Jestem w wieku, kiedy na ładne dziewczyny patrzy się już jak na dzieła sztuki: można je podziwiać, ale nie wolno dotykać. Wydawać by się zatem mogło, że wybory miss i wszelkie tego typu konkursy powinny mi się podobać. Wcale tak nie jest.
Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 55 | Miejscowość: Głogów | Kraj: Polska
O mnie: Urodziłem się dość dawno, bo już pół wieku temu. Piszę, od kiedy pamiętam, przez wiele lat także wiersze, opowiadania i felietony. Jeszcze nie uwierzyłem, że jestem artystą, i dlatego właśnie wierzę, że to, co najlepsze, dopiero napiszę.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agnieszka Wojewoda 07.06.2008 16:55
"unoszące się nad komentarzami mlaskania"
Kto tak tam mlaskał, Marto?
;)
Marta Wieszczycka 06.06.2008 15:50
Pokazałeś 2 problemy, ja skupię się na jednym.
Znakomicie ująłeś patrzenie na wybory miss jako na zdehumanizowany "Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego".
Bo szczerze mówiąc przykro mi było patrzeć na zamieszczoną u nas na W24 galerię, gdzie te sympatyczne dziewczyny były właśnie w taki zdehumanizowany sposób dzielone na czynniki pierwsze - zdjęcia samych pośladków, nóg i unoszące się nad komentarzami mlaskania.
O tu jest ta galeria
link
Plus za mądry tekst.
BARBARA Romer Kukulska 06.06.2008 09:53
O, teraz to modelki i misski nie mogą być chude. Mają konkretne minimum wagi/wzrostu.
Anoreksja i głodzenie się dla "szczupełej" figury przyniosła ofiary nawet śmiertelne.
Dzisiejsze normy piękności są kształtne, oczywiście celulitis jest raczej nie wskazany (jak ja nie lubię słowa "raczej") Niestety, ale ta impreza mnie kompletnie nie interesuje, choć lubię spojrzeć na wybraną już Miss.
Stefania Najsarek 05.06.2008 21:01
Tak to już jest, że każda epoka ma własne kanony piękna.
Teraz mają fory panie smukłe; a w czasach Rubensa - wprost przeciwnie.
Na pocieszenie powiem, że Znajome Ci obfitsze panie, ale "z tym czymś", mają szanse w wyborach organizowanych dla Pań Puszystych. Oglądałam kiedyś w tv. :)
PLUS za serce dla nie koniecznie pięknych pań.
Agnieszka Wojewoda 05.06.2008 17:13
:)
Na początek chciałam pogratulować Pana Znajomym takiego fajnego rycerskiego Wielbiciela, w rzeczy samej.
No, i dodam, że np. moja koleżanka uwielbia swojego Misiaczka, faceta z brzuszkiem i łysego. I co z tego, zapyta Pan? A to, ze ja np. preferuję takich bez brzuszków.
I co z tego, dalej będzie być może Pan drążył? A nic z tego.
Żyjemy w takich czasach, ze z róznych względów bardzo wysokie i szczupłe kobiety są jakoś tam faworyzowane. Bo prawdą jest, ze taka wydłużona budowa jest interesująca. Fajnie się patrzy. Dobrze się prezentują na wybiegach, no sama zresztą nie wiem, dlaczego jest tak, jak jest. I w sumie niewiele mnie to obchodzi. Ale, jeżeli dziewczyna ma taki właśnie, zgodny z obowiązującym trendem typ urody, dlaczego tego nie wykorzystać?
A Znajomym proszę kupić po ślicznej, miniaturowej różyczce...
;)