środowiska odpowiednio się zorganizowały, przygotowały, uaktywniły. Mam tu na myśli Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt, Weterynarzy, Schroniska dla Zwierząt, zoo-sklepy, wolontariuszy, szkoły, czy nawet targowiska, bazary, jarmarki (miejsca na których handluje się zwierzętami – to wspaniałe miejsce do przeprowadzania takich akcji i miejsce szczególnego „zbydlęcenia” człowieka – przepraszam za mocne słowo ale tak jest) urzędy (gminy, sołectwa itp.)
Powyższy mój przydługi wywód świadczy o tym, że popieram akcję i jestem nią „żywo” zainteresowany, jednak dostrzegam mnóstwo niedociągnięć i „para poszła w gwizdek”. Niestety w mojej miejscowości ani różne organizacje „animals”, ani schronisko dla zwierząt, ani wolontariuszy nie widziałem w tej akcji.

Jednak kropla drąży skałę. Warto, więc następnym razem przygotować się bardziej aktywnie, i z działaniami wypłynąć na szersze wody. Popiera autora powyższego tekstu za napisanie o tym. W innych mediach akcja – jak powiedziałem wyżej – przeszła bez większego echa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 21.09.2010 17:55

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 38

Krzysztofie, z uświadamianiem ludziom, że zwierzę to nie przedmiot, że czuje i cierpi, że tak drastyczne warunki bytowania psów są dla nich katorgą, nie łatwo się przebić.
Jednak każda próba dotarcia do ludzkich serc i umysłów, jest bardzo cenna, i może choć kilka osób zobaczy to we właściwym wymiarze.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.