Facebook Google+ Twitter

Zgwałcona Norweżka trafiła do więzienia. Za seks pozamałżeński

Z ofiary zmieniła się w winną. Zgodnie z prawem obowiązującym na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kobieta usłyszała wyrok pozbawienia wolności na 16 miesięcy.

 / Fot. Liam Quinn/CC BY-SA 2.025-letnia Norweżka w trakcie podróży służbowej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich została zgwałcona. W momencie zgłoszenia całej sprawy tamtejszej policji trafiła do aresztu. Odebrano jej paszport i postawiono zarzut seksu przedmałżeńskiego. Dziennik "Verdens Gang" informuje, że spędzi ona 16 miesięcy więzieniu.

Na stronie TVN24 możemy zapoznać się z wypowiedzią Norweżki: "Dostałam najsurowszy wymiar kary za seks pozamałżeński, najsurowszą karę za spożywanie alkoholu, a ponadto zostałam uznana winna krzywoprzysięstwu". Całe zdarzenie miało miejsce w marcu. Po aresztowaniu uniemożliwiono jej kontaktu z rodziną. Dopiero, gdy pozwolono jej korzystać z telefonu zadzwoniła do bliskich, którzy poinformowali o wszystkim Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Dzięki interwencji trafiła pod opiekę Norweskiego Kościoła za Granicą. Do momentu usłyszenia wyroku przebywała na jego terenie. Ponadto fakt braku traktatu ekstradycji między ZEA i Norwegią pogarsza sprawę Norweżki. Jak czytamy w serwisie TVN24, "najprawdopodobniej Norweżka będzie musiała odbyć całą karę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich".

To szariat ustala zasady

Przekraczając granicę tego egzotycznego kraju, musimy przestrzegać obowiązującego w nim prawa. Islamski szariat dyskryminuje kobiety. Ofiary gwałtów są tu zmuszane do poślubienia oprawców, w przeciwnym razie całe zdarzenie uważane jest za hańbę dla rodziny. Zgodnie z szariatem to zgwałcona kobieta jest tu oskarżoną i traktuje się ją jako winowajcę. Nie tylko seks przedmałżeński jest zakazany. Za trzymanie się za ręce również można zostać surowo ukaranym - trafić nawet do więzienia. To nie pierwsza taka sprawa, co jakiś czas słychać w mediach o podobnych przypadkach. W maju w podobnej sytuacji znalazła się Australijka Alicia Gali. Dla niej wszystko skończyło się szczęśliwie. Trafiła do domu, cało i szczęśliwie.

Sprawę na Facebooku nagłośnił "Codziennik Feministyczny".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ciekawe co na to Brevik?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli ktoś szuka guza, niech jedzie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Podróż służbowa? Czy to był przymus? Jeśli nie, to o co chodzi?
Kto durny, to niech robi interesy z takimi dziwnie myślącymi ludźmi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.