Facebook Google+ Twitter

Zespół z klasą. IRA wystąpiła w Lublinie

Są jedną z ważniejszych formacji rockowych, które zapisały się w historii polskiej muzyki. Popularni w latach 90., nadal są w doskonałej formie, co udowodnili dając wyśmienity koncert podczas lubelskich Medykaliów 8 maja 2011 r.

Artur Gadowski, lider Iry / Fot. Elżbieta RubiecSupportował ich zespół niczego sobie, bo Strachy Na Lachy, jednak oni występowali jako gwiazda główna Medykaliów i po raz kolejny pokazali, że nie bez kozery nadano im taki status. Mimo wielu lat na polskiej scenie oraz wzlotów i upadków, jak to w formacjach bywa, trzymają poziom i koncertowo IRA to wysokiej klasy marka. Fani z niecierpliwością czekali na koncert swoich ulubieńców, a tłum zgromadzony nie tylko pod sceną, ale także na całym terenie miasteczka UM w Lublinie świadczy o niesłabnącej popularności radomskiej kapeli.

Zobacz zdjęcia z koncertu zespołu Ira


Kiedy wreszcie zgasły światła i na scenie pojawiły się sylwetki muzyków, z widowni dał się słyszeć okrzyk zadowolenia, a oszalały tłum zanosił się nazwą zespołu. Zaczęło się jak zwykle: mocno od elektronicznego "intro", a potem z głośników popłynął miażdżący swoją siłą "Mój Bóg" z wydawnictwa "9". Gitarowa moc już dała się we znaki, a z każdą chwilą było tylko lepiej. W następnej kolejności panowie wzięli na warsztat inny numer z wykopem: "Ogień", a publiczność oszalała jeszcze bardziej. Kontynuując agresywne brzmienia, IRA nie zwalniała, serwując widowni "Ikara" z ostrym refrenem wyśpiewanym z ludźmi pod sceną.

Artur Gadowski, lider Iry / Fot. Elżbieta RubiecPo takiej rozgrzewce z ikrą nastąpił powrót do korzeni: z głośników popłynęła hardrockowa "California" z surowo brzmiącymi soczystymi riffami gitarowymi i melodyjną solówką - kawałek, który pamiętają starzy i młodzi fani IRY. Formacja na czele z wokalistą obdarzonym charakterystycznym głosem postanowiła na chwilę zwolnić proponując stonowany, balladowy klimat utworu "Jestem obcy", by następnie muzycznie przenieść zgromadzonych na koncercie do innego miasta za sprawą "Szczęśliwego Nowego Jorku". Spokojna sielanka nie trwała długo jako, że panowie lubią zaszaleć na scenie, postanowili kontynuować granie potężnej, energetycznej dawki muzyki. Publiczność rozgrzała się do czerwoności podczas "Mocnego", którym kapela często zaczyna swoje koncerty. Gadowski, zachęcony gorącymi interakcjami z fanami, śpiewał przy akompaniamencie tłumu i niejednokrotnie pokazał niesłabnącą siłę swojego głosu.

Ku zaskoczeniu widowni, na setliście zagościł także grany raczej sporadycznie numer pochodzący z pierwszej płyty zespołu - ballada utrzymana w ostrzejszym rockowym klimacie: "Zostań tu", także ciepło przyjęta przez rozjuszoną publiczność. Tego wieczoru niewiele było lirycznych momentów, a ogień zapłonął nie tylko w głosie Gadowskiego. Swoje piekielne oblicze zaprezentował gitarzysta Piotr Konca brawurowo wykonując "Płonącą stodołę" z repertuaru Czesława Niemena. Scena zatrzęsła się podczas tego iście metalowego wybuchu wulkanu, a głośniki ledwo wytrzymały miażdżący, rockowy nerw. Ściana dźwięku stawała się nie do przebicia, a ludzie szaleli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dokładnie, żeby coś komentować, warto szerzej zapoznać się z tekstami. Poza tym jeśli coś było dobre, nie zamierzam tego krytykować ;] pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinien Pan przeczytać inne relacje. We wszystkich tekstach Rudej są negatywne relacje z koncertów a nie tylko laurki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kud
  • kud
  • 12.05.2011 00:07

A ja ciągle czekam na recenzję autorstwa Autorki w której pojawiłaby się, choćby ułamkowa, porcja krytycznego spojrzenia na opisywane wydarzenie muzyczne, tudzież kulturalne. Wybacz Ruda ale przeważnie tworzysz klasyczne i najzwyklejsze laurki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

stałka to stałka :D Stodoła była mocna!! polecam posłuchanie! Tekst idealnie opisuje całą sytuację jaka miała miejsce w Niedzielę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.