Facebook Google+ Twitter

Zezem z półobrotu, czyli o wyrównywaniu szans w sporcie

Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie nowe zasady oceniania skoków narciarskich. Na szczęście nie stosuje się ich w Vancouver, ale wrócą podczas zawodów o Puchar Świata. A skoro wyrównujemy sportowe szanse, to idźmy na całość!

Bez zbędnego rozpisywania się przedstawię własne propozycje zniwelowania wpływu przyrody na wyniki sportowej rywalizacji. Wiatr na przykład przeszkadza nie tylko skoczkom, i nie tylko on…

Piłka nożna

Tutaj też dużo zależy od podmuchów. Wiatru oczywiście. Dlatego drużyna, której on sprzyja, byłaby zobowiązana do wkładania w buty specjalnych ołowianych wkładek. Na każde 4 m/s sprzyjającego wiatru przypadałoby na przykład 100 gramów ołowiu do każdego buta.

Boks

Wiadomo, że w tej dyscyplinie bardzo ważne są warunki fizyczne, szczególnie wzrost i waga mięśni. Dałoby się zapewne opracować specjalny wzór (liczę na pomoc działaczy od skoków), na podstawie którego można by obliczyć przewagę ilu ciosów powinien mieć bokser cherlawy nad mięśniakiem. Wówczas przed walką (najważniejsze byłoby to w kategorii open) albo przed każdą rundą, zawodnik silniejszy musiałby z opuszczonymi rękoma przyjąć określoną ilość ciosów bitych przez słabszego. Oczywiście nie można by było uderzać poniżej pasa.

Biatlon

Najnowszy i znamienny przykład na to, jak pogoda rozdaje medale. Chodzi oczywiście o strzelanie, które zawodnicy wykonywali w różnych warunkach atmosferycznych. Rozwiązanie nasuwa się bardzo proste: komputer oblicza współczynnik przejrzystości powietrza i automatycznie steruje odległością do tarczy. To znowu jest tylko kwestia właściwego wzoru.

Koszykówka

Jest to dyscyplina, która predysponuje wysokich i trudno z nimi rywalizować osobom niskim. Sposobem na rozwiązanie problemu jest przedmeczowe ustalenie średniej wzrostu drużyny, od której zależałaby wysokość, na jakiej będzie zawieszony kosz. Myślę, że 1cm w różnicy wzrostu powodowałby obniżenie lub podniesienie kosza np. o 3 cm. Innym sposobem jest wprowadzenie parytetu, czyli każda drużyna musiałaby mieć koszykarza w przedziale wzrostu: do 150 cm, 150-160, 160-170, itd.

Siatkówka

Jest problem, bo tutaj również ważny jest wzrost, a siatka tylko jedna. Ale na podstawie średniej wzrostu drużynom z niższym współczynnikiem zmniejszano by propozycjonalnie boisko. Na przykład, gdy drużyna jest niższa o 14 procent od rywali, to o tyleż miałaby mniejsze boisko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Zawsze można podowcipkować sobie... Najważniejsze jednak w życiu, to umiar. Także w sporcie. Dyscyplin sportowych jest tyle, że nie każdy musi się przysysać np do koszykówki. Najważniejszy jest jednak wszechstronny rozwój każdego organizmu, dlatego proponuję to i owo, ale coś mi przeszło, coś zostało, a czasem coś mam z głową...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mam jeszcze inną propozycję. Wyrównajmy w końcu prawdziwie szanse uczniom, może zaczną ćwiczyć na lekcjach wf-u? No bo wiadomo, w klasie różnie - jeden wysoki, drugi otyły, a kosz na tej samej wysokości i w tym samym miejscu. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, dzięki za troskliwe, przyjacielskie i bezcenne rady. Czuję się zobowiązany wielce. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyjacielu! Idż za ciosem! Opracuj podobne wskazówki dla wszystkich dyscyplin sportowych. Ponieważ przyrasta tych dyscyplin na każdej olimpiadzie, w temnpie szybszym niż przyrost potomstwa królików, ręczę że twórczego zajęcia starczy Ci na reszte życia. A i sławę niewątpliwie zdobędziesz. Nie zapomij o takich kategoriach wyczynów, jak: rzut pałka policyjną do taczy, pływanie z cekaemem i skok w dal obónóż z trzymanką za palce stóp. Pyrsk Ludkowie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst ale czy propozycje są realne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.