Facebook Google+ Twitter

Zezem z półobrotu, czyli o misjonarce Dodzie

Często słyszę, że Telewizja Publiczna jest telewizją misyjną. Za spełnianą przez nią misję płacimy w końcu abonament (nie wszyscy, ale jednak płacimy). Tylko, że jakoś tej misji coraz trudniej się doszukać czy raczej dopatrzyć.

Dorota Rabczewska. / Fot. APPNo, chyba, że za telewizyjną misjonarkę uznamy na przykład Dodę Elektrodę i jej będące szczytem intelektualnego kunsztu wypowiedzi podczas niedawno zakończonego show „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Ale jeśli na takie misje idą pieniądze z abonamentu, to na co przeznaczany jest (niemały, jak mniemam) dochód z tysięcy (wielu tysięcy) esemesów i reklam?

Jest oczywistą oczywistością, że widzom należy się dawka także łatwej rozrywki, ale... Łatwa nie znaczy „dodowata” z całą tą kiczowatą oprawą, zjeżdżaniem na linie czy specjalnie strojonymi fotelami, jak było w zakończonym niedawno programie z gwiazdami w tytule (o niektórych osobach z tego właśnie programu dowiedziałem się, że to gwiazdy właśnie).

Ale to przecież chwyty bardziej pasujące do cyrku niż misjonarskiej telewizji. Sądzę, że dużo trafniejszym pomysłem była chociażby „Noc z gwiazdami”, choć dla mnie niestrawna z powodu nachalnej promocji, jaką zafundowano Nataszy Urbańkiej, jako gwiazdy programu (zdaje się, że o coś więcej w tym eksperymencie chodziło).

Mam świadomość, że telewizja ma być „dla mas”, a więc i łatwa rozrywka też powinna znaleźć się w repertuarze. I znowu powtórzę: łatwa tak, ale czemu jakaś taka „dodowata”? Owszem, niech Doda śpiewa, ale oceną innych gwiazd, czy „gwiazd” (bo takich najwięcej w tego rodzaju programach) wolałbym, żeby zajęli się inni, którzy znają chociażby granicę pomiędzy mile widzianą czasem ekstrawagancją, a kiczem.

Rozrywka to jednak tylko jeden z elementów telewizyjnej oferty i niepokoi fakt, że w ostatnich latach bardzo zubożały także propozycje sportowe, chyba drugi – obok rozrywki – telewizyjny filar programowy. Tutaj także coraz mniej ciekawych meczów piłkarskich (jak choćby Liga Mistrzów) czy reprezentacyjnych spotkań w innych popularnych grach zespołowych, które możemy oglądać tylko na kanałach komercyjnych. Wiem, to kosztuje, ale znowu ciśnie się pytanie: Za co w końcu płacimy abonament, gdzie te pieniądze z abonamentu, reklam i esemesów?

Ktoś może powie, że TVP dokłada do programów ambitnych. Ale gdzie te programy? Owszem, w kanale kulturalnym można znaleźć ciekawe propozycje, ale są zazwyczaj powtórki starych filmów czy innych programów i publicystyka, które – jak sądzę – nie pochłania kroci.

Jestem zdania, że telewizja publiczna powinna mieć zadanie spełniania społecznej misji, uważam też, że powinniśmy płacić abonament (choć tym zapewne narażę się wielu osobom), ale sądzę, że rzeczywistość jednak skrzeczy. Na Dodę owszem, lubię popatrzeć, czasem i posłuchać, ale do roli misjonarki jakoś mi nie pasuje. Podobnie jak wiele innych „dodowatych” gwiazd i „gwiazd”. Zawsze oczywiście pozostaje ewentualność, że ja się po prostu czepiam...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za opinie.
Klaro, czytając Twoją wypowiedź kolejny raz ciśnie się pytanie: Za co płacimy abonament?
Pani Mariko, wiem, że termin „kicz” jest bardzo względny. O „Plebani” czy „Modzie na sukces” nie wypowiadam się, bo nie znam tych filmów i nie bardzo rozumiem po co te przykłady. Pamiętam też, że kiedyś znany krytyk próbował np. w ten sposób oceniać „Dekalog” Kieślowskiego. Ale co z tego wynika? Że nie powinniśmy wartościować takich zjawisk? No, przyznam, że jakoś mi nie pasuje takie stanowisko do „bezkompromisowej konserwatystki”. Ale może coś źle zrozumiałem?
Bartku, tematy o Dodzie dla mnie zawsze były nudne. Tylko, że Doda jest tutaj tylko pretekstem. Równie dobrze mógłbym do tytułu wstawić kogoś innego, z tej samej półki (artystycznej).

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze jej*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tematy o dodzie stają się nudne. Cokolwiek by o niej nie pisano..

I jeszcze jest wczorajszy występ u Majewskiego... n/c.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Łatwa nie znaczy „dodowata” z całą tą kiczowatą oprawą"

Wie Pan, Panie Stefanie. Dla innych kiczowata może być np. "Plebania" albo "Moda na sukces". Zawsze poruszy się czyjeś "czułe struny".

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

moim zdaniem tv publiczna nieudolnie próbuje dotrzymac kroku tv komercyjnym, zwłaszcza TVN-owi liderowi wg mnie teraz na medialnym rynku. Brak spójnego ośrodka decyzyjnego w publicznej, klarownej polityki programowej prowadzi do tego, że częśc czasu to nudne gadające głowy a potem inne ekstremum Doda na różowym tronie. I nie wiedzą w co pójść. TV publiczna mnie zenuje, nudzi i zniesmacza, nie ze względu na Dodę, tylko rażącą niespojność.
Od dawna zerkam tylko na TVN, przynajmniej wiadomo czego się spodziewać i ci nawet z ze schlebiającej tanim gustom rozrywki potrafią zrobić mega show.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.