Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72882 miejsce

Zezem z półobrotu, czyli wybieramy misski

Jestem w wieku, kiedy na ładne dziewczyny patrzy się już jak na dzieła sztuki: można je podziwiać, ale nie wolno dotykać. Wydawać by się zatem mogło, że wybory miss i wszelkie tego typu konkursy powinny mi się podobać. Wcale tak nie jest.

Trwa sezon wyborów, tym razem (na szczęście) nie politycznych, a najładniejszych, czyli miss. Miss miast, rejonów, województw; miss gracji, foto, studentek, nastolatek... O miss gimnazjów i przedszkoli nie piszę, bo to temat na zupełnie inną wypowiedź.

Chcę się ustosunkować do tych najbardziej poważnych i prestiżowych wyborów miss, a więc kobiet już dorosłych, ale jeszcze stanu wolnego, o rozmiarach. I tutaj zaczyna się ból. Aby mieć szansę na jakąkolwiek koronę czy szarfę, trzeba mieścić się w odpowiednich gabarytach: wzrost, waga, biust, talia. To podstawa, żeby można w ogóle pokazać się na "missowym" wybiegu w stroju bikini, ślubnym, takim i owakim. I co mi się podoba? – zapyta ktoś.

Nie podoba mi się, że wybory takie, a właściwie zawody, przypominają WKKW (Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego), tyle, że nie z koniem w roli głównej. Nie podoba mi się, że o koronie najpiękniejszej nie mogą marzyć dziewczyny, którym natura nie poskąpiła wprawdzie urody, ale jednocześnie dała za mało parę - na przykład - centymetrów lub obdarzyła w nadmiarze paroma kilogramami.

Sprowadzając to wszystko do konkretu, nie podoba mi się to, że w konkursie nie mogą (bez narażania się na przykrości) wziąć udział takie dziewczyny, jak na przykład moja znajoma (z widzenia) dziewczyna z cukierni, która nie ma pewnie nawet 160 centymetrów i ma może kilka kilo za dużo, ale ma też ujmujący uśmiech, wart więcej niż te kilogramy i centymetry w nadmiarze czy niedoborze.

I pewnie koleżanki i koledzy, a tym bardziej organizatorzy „zawodów” wyśmiali by też przesympatyczną dziewczynę z mojego banku, która... Znowu czegoś ma więcej, czegoś mniej, ale spojrzenie zza finezyjnych okularów i usta. Niestety, nie dla takich korony, flesze, wywiady.
I trochę się dziwię, że jakoś w tej sprawie nie słychać wypowiedzi feministek, które chcą widzieć kobiety we wszystkich zawodach i – w imię równości oczywiście – wydłużyć im wiek emerytalny albo wywalczyć prawo do pracy w kopalni; nie słyszę też najbardziej konserwatywnych, które przywiązałyby je (choć same siebie to już nie) do domowego ogniska i to na tak krótkich postronkach aby nigdy nie mogły oddalić się od jego nieustającego ciepła („ciepła” też).

Wszystkim się to podoba, a przynajmniej nie słychać głosów, że się nie podoba, choć może to właśnie takie zawody (Wszechstronny Konkurs Kobiety W...?) jest traktowaniem pań bardziej przedmiotowym niż wiele innych, o które robi się czasem tyle rabanu.

Tymczasem wywiady z gwiazdami i gwiazdkami różnych wydań Miss mogą budzić niepokój. Niedawno wybrana nastoletnia miss czegoś tam stwierdziła w wywiadzie prasowym (przez nią napisałem ten tekst), że marzy aby zrzucić jeszcze kilka kilogramów. Na oko wychodzi, że przy wzroście ponad 170 cm chce ważyć poniżej 50 kg. Jak daleko stąd do anoreksji? Czy zabronić wyborów? Absolutnie nie, ale może spróbować trochę je ucywilizować, potraktować jako fajną zabawę z przymrużeniem oka, a nie sportowe zawody o mistrzostwo miasta, powiatu, regionu... Tak, żeby od parametrów ważniejsze było „to coś” – to czego nie sposób wyrazić w żadnych jednostkach SI? Może w tym wszystkich trochę luzu po prostu?

„Brzydka ona, brzydki on, a taka piękna miłość...” – śpiewa Grażyna Łobaszewska. Nie jestem turpistą, wolę oczywiście wszystko co ładne, a nie ma dla mnie przyjemniejszego widoku niż piękna dziewczyna czy kobieta, ale to piękno wcale nie musi zamykać się w rozmiarach 180x94x58x94 (czy jakoś tak). A może ja się znowu czepiam; może to coś ze mną nie tego?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Palcem wytykać nie będę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"unoszące się nad komentarzami mlaskania"
Kto tak tam mlaskał, Marto?
;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pokazałeś 2 problemy, ja skupię się na jednym.

Znakomicie ująłeś patrzenie na wybory miss jako na zdehumanizowany "Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego".

Bo szczerze mówiąc przykro mi było patrzeć na zamieszczoną u nas na W24 galerię, gdzie te sympatyczne dziewczyny były właśnie w taki zdehumanizowany sposób dzielone na czynniki pierwsze - zdjęcia samych pośladków, nóg i unoszące się nad komentarzami mlaskania.
O tu jest ta galeria
link

Plus za mądry tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, teraz to modelki i misski nie mogą być chude. Mają konkretne minimum wagi/wzrostu.
Anoreksja i głodzenie się dla "szczupełej" figury przyniosła ofiary nawet śmiertelne.
Dzisiejsze normy piękności są kształtne, oczywiście celulitis jest raczej nie wskazany (jak ja nie lubię słowa "raczej") Niestety, ale ta impreza mnie kompletnie nie interesuje, choć lubię spojrzeć na wybraną już Miss.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to już jest, że każda epoka ma własne kanony piękna.
Teraz mają fory panie smukłe; a w czasach Rubensa - wprost przeciwnie.
Na pocieszenie powiem, że Znajome Ci obfitsze panie, ale "z tym czymś", mają szanse w wyborach organizowanych dla Pań Puszystych. Oglądałam kiedyś w tv. :)
PLUS za serce dla nie koniecznie pięknych pań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za polot :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Na początek chciałam pogratulować Pana Znajomym takiego fajnego rycerskiego Wielbiciela, w rzeczy samej.
No, i dodam, że np. moja koleżanka uwielbia swojego Misiaczka, faceta z brzuszkiem i łysego. I co z tego, zapyta Pan? A to, ze ja np. preferuję takich bez brzuszków.
I co z tego, dalej będzie być może Pan drążył? A nic z tego.
Żyjemy w takich czasach, ze z róznych względów bardzo wysokie i szczupłe kobiety są jakoś tam faworyzowane. Bo prawdą jest, ze taka wydłużona budowa jest interesująca. Fajnie się patrzy. Dobrze się prezentują na wybiegach, no sama zresztą nie wiem, dlaczego jest tak, jak jest. I w sumie niewiele mnie to obchodzi. Ale, jeżeli dziewczyna ma taki właśnie, zgodny z obowiązującym trendem typ urody, dlaczego tego nie wykorzystać?
A Znajomym proszę kupić po ślicznej, miniaturowej różyczce...
;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.