Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49462 miejsce

Zgodnie z planem – skok w ciemność

Chyba każdy doświadczył wielokrotnie niemiłych niespodzianek, kiedy to życie nagle weryfikuje plan dnia, tygodnia. Plan był inny, a jednak trzeba wejść w nową sytuację. Nieplanowany skok w ciemność.

Jeśli coś nas zaskakuje, zwykle nie jesteśmy na to przygotowani. W zależności od wydarzenia – czuje się radość lub zaniepokojenie, czasem strach. Wydarzenie nieplanowane bardzo często oznacza coś nieznanego, coś, z czym się trzeba dopiero zmierzyć, podjąć jakieś wyzwanie. To może być wygrana na loterii, niezapowiedziana wizyta kogoś bliskiego, ale i pierwszy niezaliczony egzamin na studiach, nieudany związek. Chodzi tu nie tyle o rangę wydarzenia, ale o fakt, że stało się coś, czego w danej chwili człowiek się nie spodziewał (a czasem miał nadzieje, że coś nie będzie miało miejsca). Takich wydarzeń każdy z nas ma chyba sporą kolekcję. Jedne wspominamy z uśmiechem, inne ze smutkiem i tak już pewnie pozostanie.

Plan poza planem


Nieplanowane skoki w ciemność – wszystkie te wydarzenia, które są związane z nieznanym (bo nie wiemy co przyniosą kolejne minuty, godziny). Nie wiemy czy to, co teraz jest moim udziałem, w czym uczestniczę, będzie miało istotny wpływ na dalsze moje życie, czy też minie raz na zawsze wraz z kolejnym dniem. Dlatego tekst zatytułowałam „zgodnie z planem – skoki w ciemność”. Nawet, jeśli w danej chwili nasz plan – ten na najbliższy tydzień, zapisany w kalendarzu albo ten dzisiejszy – ulega nagłej zmianie, pewnym jest, że jest to część „jakiegoś” planu. Jeden nazwie to zbiegiem okoliczności, inny Bożą Opatrznością, jeszcze inny – nie będzie się silił na refleksję i po prostu „weźmie, co dają”…

Małe, pożyteczne trzęsienie ziemi


Kiedy trzęsienie ziemi może być pożyteczne? Wtedy, gdy poukładane, zaplanowane od początku do końca życie zaczyna być nagle czymś nieprzewidywalnym, aby… zrobić miejsce czemuś dobremu. Specjalnie podkreślam „dobremu”, ponieważ chyba zbyt często mówi się o tym, co złe (od ludzkich błędów i niewiedzy po wszelkie kataklizmy)! Nagła zmiana planów może czasem prowadzić do czegoś pięknego i dobrego. Jak to pisała Wisława Szymborska w wierszu „Pierwsza miłość”:

„Sądzą, że skoro nie
znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?”

Tekst o miłości, a właściwie – nagłym olśnieniu, burzliwej emocji. Ale można przecież zamiast miłości napisać: życie, każdy dzień. Ileż razy było tak, że nić zdarzeń, wydawać się może – całkiem przypadkowych, układa się w misterną całość. Widać to dopiero po latach. Dopiero perspektywa minionego czasu pozwala dojrzeć, że rzeczywiście były już kiedyś, jak pisze Szymborska, „klamki i dzwonki, na których zawczasu dotyk kładł się na dotyk”.

Piszę dziś o tym…za sprawą Abrahama – wspominanej dziś podczas niedzielnych czytań Biblijnych postaci ze Starego Testamentu. Abraham, któremu przyszło podejmować w życiu zadania, których nie tylko nie planował, ale po prostu – bał się ich! A jednak – zdecydował się na skok w ciemność – wędrówka do ziemi Kanaan, historia z synem Izaakiem. Pozwólmy się zaskoczyć czemuś dobremu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

> ginko

Nie ma co się "licytować" kto zna lepiej Biblie i kto ją czyta. Jednocześnie - ciekawe, że sądzi Pani, iż jakoś "wyjątkowo" znam Pismo święte. Czytam, jak wielu. Nawet dla walorów literackich. Do specjalisty mi daleko ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ginko, mów o sobie, proszę, Biblię znam bardzo dobrze i nie mam kompleksów wobec p. Alicji. Pismo Święte to nie to samo co pisma Ojców Kościoła.

