Pozycja materiału w rankingach:
Czwartek godz. 17.25 - pojawia się wiadomość o darmowych biletach do Teatru na Woli, na sztukę pt. "Oczy Brigitte Bardot". Zastanawiam się i zastanawiam, aż w końcu mówię: a co tam, pójdę. I co zobaczyłam?
Zbliżał się piątkowy wieczór, moje przygotowania dobiegały końca. Teraz prędko do autobusu i kierunek - stolica. Na drodze korki, ulice Warszawy migają tysiącem świateł, samochody jadą jeden za drugim. Nerwowo patrzę na zegarek, obym się nie spóźniła, ale na szczęście miałam jeszcze czas.
Zajęłam wraz z moim towarzyszem miejsca w pierwszym rzędzie. Nikt mi nie zasłaniał widoku, mogłam cieszyć się sztuką i skupić tylko na niej. Rozpoczęło się trochę przygnębiająco. Zobaczyliśmy nagranie - twarz bardzo starej kobiety, twarz zniszczoną, smutną. Staruszka mówiła o swoich myślach, uczuciach. Taki obraz starościvprzeraził widzów. Po chwili wtargnęła na scenę Barbara Krafftówna i Marian Kociniak. Ich gra słowna rozbawiła wszystkich. Powstrzymanie się od śmiechu było niemożliwe.Zobacz także:
Artykuły
(51)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 24 | Miejscowość: Nowe Pieścirogi | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 15.12.2009 15:29
To miłe co piszesz o starszych ludziach i mojej ulubionej Krafftównie. Ludzie starzy w dzisiejszych czasach nie muszą siedzieć zgorzkniale w domu i robić skarpetki na drutach. Jak rozejrzymy się po portalu , to jest tu nas troszkę i tak trzymać. Co do spektaklu, to chętnie obejrzałabym go sobie, ale za daleka droga.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)