Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45147 miejsce

Zielona Góra. Po to, aby nie zapomnieć o historii...

W rocznicę agresji ZSRR na Polskę odsłonięto pomnik Matki Sybiraczki. Wnukowie zesłańców triumfują. Ale nie obyło się bez wcześniejszych sporów i zawieruch..

Pomnik to inicjatywa Stowarzyszenia na rzecz Pomocy Zesłańcom Sybiru. Walczyli o niego od pięciu lat. Teraz mają satysfakcję. - Jest to hołd dla tych wszystkich matek, dzięki którym żyjemy i dzięki którym wciąż jesteśmy Polakami - podkreśla Teresa Gierko-Figas z zielonogórskiego Związku Sybiraków.

Rzeźba ma wysokość trzech metrów i przedstawia kobietę odzianą w rozwianą szatę, pod którą skrywa się dwoje dzieci. - To matka powracająca z Syberii z dwojgiem swoich dzieci - wyjaśnia twórca obelisku, zielonogórzanin Robert Tomak. - Podołała trudom, ale jednak nie jest ona osobą zabiedzoną czy załamaną. To osoba dumna, bo na Syberii ochroniła swoje dzieci.

Postawienie pomnika wywołało spore emocje.

Matka Sybiraczka została usytuowana w pobliżu dworca kolejowego na placu, na którym stoi już obelisk z zabytkową lokomotywą spalinową wyprodukowaną w 1966 r. w nieistniejącym już, a znanym na całym świecie, zielonogórskim Zastalu. Sybiracy zażądali od władz miejskich usunięcia lokomotywy, bowiem w zestawieniu z pomnikiem Sybiraczki psułaby całość kompozycji.

Takiego też zdania był autor projektu rzeźby: - To jest kiepski efekt: lokomotywa plus pomnik - argumentował Tomak. - Obiekty wobec siebie są konkurencyjne. Ponadto mogłoby się okazać, że ludzie kojarzyliby ciuchcię z Sybiraczką i myśleliby, że do niej wsiadała... Jacek Budziński, szef klubu radnych miejskich z PiS określił te zestawienie jako „pomieszanie cyklu czasów”.

Jednak nie wszystkim to się podobało. Nie byli zachwyceni usunięciem z placu lokomotywy. - Stoi w logicznym miejscu. Jest związana z dworcem i z Zastalem, który istniał nieopodal – stwierdził dyrektor Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Drzonowie i członek rady pomnikowej przy prezydencie miasta, Włodzimierz Kwaśniewicz. - Całe zamieszanie to wynik próby zaszufladkowania historii. Na dobrą sprawę, powinno się w końcu postawić jakiś monument, który uczciłby wszystkie Matki Polki pomagające młodym pokoleniom przez cały wiek XIX i XX, a nie dzieliłby je na pewne okresy - dodaje.

Oponował Władysław Mandryk ze Związku Sybiraków: - To idealna lokalizacja. Bo przecież tutaj, nieopodal dworca PKP oczekiwali Sybiracy po przyjeździe do Zielonej Góry na dalsze decyzje władz, gdzie mają się osiedlić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.