Asenie, czytałam o nierządnicy Rachab.

Znajdzie Syn Człowieczy wiarę na Ziemi, gdy przyjdzie?
W Kościele Katolickim?

Chcesz odpowiedzieć? Bo ja nie domagam sie tego...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.02.2008 19:41

Agnieszko,
myslę,ze p.Alicja lepiej od nas obu zna sie na Biblii i ja tez nie chciałam pisac interpretacji tej Księgi--Staro,czy tez Nowotestamentowej---tylko tak osobiście mnie zebrało ze wzgledu na postać Abrahama, o której zdarzyło mi sie kilka razy w zyciu mysleć. Tylko tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.02.2008 19:31

Alicjo,
dziękuje za odpowiedż. Dla mnie to nie jest takie proste. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"dla mnie nie ma Boga czasów minionych, czasów współczesnych. Bóg po prostu jest. "

Bóg Prawa był bogiem karzącym (Stary Testament to księga pełna brutalności i krwi), Prawo było wychowawcą.

Ewangelia natomiast to Miłość.

I o to chodzi Ginko, p. Alicjo.

Wyobraża sobie Pani, i Asen też, Jahwe Boga mowiącego do Nierządnicy "I ja cię nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej"?

A co do Pani zwyczaju nieodpowiadania na posty, to nie powiem, że jest to sprzeczne z Ewangelią, bo nie chcę uderzać w górne tony. To jest po prostu sprzeczne z formułą tego Portalu, gdyż ma on charakter społecznościowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> ginko

„Pewno ludzie teraz są gorsi niz za czasow Abrahama” – sądzę, że bledy ludzie sa przez wieki te same

Co do politykowania w kościele… Nie można umieścić w tej samej szufladzie: „politykowania w kościele” zagadnienia ochrony życia ludzkiego i np. sugerowania na kogo głosować (popularny przykład). Poza tym ochrona życia – nie zabijaj – to nie wymysł Kościoła.

„Zawierzyć starotestamentowemu Bogu Abrahama? W dzisiejszych czasach?” – dla mnie nie ma Boga czasów minionych, czasów współczesnych. Bóg po prostu jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

>ginko

Nie bardzo wiem kto i przed kim ma bronić? Nie było tu ataku ani oskarżenia (w każdym razie z mej strony). A co do odpowiedzi na komentarze - na wszystkie nie odpowiadam, bo to nie debata. Za to za wszystkie dziękuję czytelnikom.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.02.2008 18:01

Asenie,
nie słyszałam o takiej wykładni przypowieści o Abrahamie, jaka Ty przytaczasz. Wydaje sie logiczna w swietle historii zbawienia opisanego w Biblii.To, co pisałam to były moje osobiste nawigacje na temat motywu Abrahama.
Co do aborcji, to moze i wierzący nie chca narzucać swego stanowiska, ale Kosciól w Polsce zabiega o prawny zakaz aborcji i nie słyszałam, zeby w tej kwestii nastąpiła jakas zmiana.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.02.2008 17:51

Agnieszko,
dziekuję Ci za obronę. Oczywiście milo by mi było gdyby Pani Alicja chciała porozmawiac. Nie odbieram milczenia Autorki tego artykułu jako agresji. Dopuszczam,ze moze nie chciec rozmawiac na te w koncu drazliwe tematy, a takze ze forma mojego "monologu lirycznego" moze nie jest zachecająca do rozmowy i moze mu wystarczy, by monologiem pozostał.
A moze tez Pani Alicja np.ciasto piecze,włosy farbuje, zarobiona jest. Tez byc moze.
Ale za obrone dziekuję. Ale spoko. Nie jestem znowu az tak wrazliwa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dajże spokój, wiesz jak czas się dłuży, gdy człowiek czuje się zlekceważony? Więcej empatii, jak już nie dla mnie, to dla tej dziewczyny.
Minęły pelne dwA DNI, w tym czasie p. Alicja popełniła dwa arty. Nie mogła odpisac choć JEDNYM zdaniem?

Agresja przejawia się w różny sposób, także MILCZENIEM.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.