Facebook Google+ Twitter

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje

Mimo zakończonej kampanii wyborczej wojna polityczna pomiędzy wyborcami trwa. I jak to w przypadku wojen, mało jest z tego pożytku.

Billboard "Polska na dobrej drodze" Prawa i Sprawiedliwości w warszawskim metrze. Na środku dużych białych plakatów widnieje napis: "Polska na dobrej drodze". Niżej - adres strony internetowej, na której PiS dziękuje za głosy oddane na tę partię. / Fot. PAP/Jacek TurczykJakiś czas temu, przeglądając forum internetowe, trafiłam na propozycję polityczną wysuniętą przez kogoś z młodych gniewnych: usunąć z życia politycznego wszystkich, którzy urodzili się przed rokiem 1984. Ci bowiem skażeni są jadem komunizmu i w swoich wyborach oraz postulatach nie potrafią kierować się rozsądkiem, wciąż lecząc dawne rany. Cóż, o tym pisał już Miłosz w "Zniewolonym umyśle". Skażenia kwestionować nie będę - urodziłam się przed osiemdziesiątym czwartym i ostatnie lata komunizmu dobrze pamiętam. Bardzo sobie to jednak cenię i wierzę głęboko, iż te kilkanaście wspomnień z czasów dzieciństwa pomaga mi poniekąd w dokonywaniu politycznych wyborów.

To o politykę można się kłócić?



O tym, jak hermetycznym może się wydać takie doświadczenie i jego siejące spustoszenie w umyśle skutki, przekonałam się rok temu przebywając na stypendium w Niemczech. W celu ułatwienia międzynarodowemu towarzystwu procesu integracji zorganizowano nam specjalne zajęcia, w ramach których mieliśmy poznawać różnice w sposobie bycia dzielące ludzi zamieszkujących najróżniejsze kawałki świata. Oficjalnie chodziło o drobne gesty typu zwyczaj całowania w policzki przy powitaniu bądź koleżeńskie poklepywanie po plecach, w naszym studenckim gronie szybko jednak doszliśmy do omawiania głębszych różnic. Jednym z tematów była religia, o której nam, Polakom, najciekawiej rozmawiało się z tymi, których podejście znacznie się od naszego różniło. Byli więc Japończycy, przeważnie ateiści, uprzejmie odpowiadający na nasze pytania i zadający własne, podszyte prawdziwą ciekawością kogoś, kto stoi z boku. Byli Czesi, patrzący na nas, Polaków, z lekkim przymrużeniem oka. Mocno zlaicyzowany Egipcjanin, jedyny w grupie przedstawiciel krajów arabskich,
przysłuchiwał się i kiwał ze zrozumieniem głową. Nie wytrzymał i wytrzeszczył oczy dopiero w momencie, gdy po odłączeniu się grupy Japończyków dyskusja pomiędzy Polakami a Czechami zboczyła nieco z tematu i zeszła na kwestie polityczne. Młody potomek faraonów przez jakiś czas słuchał z niedowierzaniem, w końcu przerwał pytaniem, które skierował bezpośrednio do mnie:
- Czy ja dobrze rozumiem? W waszym kraju ludzie mogą się ze sobą pokłócić o politykę? Dlaczego?

Spadkobiercy polskiej historii



Wraz z koleżanką poczułyśmy się zobowiązane do wyjaśnienia Egipcjaninowi pewnych subtelności. Opowiedziałyśmy pokrótce o komunizmie i walce z nim, o stanie wojennym i młodej polskiej demokracji. Opisałyśmy też mniej więcej ówczesną scenę polityczną, starając się możliwie obiektywnie scharakteryzować liczące się w sejmie V kadencji stronnictwa. Nam, spadkobierczyniom takiej a nie innej historii, wszystko wydawało się oczywiste: w naszym życiu politycznym wciąż aktywni są zarówno postkomuniści, jak i ci, którzy z dawnym systemem walczyli, choć i w tym drugim obozie występuje podział. Starałyśmy się ze wszystkich sił, patrząc na coraz bardziej zdezorientowaną twarz młodego człowieka, który zadał kolejne pytanie:
- Ale po co się o to kłócicie?

Obywatele ponad podziałami?



