Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

74500 miejsce

Zielona Góra - polski region winny z tradycjami

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-09-09 18:29

Polska też ma swój region słynny z winorośli i produkcji wina. Co najmniej od 1150 roku są nim okolice Zielonej Góry. Kiedyś było tu ponad 2 tysiące winnic.

Nie jest to co prawda Tokaj, Burgundia czy Nadrenia, ani też słynne winne regiony Hiszpanii, Portugalii czy Grecji, ale jednak i tam produkowano wina lokujące się przynajmniej na średnim poziomie europejskim.

fot. MWMEDIAPierwsze dokumenty dotyczące winiarstwa pochodzą z 1150 r. Wtedy pojawiali się tu osadnicy z Niemiec, Walonii i Flandrii, którzy przynieśli znajomość uprawy winorośli a wino produkowały przede wszystkim zakony (głównie na potrzeby liturgii katolickiej, ale nie tylko). Więcej i lepiej udokumentowanych materiałów o zielonogórskich winnicach pochodzi z XIV w. Wiadomo też, że w 1466 r. książę głogowski, Henryk IX Starszy sprowadził wiele krzewów winorośli z Austrii, Węgier i Francji i powiększał obszar upraw. W 1793 r. istniało w Zielonej Górze i okolicy 2410 winnic. Na początku XIX w. już tylko 2200 o łącznej powierzchni 1500 ha, z czego 700 ha w samym mieście. Zwłaszcza w centrum miasta na Winnej Górze – od czego pochodzi nazwa miasta – Zielona Góra.

Prawda, że w XIX w. obszar winorośli nieco się zmniejszył, ale w 1826 r. powstała fabryka Gremplera, produkująca również wina musujące. W latach 30. XX w. produkowano 30 tys. butelek rocznie. Po 1945 r. fabryka Gremplera została upaństwowiona i zamieniona w Lubuską Wytwórnię Win. Wraz z tym upadały miejscowe plantacje, a wytwórnia zaczęła produkować wina z importowanych winogron bułgarskich. Były to przeważnie najlichsze wina siarkowe (zwane „siarą” albo „patykiem”). Wytwórnia ta upadła w 1999 r. Nic dziwnego. I tak cud, że tak długo się utrzymała.

Teraz dopiero Zielona Góra zaczyna wracać do prawdziwej, winnej tradycji, zaczynając praktycznie od zera. Na razie bowiem plantacje winne, te zakładane od nowa i dysponującymi dobrymi gatunkami winorośli, zajmują zaledwie 3,2 hektara, ale hodowcy mają nadzieje powrócić do lat świetności i produkować wino nie tylko dla siebie czy na niewielkie potrzeby lokalne, ale wręcz na skalę przemysłową. A dlaczego akurat Zielona Góra? Bo tutaj najlepszy jest klimat i dobre nasłonecznienie, grunty nie są podmokłe. Są jeszcze plantacje winne pod Wrocławiem i Krosnem Odrzańskim, ale te zielonogórskie mają największe szanse rozwoju.
Marek Arpad Kowalski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.