Facebook Google+ Twitter

Zgodnie z planem – skok w ciemność

Chyba każdy doświadczył wielokrotnie niemiłych niespodzianek, kiedy to życie nagle weryfikuje plan dnia, tygodnia. Plan był inny, a jednak trzeba wejść w nową sytuację. Nieplanowany skok w ciemność.

Jeśli coś nas zaskakuje, zwykle nie jesteśmy na to przygotowani. W zależności od wydarzenia – czuje się radość lub zaniepokojenie, czasem strach. Wydarzenie nieplanowane bardzo często oznacza coś nieznanego, coś, z czym się trzeba dopiero zmierzyć, podjąć jakieś wyzwanie. To może być wygrana na loterii, niezapowiedziana wizyta kogoś bliskiego, ale i pierwszy niezaliczony egzamin na studiach, nieudany związek. Chodzi tu nie tyle o rangę wydarzenia, ale o fakt, że stało się coś, czego w danej chwili człowiek się nie spodziewał (a czasem miał nadzieje, że coś nie będzie miało miejsca). Takich wydarzeń każdy z nas ma chyba sporą kolekcję. Jedne wspominamy z uśmiechem, inne ze smutkiem i tak już pewnie pozostanie.

Plan poza planem


Nieplanowane skoki w ciemność – wszystkie te wydarzenia, które są związane z nieznanym (bo nie wiemy co przyniosą kolejne minuty, godziny). Nie wiemy czy to, co teraz jest moim udziałem, w czym uczestniczę, będzie miało istotny wpływ na dalsze moje życie, czy też minie raz na zawsze wraz z kolejnym dniem. Dlatego tekst zatytułowałam „zgodnie z planem – skoki w ciemność”. Nawet, jeśli w danej chwili nasz plan – ten na najbliższy tydzień, zapisany w kalendarzu albo ten dzisiejszy – ulega nagłej zmianie, pewnym jest, że jest to część „jakiegoś” planu. Jeden nazwie to zbiegiem okoliczności, inny Bożą Opatrznością, jeszcze inny – nie będzie się silił na refleksję i po prostu „weźmie, co dają”…

Małe, pożyteczne trzęsienie ziemi


Kiedy trzęsienie ziemi może być pożyteczne? Wtedy, gdy poukładane, zaplanowane od początku do końca życie zaczyna być nagle czymś nieprzewidywalnym, aby… zrobić miejsce czemuś dobremu. Specjalnie podkreślam „dobremu”, ponieważ chyba zbyt często mówi się o tym, co złe (od ludzkich błędów i niewiedzy po wszelkie kataklizmy)! Nagła zmiana planów może czasem prowadzić do czegoś pięknego i dobrego. Jak to pisała Wisława Szymborska w wierszu „Pierwsza miłość”:

„Sądzą, że skoro nie
znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?”

Tekst o miłości, a właściwie – nagłym olśnieniu, burzliwej emocji. Ale można przecież zamiast miłości napisać: życie, każdy dzień. Ileż razy było tak, że nić zdarzeń, wydawać się może – całkiem przypadkowych, układa się w misterną całość. Widać to dopiero po latach. Dopiero perspektywa minionego czasu pozwala dojrzeć, że rzeczywiście były już kiedyś, jak pisze Szymborska, „klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł się na dotyk”.

Piszę dziś o tym…za sprawą Abrahama – wspominanej dziś podczas niedzielnych czytań Biblijnych postaci ze Starego Testamentu. Abraham, któremu przyszło podejmować w życiu zadania, których nie tylko nie planował, ale po prostu – bał się ich! A jednak – zdecydował się na skok w ciemność – wędrówka do ziemi Kanaan, historia z synem Izaakiem. Pozwólmy się zaskoczyć czemuś dobremu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Ginko, zapraszam na wątek forumowy dla renegatów, ględzimy tam sobie z Bogusławem, może i nie najmądrzej, ale za to z klasą. Od takich ludzi jak p. Alicja stroń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Alicjo, mogłaby Pani choć słowem odpowiedzieć tej dziewczynie, chyba widać że jest to wrażliwa osoba, która zadaje Pani pytania.
Ale zdaje się, ze jest to głos wołającego na puszczy, Pani woli pisać taśmowo arty o żubrze i tow. Kamilu, mam nadzieję że za jakieś wynagrodzenie, co może i tlumaczyłoby lekceważenie interlokutorów.
Totalna arogancja i nieczułość.
Oczywiście, nie ma Pani obowiązku na posty odpowiadać.
Czekam na kolejny mądry tekst o bożym miłosierdziu i takich tam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2008 09:37