Z perspektywy czasu stwierdzam, że pytania, które jeszcze rok temu budziły we mnie coś w rodzaju litości, głupimi wcale nie były. Co więcej, mam wrażenie iż mało kto z nas potrafiłby udzielić na nie rozsądnej odpowiedzi. Czy chcemy tego czy nie, jesteśmy związani z tym krajem po wsze czasy - obojętnie, czy obserwujemy sytuację od środka, czy z zagranicznej perspektywy. W świetle tego wszystkiego nie rozumiem ciągłego, mimo zakończonej kampanii, przekrzykiwania się, w którym bardzo często nie chodzi o to, kto ma rację, ale kto głośniej krzyczy. Być może warto zadać sobie pozornie naiwne pytanie "po co" i stwierdzić, że najlepszym lekarstwem na dobre i spokojne życie w Polsce są uczciwość i rezygnacja z wzajemnego podkopywania dołków. Jeśli do realizacji tego pomysłu przystąpi odpowiednia liczba obywateli (w tym również polityków), krzyki i epitety nie będą wcale potrzebne. Powstanie więcej wspólnych projektów odnośnie tego, co można zrobić.

Mocne postanowienie poprawy



W imię nowego postanowienia obiecuję wystrzegać się rozsyłania otrzymywanych adresów do grafik wyśmiewających tych, na których nie głosowałam. Bo w końcu łączy nas jedno: wszyscy wybieraliśmy to, co wydawało się najlepsze dla kraju i dla naszych najbliższych. Teraz i dwa lata temu. Pamiętajmy o tym, bo nawet najlepsi politycy rozłożą ręce w geście rezygnacji nad podzielonym społeczeństwem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

glbvfslies
  • glbvfslies
  • 14.07.2011 21:45

tZyBnB <a href="http://ggakfrtqyeud.com/">ggakfrtqyeud</a>, [url=http://yrbglestfbps.com/]yrbglestfbps[/url], [link=http://ehntygcwnkko.com/]ehntygcwnkko[/link], http://yqfrneyxkwdv.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
vqzofklwecw
  • vqzofklwecw
  • 14.07.2011 19:59

2z4UDD <a href="http://gxqvxfoujxfm.com/">gxqvxfoujxfm</a>, [url=http://qidmwotowaae.com/]qidmwotowaae[/url], [link=http://qshvdfmrgnsr.com/]qshvdfmrgnsr[/link], http://myluekvlhtvm.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
emuxyyd
  • emuxyyd
  • 13.07.2011 18:01

2IqiFq <a href="http://iyhwrfrvdeit.com/">iyhwrfrvdeit</a>, [url=http://mvjrcnijffvl.com/]mvjrcnijffvl[/url], [link=http://pksmcarczdhk.com/]pksmcarczdhk[/link], http://rvjfwjuwyufe.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.10.2007 22:16

(+) Racja, skończmy z dzieleniem się na obozy i walką, bo o wojnie - jak pisze Marika - w ogóle zapomnijmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wręcz przeciwnie, tzn. myślę, że zdrowo jest czasem poznać punkt widzenia kogoś kto ma kompletnie inne poglądy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mam w rodzinie pełny przekrój sceny politycznej, od Polskiej Partii Pracy po Unię Polityki Realnej. I nie widzę w tym problemu, a nawet wręcz przeciwnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

o, janusz76, ja mam w rodzinie dokładnie odwrotnie
@ gajowymarucha: zgadzam się co do SLD, nie zgadzam się co do PSL. Oni pracują jak trzeba, są merytoryczni i wyrastają na nowoczesną partię. W trójsystemie partyjnym (PO, PiS, PSL) zapewnialiby pewien stopień stabilności i kontynuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.10.2007 16:22

+ za artykuł. Jestem skażony i mam awersję do lewicy. Jednocześnie dość mam ostrych spięć przebiegających przez moją jak i pewnie przez inne rodziny (ja - prawicowy liberał kontra moi rodzice - konserwatywna prawica).

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)+ of course;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@gajowymarucha: Może podoba Ci się liberum veto, ale ja tam uważam, że jest to jeden z elementów ustroju I RP, który doprowadził do upadku państwa. Niezależnie od tego kto jaką propagandę później rozsiewał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.