Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3885 miejsce

Zestaw początkującego gitarzysty, czyli "Katana" i "Kostka"

Gitara elektryczna Cort KX5 "Katana" i wzmacniacz Roland "Cube 20 XL", to bardzo popularna wśród początkujących gitarzystów kombinacja przeznaczona do grania cięższej muzyki i nie tylko. Czy warto jednak wydać ponad 1000 zł na ten sprzęt?

Recenzowany sprzet / Fot. Damian SorokaOd pewnego czasu posiadam wspomniany zestaw gitarowy. Pomimo tego, że nie jestem żadnym ekspertem w kwestii sprzętu muzycznego, to mam kilka uwag, które mogą się przydać innym początkującym gitarzystom. Na rynku można znaleźć wiele tanich gitar i tanich wzmacniaczy. Ktoś, kto zaczyna swoją przygodę z gitarą tak naprawdę nie wie, czy w przyszłości będzie chciał na niej grać. Dlatego też nie chce kupować nie wiadomo jak drogiego sprzętu. Z drugiej strony kupno bardzo taniej gitary elektrycznej (np. za 200 zł - nowa), i równie taniego wzmacniacza również mija się z celem, a na dodatek może zniechęcić do grania na instrumencie. Dlatego warto nabyć coś, co w razie nie załapania bakcyla, będzie cokolwiek warte przy ewentualnej sprzedaży.

Moim zdaniem omawiany w tym artykule zestaw można uznać za przyzwoity, pomimo niskiej, jak za tego typu sprzęt ceny.

Zacznijmy od wiosła


Gitara opisywana w art. / Fot. CortCort KX5 to gitara typu solid body (bez pudła rezonansowego), wykonana z drewna lipowego (korpus), klonu (gryf) i palisandru (podstrunnica). Posiada 24 progi i dwa przetworniki typu „humbucker” (bardziej odpowiednie do grania rocka i jego cięższych odmian). Na korpusie umieszczono ponadto dwa pokrętła i trójpozycyjny przełącznik przetworników. Jednym z potencjometrów możemy regulować głośność (tym, który jest bliżej prawej reki grającego), a drugim ton dźwięku. Ilość tego wszystkiego dla zaawansowanych gitarzystów na pewno wydaje się skromna, ale początkujący powinni docenić prostotę tej gitary.

Dodatkowo drugie pokrętło (odpowiedzialne za tony) może rozłączać jedną z cewek w przetworniku, przez co działa on tak jak przystawka typu „single coil” (lepsza do grania czystych dźwięków i lżejszych gatunków muzyki). Wystarczy tylko lekko wyciągnąć potencjometr z korpusu, a potem wcisnąć go z powrotem, gdy chcemy znowu grać na „humbuckerach”. Osobiście rzadko jednak korzystałem z tej opcji. Standardowe brzmienie bardziej mi odpowiadało, nawet wtedy, gdy grałem coś lekkiego. Poza tym zawsze się bałem, że przez przypadek wyrwę pokrętło z korpusu przy szybszej próbie zmiany dźwięku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

delay, reverb i flanger w małym wzmacniaczu ? :D świat poszedł do przodu widzę :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.