Facebook Google+ Twitter

Zginął za słowa...

Przed dwoma dniami zginął - zastrzelony z rąk zamachowca - jeden z najbardziej znanych i cenionych tureckich dziennikarzy, z pochodzenia Ormianin - Hrant Dink. Nikt nie ma wątpliwości, że poniósł śmierć za swą walkę o wolność słowa.

Kwiaty, świece i porterty zamorodowanego dziennikarza Hranta Dinka przed redakcją tygodnika Wolność słowa to fundament demokratycznego, liberalnego społeczeństwa. Wydawać by się mogło, że w XXI wieku to truizm, szczególnie w kraju pukającym do bram Unii Europejskiej. Niestety, władze Turcji - bo o niej mowa - wydają się być zainteresowane tylko integracją rynków, wspólnotą gospodarczą, natomiast respektowanie zachodnich standardów praw człowieka stawiają na szarym końcu swojej drogi ku Unii.

Przed dwoma dniami zginął - zastrzelony z rąk zamachowca - jeden z najbardziej znanych i cenionych tureckich dziennikarzy, z pochodzenia Ormianin - Hrant Dink. Nikt nie ma wątpliwości - włącznie z Amnesty International, która potępiła ten brutalny mord - że Hrant Dink poniósł śmierć za swą niezłomną postawę walki o wolność słowa.

Ten 53-letni dziennikarz z pasją promował, w trakcie swej wspaniałej kariery zawodowej, uniwersalność praw człowieka. Szczególnie istotna była dla niego swoboda wyrażania poglądów. Także tych, które walczyły z istniejącymi tabu, czy uważane były przez rządzących za niezmiernie niewygodne. Jak temat rzezi Imperium Ottomańskiego na Ormianach w 1915 roku. Za podejmowanie tej tematyki - mimo koncyliacyjnego tonu swych publikacji, w imię pojednania narodów - był ofiarą zmasowanej krytyki, a także prześladowań ze strony fanatycznie usposobionych nacjonalistów tureckich. Niestety, także państwa tureckiego ... W ubiegłym roku skazany został na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności (w zawieszeniu) za "obrazę tureckości" w swoich felietonach, w których opisywał niewygodną dla rządzących prawdę historyczną.

Choć władze Turcji potępiły morderstwo, to trudno nie uznać tego za przejaw ekstremalnej obłudy. Bo to one wydają się być największym beneficjentem śmierci dziennikarza. Hrant Dink nie wyjedzie juz z żadnym niepoprawnym wykładem do stolic Europy, nie opublikuje już żadnego antytureckiego artykułu, żaden kraj nie będzie już rozliczał władz w Ankarze za niezgodne ze standardami praw człowieka traktowanie dziennikarza.

Hrant Dink nie był jednak ostatni. W Turcji wciąż żyją i publikują swoje prace dziennikarze, historycy, ludzie prawdy, którzy wbrew prawu tłumiącemu wolność słowa będą wyrażać swoje opinie. Europa nie może o nich zapominać, szczególnie teraz, gdy widać jakie brutalne formy przybiera walka o wolność słowa w kraju nad Bosforem.

To oni będą bowiem prawdziwymi bohaterami zjednoczenia Turcji z Europą. Bo Turcja może i - z naszą pomocą - będzie demokratycznym, liberalnym państwem. Turcja wolna, respektująca prawa człowieka jest szansą Europy na zarzucenie trwałego mostu między kontynentami, ekspansję systemu wartości, w którego centrum pozostaje człowiek z przyrodzoną mu godnością i prawami.

O taką Turcję i o taki świat walczył Hrant Dink ...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

cóż...życie!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duży plus za świetny tekst! Osobiście jestem bardzo ciekawy, jaki wpływ na przyszłe losy EU będzie miało przyjęcie muzułmańskiej Turcji. Czy tylko wzbogaci koloryt wolności (oby!), czy też zacznie go powoli zawężać... Zastanawiam się też, czy aby nie przecenia się dobra, które płynie z europejskiego liberalizmu? Ten też ma swoje wady i (jak się okazało przy okazji potyczek z islamem) także ograniczenia. Przykłady dziennikarzy, którzy najwyższą cenę zapłacili za prezentowanie swoich poglądów są z jednej strony po ludzku smutne, z drugiej - paradoksalnie budują we mnie wiarę, że Prawda jest wartością, której każdy powinien się poświęcić. Każdy na swój sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duży, duży plus dla Autora!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że o tym napisałeś...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za przegapiony temat i za jego ujęcie.
*Szczególnie istotna była dla niego swoboda wyrażania poglądów.* - jak dla wielu innych, przy czym nie wiedział (albo nie uznawał) , gdzie przebiega granica wyrażania opinii.
Inni (przy mniejszym zagrożeniu) także spotykają się z podobnym problemem...
No i szkoda, że misska wygrała z dziennikarzem. Pewnie dlatego, że przyszłość należy do młodych i żywych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo w wydarzeniach jest Miss Polski :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czemu tekst jest w 3 groszach, a nie w wydarzeniach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

I plus ode mnie. Bardzo dobrze napisany tekst, na ważny, chociaż nie nagłośniony zbytnio temat :/ Ciekawy debiut w W24.
Ja najpierw pomyślałam o Politkowskiej. Miejmy nadzieje, że Turcja będzie zmuszona do dostosowania się do unijnych warunkow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"+". Tak niedawno Nobel dla Pamuka i nadzieja, że może to coś zmieni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.