Pisze Pani "pozwólmy sie zaskoczyc czemus dobremu", w kontekscie historii swiętej to Pani pisze, jak rozumiem, przywołuje Pani przykład natchnionego albo szalonego Bogiem Abrahama...
To wszystko bardzo piekne i ja to rozumiem ale za Abrahamem w przepaść tej świętosci bym nie skoczyła. Bo cos mi sie tu rwie w tej historii swietości. I znow z uporem maniaka powróce do politycznych zakusów koscioła i starania sie o prawny zakaz aborcji. Rozumiem zakaz etyczny--- nie zabijaj--- i naukę, docieranie do serc ludzkich przez naukę. Ale stawianie ludzi pod murem wymiernego w skutki prawne zakazu? Czy kosciól, który jest teraz przedstawicielstwem Boga w świecie, bo przez kosciól Bog objawia (tak mi to tłumaczył znajomy katecheta),moze uzurpowac sobie prawo do decyzji politycznych. Wszak są inni "bogowie'', a takze ludzie "bezbozni". Jezus mowił "oddajcie co boskie bogu,a co cesarskie cesarzowi'. O, ja nie chciałabym byc zaskoczona przez takie "dobro" odgorne. I dlatego jak mi uwierzyc Pani pełnym entuzjazmu słowom? Wierzę, ze Pani entuzjazm jet szczery, ale Pani to pewno widzi jakos jeszcze inaczej? Zawierzyc starotestamentowemu Bogu Abrahama? W dzisiejszych czasach? Jego głosowi boskiego Jedynaka?
Dla mnie jednym z najpiękniejszych tekstów napisanym w chrześcijanskiej tradycji literackiej jest Norwidowe z "Quidam":
"ciszo nadobna, ciszo, która kłamiesz, ze człek na swiecie ma spocząć bez winy,
która upewniasz, ze jest Bóg, co trzciny złamanej, idąc mimo, nie dołamie..." (cytuję z pamięci).
Pozdrawiam Panią.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.02.2008 18:35

"dzieci gorszego boga'' w cudzysłow kładę bo blizni na mnie suchej nitki nie zostawią i będą mieli racje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.02.2008 18:31

A dzisiaj Bóg domaga sie bysmy slepo zawierzyli i przyjeli prawna ochrone zycia,o prawny zakaz aborcji zabiega kosciól.Pewno ludzie teraz są gorsi niz za czasow Abrahama i moze znowu nalezy zaufać Kosciołowi,który teraz stał sie przedłuzeniem woli boskiej,bo Bóg wypowiada sie przez Kościól--tak mi to kiedys pewien katecheta tłumaczył i ok przyjmuje to,to jest ok,ale społeczenstwo jest pluralistyczne i dlatego,z całym szacunkiem dla chrześcijanskiego Boga,do którego mam duzo serca,bo się wychowałam w tej religii,choc nigdy nie wierzyłam,uwazam ze kosciół powinien tez wziąc pod uwagę wolę dzieci gorszego Boga i nie pchac sie do polityki,bo to tylko kosciołowi szkodzi.Wszyscy juz prawie wiedzą,ze mu to szkodzi,a on nic,uparty taki i z gory na ludzi spogląda.Wiem,naiwnie piszę i kosciól coraz sprytniej sie nauczył tłumaczyc i język sprytnej filozofii juz dawno zawłaszczył.Mam o to zal do koscioła jako wspolnoty ludzkiej, ze sie obwarowuje i nie integruje ze zwykłymi ludzmi i w zwykłych ludziach zbojow widzi.A Jezus ze zwykłymi ludzmi chodził. Przepraszam za emocjonalny ton,ale myslę,ze wielu ludzi ma dosc politykowania w kosciele.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.02.2008 18:11

Abraham,ta postać tak intrygująca.Skok w ciemność--okazał sie w jego przypadku-- skokiem w jasność. Ile zaufania musiał miec do głosu Boga w sobie,ze dziecko chciał mu poświęcic.To wprost nieludzko niepradopodobne.Wiem,ze egzegeci biblijni piszą o tym jego szleństwie zaufania "tajemnica swiętosci" i bodajze Kierkeegaard cos przejmującego na ten temat napisał,na temat świętej nieobliczalności,o tak to bym nazwała,bo czy mozna inaczej? Bóg mu jednak te reke zatrzymał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.02.2008 19:37

"Nawet, jeśli w danej chwili nasz plan (...) ulega nagłej zmianie, pewnym jest, że jest to część „jakiegoś” planu."
a skąd ta pewność? Czy to nie jest nadużycie semantyczne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że w życiu najlepsze jest to, że nigdy nie wiadomo, co się może przytrafić np...za 3 minuty;-)
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.