Facebook Google+ Twitter

Zgasła „laterna magica” Ingmara Bergmana

Jeśliby się przyjrzeć historii kinematografii, to jedno nazwisko przejawia się na jej kartach przez więcej niż połowę istnienia tej dziedziny sztuki. Ingmar Bergman to 60 lat obecności w kinie. Dzisiaj ta historia się zamknęła…

Tak prawdę mówiąc, to zamknęła się tylko o tyle, o ile Bergman niczego już nie skomentuje, nie napisze żadnego scenariusza (bo filmów nie kręcił już od lat), ani nie odbierze żadnej nagrody za swoją genialną twórczość. Od dziś będzie tylko wspomnienie, kolejne lektury jego filmów i pewnie pośmiertne odznaczenia albo dokumenty o twórczości wielkiego Szweda. To aż tyle, ale tylko tyle, jeśliby zmierzyć wartość, jaką niesie przekaz filmów Mistrza.

Wspomnienie Wielkich



Po śmierci każdego wybitnego artysty wiele się pisze wspomnień o osiągnięciach, o wyznacznikach sztuki i tym podobnych. Ale o Bergmanie każdy wielbiciel kina wie tyle, że te smutne podsumowania są jedynie niewielkim uzupełnieniem, dopełnieniem uwielbienia dla prawdziwej sztuki wielkiego twórcy. To jedynie przypomnienie tego, za co tyle osób go kochało, choć niezbyt wielu tak do końca rozumiało.

Oddany dla kina



Zaryzykuję tezę, że Bergman był pierwszym buntownikiem kina. Pierwszym, który nie potrafił (fizycznie) godzić się z ograniczeniami, jakie niosły wymagania producentów. Pamiętam, jak czytałem o kondycji reżysera, kiedy skazywano go na adaptowanie cudzych tekstów, albo jak się czuł jako młody reżyser, któremu jeszcze nie ufano, albo gdy w latach 50. zmuszony brakiem komercyjnego sukcesu próbował tworzyć komedie. To nie był jego świat i jasno dawał o tym znać. O sobie i swoim pokoleniu mówił w swoich filmach, jak np. „Więzieniu” czy „Do radości”.

Kino prawdziwie autorskie



Ale Bergman potrafił pięknie przemawiać o tym, co go poruszało i demaskować osobiste fantomy oraz mistyfikacje, które towarzyszyły jego życiu i doświadczeniu. To była jego terapia, leczenie własnych słabości, uświadamianie ciemnych zakamarków duszy. Miał odwagę walczyć z tym, o czym inni bali się pomyśleć. Pytał, demaskował i uświadamiał. Swoje własne wstrząsy przekładał na filmowy obraz. Był chyba największym pesymistą kina, z jego filmów można odczytać smutną prawdę, że każdego na końcu czeka śmierć. Wspaniale opowiadał o kobietach. U niego były one dużo bardziej dojrzałe niż mężczyźni. Z Bogiem raz walczył, raz próbował Go zrozumieć, jeszcze innym razem wyzywał na pojedynek, jak w „Siódmej pieczęci”, kiedy to gra w szachy ze śmiercią miała decydować o ludzkim życiu. Bóg milczy tutaj, brak porozumienia uwidacznia się także w „Milczeniu”.

Bergman demaskował emocje i psychologię stosunków między ludźmi, ale też pokazywał brak psychologicznej równowagi u człowieka, na kanwie własnej kondycji, najmocniej chyba w „Personie”. Szukał wyjścia i odpowiedzi, choć często stawał na drodze bez wyjścia, w labiryncie wielu ścieżek i pułapek. Najsmutniej chyba zrobił to w „Wieczorze kuglarzy”, gdzie próba zmiany życia, ucieczka od przeszłości kończy się fiaskiem.
Nawet artysta był u Bergmana sępem, pozbawionym skrupułów krwiopijcą, który, tak jak w „Jak w zwierciadle” potrafi opierać swoją sztukę na nieszczęściu innych (tu akurat pisarz czerpie natchnienie z oglądania chorej psychicznie córki).

O sobie, o własnych demonach



Ingmar Bergman opierał się na własnych snach i dziecięcych przeżyciach, demaskując wzory funkcjonowania człowieka w rodzinie i całym społeczeństwie. I jak pięknie, choć też z nutą przerażenia i klaustrofobicznego poczucia, opowiadał o swoim dzieciństwie w „Fanny i Aleksander”. Ten film zamknął chyba walkę reżysera z własnymi lękami…

Dziś zamknęła się jego epoka, zgasła „laterna magica”, czyli magiczna latarnia, która oświetlała drogę i była ucieczką od złego świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

a swoją drogą gdzie teraz rosną poziomki? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.07.2007 16:09

Ech. Reżyser może i wspaniały, ale pominięto jeden ważny fragment z Jego życia. Z tego co wiem był on wielkim fanem Hitlera.
Poza tym plus za tę pasję i wiedzę o Jego filmach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) - za pasję, ktora bije z tekstu

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za tą „laterna magica”

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.