Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

60447 miejsce

Zezem z półobrotu, czyli o opozycji w koalicji i odwrotnie

Szczycimy się - i słusznie - że w byłym obozie państw socjalistycznych byliśmy najweselszym barakiem. Obozu już nie ma, lecz w nowym otoczeniu bardzo staramy się wyróżnić znowu. Ale jest jedna różnica – nie wiem, czy teraz to powód do dumy.

Premier Donald Tusk (L) i wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak (P) przed wtorkowym posiedzeniem rządu, 28 lutego. / Fot. PAP/Radek Pietruszka / Fot. Ryszard UrychSłowa wicepremiera polskiego rządu Waldemara Pawlaka, który publicznie stwierdził, żeby nie liczyć na państwowe emerytury, wprawiły mnie w osłupienie. To znaczy, że co? Że pieniądze odkładane przez lata na składkę emerytalną nie zapewnią Polakom na starość godnej egzystencji?

Jeżeli wicepremier powiedział prawdę, a prawda wyzwala, to powinniśmy być już wolni ze złudzeń. Bo jakże trzeba być naiwnym, aby ufać w emerytalny system, w który nie wierzy ten, który - jako jeden z najważniejszych funkcjonariuszy kraju - jest za niego współodpowiedzialny?

To trochę tak, jakby lekarz przed operacją oznajmił pacjentowi, że to daremny trud i niech lepiej - jeśli chce jeszcze pożyć - szuka zielarza albo znachora; to jakby doradca bankowy poinformował klienta, że będzie żałował podpisania umowy, którą mu podstawia, a burdelmama z pełną szczerością przestrzegła, że dziewczynki są, owszem, drogie, ale brzydkie i na dodatek zarażone.

O podpisaniu słynnej już ACTA bez jej przeczytania ze zrozumieniem (a przez innych głosowanie za nią w Parlamencie Europejskim, a później protestowanie przeciw temuż samemu dokumentowi) nie chcę się już rozpisywać. Przy tym wszystkim strzały we własne stopy minister, czy jak się ostatnio okazało ministry, Muchy to tylko mały pikuś.

Niestety, to jedynie przykłady z nieustających popisów naszych elit, reprezentujących zresztą wszystkie partyjne barwy. Znamienne przy tym, że tworzą nowe formy w polityce, w której ostatnio (tak jak wcześniej podział na lewicę i prawicę) zupełnie zaciera się rozróżnienie na koalicję i opozycję. Kiedy słyszę na przykład wypowiedzi posła Kłopotka, to gdybym nie wiedział do której partii należy, nie potrafiłbym powiedzieć czy opozycjonistą ci on jest, czy koalicjantem jeszcze. A może koalicjooponentem albo opokoalą czy zaprzeciwkiem jakimś?

W efekcie wygląda na to, że jeśli uda się przeprowadzić reformę systemu emerytalnego, to koalicyjny PSL zademonstruje niezłomny przeciw, choć nadal będzie współrządzić (zajmując ileś kluczowych stanowisk w państwie), natomiast opozycyjny Ruch Palikota pomoże przepchnąć reformę, pozostając w opozycji do rządu i dzień po głosowaniu wróci do chłostania swojego efemerycznego sprzymierzeńca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Większość prawie zawsze nie ma racji ale zawsze posiada większość:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nasi politycy robią to co DLA NICH wygodne. Pawlak mówi tak, a nie inaczej bo chce sobie poprawić notowania w PSL, Tusk podpisał ACTA na polecenie USA, a prezes podważy wszystko co nie jest jego i skorzysta z każdej okazji żeby przypomnieć swoim wyborcom "kto jest prawdziwym wrogiem". W tym kraju ludzie sensowni nie pchają się do rządzenia i w efekcie zamiast elit mamy "elyty". :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.