Facebook Google+ Twitter

54 miejsce

Zginął w pośpiechu

"... ja nie mogę nigdzie zagrzać miejsca. Jestem ciągle w podróży, większość czasu spędzam w pociągu".

 / Fot. internetDorota Karaś – Cybulski. Podwójne salto. Wydawn. Znak 2016

O autorce:
Dorota Karaś jest dziennikarką gdańskiego oddziału "Gazety Wyborczej". Współpracuje z "Wysokimi Obcasami" i "Dużym Formatem". Jest autorką książki "Szafa, czajnik, obwodnica. Rozmowy z obcokrajowcami".
O książce:
Jest powiedzenie, że wybrańcy bogów umierają młodo. Tak było ze Zbigniewem Cybulskim, nazywanym polskim Jamsem Deanem. Obaj zginęli młodo i tragicznie, jeden za szybko jechał, drugi za późno wskoczył do pociągu.
Tak też autorka zatytułowała pierwszy rozdział swojej książki – „Pociąg”.
Nie opisuje w nim wypadku na dworcu, jak to naprawdę było dowiemy się dopiero, od naocznego świadka, na końcu książki.
Aktor żył w PRL-u i ta rzeczywistość miała ogromny wpływ nie tylko na życie ale i na pogrzeby obywateli. A Cybulski miał aż dwa.
Każdy z rozdziałów nosi, bardzo dobrze wybrany, tytuł filmu w jakim grał bohater. Nie zawsze te najważniejsze.
W drugim nazwanym „Milczenie” poznajemy losy rodziny aktora. Przemilczane w jego oficjalnych biografiach (bo PRL) i przez niego samego.
Czytamy: „…wojna zniszczyła Zbigniewa: poharatała rodzinę, zabrała miejsce, w którym się urodził, zostawiła niegojącą się ranę”.
Następne rozdziały to „Koniec nocy”, „Trzy starty”, „Pokolenie”, „Cała naprzód”, ”Niewinni czarodzieje”, „Popiół i diament”, „Kochać”, „Giuseppe w Warszawie”, „Ich dzień powszedni”, „Rozwodów nie będzie”, „Salto”, „Pociąg” (II).
Pod tytułem każdego rozdziału jest krótki fragment listu od wielbicieli. Nie są w nich tylko wyrazy uznania ale i prośby o zdjęcie, autograf, radę jak zostać aktorką, nawet o pieniądze.
Autorka relacjonuje życie Cybulskiego chronologicznie opierając się na dokumentach, wywiadach, rozmowach z rodziną, znajomymi, aktorami, którzy z nim występowali.
Życie aktora można podzielić na kilka okresów ale dla miłośnika jego talentu dwa są najważniejsze: gdański i warszawski. Jawią się w nich dwa zupełnie odmienne oblicza Cybulskiego.
W czasie pobytu w Gdańsku jest bardzo twórczy i to na kilku polach – pisze teksty, scenariusze, organizuje przedstawienia, jest reżyserem, konferansjerem, występuje jako aktor. Jest zorganizowany i punktualny. Zupełne przeciwieństwo Zbyszka (jak go wszyscy nazywali) z okresu warszawskiego.
Dowiecie się dlaczego tak się stało i co wpłynęło na zmianę osobowości aktora.
Także jakie miał fobie, natręctwa, kompleksy i życie prywatne, małżeństwo, trudności lokalowe i jak spisywał się w roli ojca. Oraz jak to wpłynęło na życie oraz charakter syna Maćka.
„Kiedy wychodził i zamykał za sobą drzwi , zapominał, że ma dom. …on się w domu po prostu źle czuł”.
Przeczytamy o ciągłym borykaniu się z brakiem pieniędzy. O jego odpowiedzialności za rzeszowskie i kieleckie.
O tym, że chciał, aby wszyscy go kochali.
Co to były „zastrzyki optymizmu” i dlaczego na grobie położono mu budzik.
Mówił o sobie: „Jestem nastrojowcem. Czasami interesuje mnie miłość dwojga ludzi, czasem planeta Mars, kiedy indziej kulawy pies czy też to, że w ogrodzie botanicznym przemarzły kaktusy”.
Książkę kończą wspomnienia różnych osób, które opowiadają swoje ostatnie z aktorem spotkanie.
Zawiera też „Kalendarium życia i twórczości”, źródła ilustracji, indeks osób oraz podziękowania.
Polecam.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tytuł mnie zmylił. Myślałam, że to o Ueli Steck. Naszybszym na świecie wspinaczu, który wbiegał na 8 tysięczniki i wczoraj zginął w Himalajach. Też w biegu. Tyle że na Mt. Everest.
A o "zbyszku" Cybulskim też chętnie poczytam. Wyjątkowa postać polskiej konematografii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poczułam się zachęcona do przeczytania książki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.