Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

125799 miejsce

Zielona Góra. Miasto częściowo sparaliżowane

Nie udaje się szybciej usuwać szkód, jakie wyrządziła nocna nawałnica. Przede wszystkim brakuje prądu w jednej trzeciej miasta i w najbliższej okolicy. Mieszkańcy korzystają z agregatorów prądotwórczych. Paraliż powinien potrwać do zmroku.

Fakty na wieczorne godziny są takie: uszkodzone budynki, w szczególności dachy, podtopienia w piwnicach, częściowo nadal pozalewane ulice, uszkodzone samochody, połamane olbrzymie drzewa, a przede wszystkim pozrywana sieć energetyczna. Trwają prace porządkowe. Wszystkie służby komunalne kontynuują swoją pracę.

Brak prądu to paraliż miasta. - To efekt uszkodzenia słupa transformatorowego - stwierdza dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, Jarosław Śliwiński. - Kiedy zostanie on naprawiony, następnym etapem będzie uruchomienie trafostacji i około godziny 20 prąd powinien być już w całym mieście - dodaje.

Nadal jedna trzecia miasta pozbawiona jest prądu. Nie działa sygnalizacja świetlna, nie w pełni funkcjonują niektóre stacje benzynowe czy sklepy, nie wspominając o utrudnieniach w mieszkaniach. Zaczyna brakować wody. - Mamy tyle zgłoszeń, że musimy zastosować ich weryfikację - mówi st. kpt. Ryszard Gura z zielonogórskiej straży pożarnej. W akcjach usuwania usterek i szkód uczestniczą wszystkie siły zawodowe wraz z ochotniczą strażą pożarną z powiatu zielonogórskiego.

Olbrzymie połamane drzewa nadal blokują osiedlowe drogi i wjazdy na posesje. W pierwszej kolejności więc usuwane są przeszkody, które mogą zagrażać bezpieczeństwu ludności.

Bez przeszkód funkcjonuje Wojewódzki Szpital. Korzysta z zasilania awaryjnego.

Podzielonogórskie miejscowości również ucierpiały. Zastany krajobraz nie różni się niczym od miejskiego. Tu też brak prądu. Brakuje więc wody. Z pomocą przyszedł sztab kryzysowy woj. lubuskiego. W tej chwili przekazano do dyspozycji gminy Zielona Góra trzy agregaty prądotwórcze, są one na kołach i mają moc 2O kilowatów. - Jeden z agregatów został podłączony w Starym Kisielinie, drugi w podzielonogórskiej Ochli - informuje wójt gminy Mariusz Zalewski.

Agregaty mają zabezpieczyć ujęcia wody dla Zielonej Góry. W miejscowościach wiejskich, gdzie poczęły występować w sieci braki wody, jak zapewnia wójt, woda jest już dostarczana w beczkowozach.

Z ostatniej chwili: energię elektryczną otrzymała stacja uzdatniania wody w Łężycy. To oddaliło niebezpieczeństwo dalszego braku wody dla Zielonej Góry.

Obok strażaków bez wytchnienia pracują także energetycy. Muszą do zmroku pousuwać wszelkie zerwane linie energetyczne. Energetycy ściągnęli posiłki z Nowej Soli, aby jak najszybciej uporać się z awariami.

Enea informuje, że po zmroku prąd powinien już popłynąć do całej Zielonej Góry i do okolic.

Według ocen synoptyków, to była jedna z najgorszych nawałnic, jaka przeszła nad Zieloną Górą i okolicami w ostatnich latach. Wichurze, która pojawiła się tuż przed północą towarzyszył intensywny deszcz i grzmoty. Trwała zaledwie 10 minut. Straty do tej pory nie są jeszcze ustalone. Cały czas napływają do sztabu kryzysowego nowe informacje o uszkodzeniach.

Niebo nad miastem jest zachmurzone. Według opinii meteorologów mogą wystąpić w nocy burze, ale już nie tak intensywne, jak ta nocna nawałnica.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.