Facebook Google+ Twitter

Zielona Góra. Nowoczesna hala czeka na nazwę

Budowa nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej zakończyła się w czerwcu. Od tego czasu, nowy obiekt w Zielonej Górze, czeka na sponsora nazwy, czyli przedsiębiorstwa, które zdecyduje się inwestować w rozwój swojej marki. Miasto może na tym zarobić nawet milion złotych rocznie.

Nazywanie obiektów sportowych imionami wielkich postaci wychodzi powoli z mody. Wyjątek stanowi gorzowski stadion żużlowy im. Edwarda Jancarza. Jednak od kilkunastu lat największe obiekty sportowe sprzedają prawo do nazwy stadionu lub hali. Jest to działanie marketingowe, które zapewnia korzyść każdej ze stron. Jak to funkcjonuje? Włodarze obiektu otrzymują fundusze, które pomagają w utrzymaniu obiektu, jego ewentualną modernizację etc. Sponsor uzyskuję rozgłos, a społeczeństwo dostrzega markę.

Doskonałym przykładem jest jeden z niemieckich klubów piłkarskich - Bayern Monachium, który rozgrywa mecze na nowoczesnej Allianz Arenie. Drużyna otrzymuje za to 6 mln euro rocznie, a kontrakt pomiędzy władzami klubu a firmą Allianz został podpisany na 30 lat.

Coraz większe pieniądze pojawiają się również w polskim sporcie. Przykładem jest Polska Grupa Energetyczna, która sponsoruje stadion piłkarski w Gdańsku, gdzie odbędą się mecze mistrzostw Europy w 2012 r. Strony podpisały kontrakt na 5 lat, który PGE będzie kosztował 35 mln złotych.

Prawa do wykorzystywania nazwy hali widowiskowo-sportowej w Łodzi, gdzie można zobaczyć zmagania m.in naszych siatkarzy, wykupił Atlas. Między innymi taka forma reklamy sprawiła, że marka Atlas rozpoznawana jest przez 80 proc. Polaków. - "Serce Atlasa bije w Łodzi, nic więc dziwnego, że zaangażowaliśmy się w ten projekt" - mówi Henryk Siodmok, prezes grupy Atlas. - "Sport wspieraliśmy w różny sposób od kilkunastu lat, teraz przyszedł czas na nieco inną formę sponsoringu.". O wyborze łódzkiego obiektu sportowego zaważyła jego niebanalna i nowoczesna architektura.

Zielona Góra chce pójść w ślady Gdańska i Łodzi i wykorzystać swój najnowszy obiekt widowiskowo-sportowy jako atrakcyjny towar dla dużych firm, które szukają nowych form reklamy.

Rozmowy w tej sprawie trwają. W ubiegłym tygodniu, prezydent Zielonej Góry gościł francuską delegację firmy, która zainteresowana jest zakupieniem nazwy. Francuska firma z branży sportowej inwestująca w Polsce obejrzała hale oraz przygotowaną przez miasto wizualizację. Miasto przedstawiło im swoją ofertę.

Władze Zielonej Góry prowadzą również rozmowy z kilkoma polskimi firmami, które interesują się wkupieniem praw do nazwy obiektu. Ratusz przyznaje, że zależy im na podpisaniu umowy, ale nie zamierza działać w pośpiechu. - "Skoro w grę wchodzą wielkie firmy, to chcemy ugrać jak najwięcej" - wyjaśnia Tomasz Misiak, doradca prezydenta Zielonej Góry.

Miasto może zyskać nawet milion złotych rocznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.