Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Zielona Góra nie ma bezpośredniego połączenia z Berlinem!

Pozycja materiału w rankingach:

4921 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 15pkt

Oceń:

Zielona Góra nie ma bezpośredniego połączenia z Berlinem!


Czas letnich wojaży pozwala na odkrywanie ciekawych miejsc, ale także absurdów otaczającego nas świata. Odkryłam - Zielona Góra, jedna z dwóch stolic województwa lubuskiego, leżącego przy granicy polsko-niemieckiej, nie ma bezpośredniego połączenia kolejowego z Berlinem. A i w Gorzowie nie wygląda to ciekawie.

Berlin Hauptbahnhof - główny dworzec kolejowy Berlina. / Fot. Jola PaczkowskaWydawałoby się, że jednodniowa wycieczka do leżącego niecałe 200 km od miejsca zamieszkania Berlina, to w dzisiejszych czasach coś jak najbardziej realnego i prostego. Realnego tak, ale czy prostego?

Na początek trzeba sobie oczywiście odpowiedzieć na pytanie - jak dotrzeć? Sprawdzam rozkład jazdy PKP. Szukam potrzebnych informacji w internecie, zaczynam, a jakże, od Wiadomości24.pl. Tu znajduję artykuł. Widzę, że zainteresowali się nim także Basia i Przemek. Udzielają mi również praktycznych wskazówek, ale nie na temat samego dojazdu. Cóż - z Poznania i Warszawy można dotrzeć PKP bez problemu, tj. szybko i bez przesiadek, komfortowo.

Ale nie z Zielonej Góry. Także dojazd z Gorzowa Wielkopolskiego, drugiej lubuskiej stolicy, nie jest komfortowy, jak się okazuje: "Chcieliśmy za wszelką cenę połączenia z Berlinem, ale bardziej kierowaliśmy się prestiżem. Chcieliśmy mieć połączenie Gorzów-Berlin bez przesiadek - mówi Witold Pahl, poseł PO z Gorzowa. Uważa, że większym zainteresowaniem cieszyłoby się połączenie szynobusem do Berlina. Jeszcze w maju była szansa na uruchomienie bezpośredniego transgranicznego połączenia".

Szukam dalej. Może pociągiem o 5.50 (wprawdzie z dwoma przesiadkami, ale krótko, no i pora dobra, zdąży się coś zobaczyć). Znajoma, która pokonuje tę trasę od dawna pisze: "Właśnie tym pociągiem jeżdżę najczęściej i mam "obcykany" najtańszy bilet. Inaczej drogo zapłacisz w kasie międzynarodowej. Ale na pierwszy raz to dość skomplikowane. Ja już się "wyszkoliłam", ale za pierwszym razem zapłaciłam 130 zł w jedną stronę".

Zobacz także:

Jolanta Paczkowska OFFline profil autora

Autor: Jolanta Paczkowska

Napisz do autora

Artykuły (136) Galerie (148) Średnia ocen (4.83)

Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 17

Sortuj komentarze:

Jolanta Paczkowska 11.07.2009 13:13

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 20

Myślałam, że z artykułu jasno wynika, że jestem bardzo zadowolona z rozwiązania zaproponowanego przez Andrzeja... Pomysł z przesiadką w Kostrzynie był na etapie planów.

Co nie zmienia faktu, że Zielona Góra bezpośredniego połączenia nie ma. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 11.07.2009 12:55

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 18

Pani Jolanto, wtajemniczonym być koniecznie nie trzeba. Można kupić bilet w automacie, tyle że troszkę drożej. A co do "wtajemniczenia"- wystarczy udać się w kierunku szynobusa, nastąpi ono same ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 10.07.2009 20:12

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 17

Z Zielonej Góry bezpośredniego połączenia nie ma. Z Gorzowa, jeśli dobrze rozumiem, co cytuję wyżej - jest do grudnia.
Mnie do Gorzowa nie po drodze.

No właśnie, chodzi o to "wtajemniczenie". O pociągu z Kostrzyna pisała mi znajoma, co wyżej. Nie dla zielonych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leszek Lubicki 10.07.2009 19:55

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 22

Dokładnie, u "pań na dworcu" za 5 euro, ale bilet 5 osobowy w tę i z powrotem w automacie kupuje się za jedyne 27 euro (Brandenburg-Berlin-Ticet).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 10.07.2009 19:40

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 23

Z Zielonej Góry można także dojechać do Kostrzynia, a stamtąd, jak napisał Leszek do Berlina jest już tylko rzut kamieniem.

Bilety kupić można tylko w szynobusie (bo to on właśnie kursuje pomiędzy Kostrzynem, a Berlinem), albo w automacie, albo trochę już mniej oficjalnie u tzw. "pań na dworcu"(wtajemniczeni wiedzą, o co chodzi)

Na S-bahny do końca sierpnia radzę uważać, jeżdżą w takcie 20-minutowym! (oprócz S41 i S42)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leszek Lubicki 10.07.2009 19:33

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 21

Jeżeli lubuskie stolice nie mają bezpośrednie połączenie z Berlinem ( co nie jest prawdą), to za 9 zł. można z Gorzowa dojechać do Kostrzyna nad Odrą (PKP), a stamtąd już co ok. 50 minut zasuwa niemiecki pociąg i za ok. 1 godz. 20 min. jesteś już w Berlinie. Bilety kupuje się w tym pociągu i są tańsze niż kupione w kasie PKP. Proste?

"Może pociągiem o 5.50 (wprawdzie z dwoma przesiadkami, ale krótko, no i pora dobra, zdąży się coś zobaczyć)".

O ile znam się na rozkładach jazdy, to jest pociąg bezpośredni z Gorzowa do Berlina (Lichtenberg), a tu już co ok. 3 min jeżdżą S-Bahny (nawet w soboty, osobiście sprawdziłem) skąd po ok. 10 min jest się na Alekxanderplatz, czyli w samym sercu Berlina, a po ok. 12 min. na berlińskim dworcu głównym (Hauptbahnhof), czyli szybciej niż dotrzesz np. z Warszawy Centralnej na Pragę tramwajem.
Mapek berlińskich kolejek nie trzeba ściągać z netu, na każdej stacji jest ich pod dostatkiem, można sobie brać, ile się chce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartosz Kulej 10.07.2009 18:36

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 26

Plus za temat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.