Facebook Google+ Twitter

Zielone Anioły dla Niepokonanych

Wygrałam konkurs Ibuprom dla Niepokonanych. Nagroda w wysokości 10.000 zł pozwoliła zrealizować moje marzenie - pod chmury poleciały następne dzieci z Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu.

Tandem pilot Arnold zwany "Krawcem" ja i Ola Daukszewicz  tuż po skoku. Za chwilę Ola zaśpiewa niezwykle wzruszającą piosenkę. / Fot. Jacek HeliaszWygrałam!

Dzięki 56 040 głosom internautów oddanych na mój blog wygrałamkonkurs Ibuprom dla Niepokonanych. Odebrałam z honorami nagrodę w Warszawie i korzystając z pięknej wrześniowej pogody, postanowiłam natychmiast ją spożytkować. Najpierw trzeba było zebrać chętnych, których to lista w ciągu 3 tygodni nieustannie się zmieniała. Decyzja o zgodzie na skok, jak zawsze zależna była od stanu zdrowia pacjenta.

Przygotowania

Datę wyznaczyła Pani Profesor Alicja Chybicka. Tylko 20 września mogła wygospodarować dla nas czas. Nasze działania wspomogła Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową". Dzięki niej mogły przyjechać dzieci, które nie kwalifikowały się do podniebnych lotów, ale z płyty lotniska mogły podziwiać szybujących kolegów.
Nawiązałam kontakt z Dolnośląskim Centrum Transplantacji Komórkowych. To dzięki Pani Dorocie Derze udało się zorganizować na lotnisku punkt poboru próbek krwi. Panie przywiozły potrzebny sprzęt i ankiety. Pobrania krwi dokonała pielęgniarka z Kliniki, pani Jola Banach, której ponownie składam podziękowania i przekazuję od "lotniskowych" pacjentów wyrazy uznania za bezbolesne zabiegi.

Do współpracy dołączyła zaprzyjaźniona
Fundacja "Psi Ratownicy". Już dawno deklarowali udział w Psi Ratownicy moi przyjaciele, którzy zabawiali wszystkich kiedy dzieciaki leciały w chmury. Psy nie bały się "wielkiego ptaka" i dzielnie pozowały do zdjęć. / Fot. Jacek Heliaszimprezie dla dzieci. Na płycie lotniska stanął namiot, pod nim siedziało kilka psów - rożnych ras, ale wszystkie o anielskiej cierpliwości. Wraz z ratownikami przyjechał współpracujący z nimi aktor Hubert Dutkiewicz, wraz ze swoją marionetką.

Serdeczne podziękowania dla pilotów Strefy Olimpic  od Pani Profesor Alicji Chybickiej. Chwilę później dzieci wręczyły im imienne i własnoręcznie zrobione laurki / Fot. Jacek Heliasz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Z takimi osobami jak Ty świat nabiera kolorów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cholera jasna, znowu nie dałem rady doczytać całego artykułu bez ocierania zwilżonych oczu...
Elu, jesteś wielka.
Po raz kolejny, chylę czoło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wiele było wzruszających momentów w czasie pracy z dziećmi i młodzieżą , która poleciała pod chmury. Najbardziej jednak niesamowite było życzenie Andrzejka, który postanowił zostawić swoją chorobę w chmurach - tam gdzie teraz jest minusowa temperatura. Obecnie jest znowu w szpitalu , ale wie ,ze ma obiecany jeszcze jeden skok w przyszłym
sezonie- obiecał mi ,ze będzie walczyć.MUSI dotrwać do kwietnia....

Jeśli ktoś ciągle ma wątpliwości po co to robię - odpowiem ,ze właśnie dla takich chwil....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to prawda ! Widziałąm ta MAGIĘ!

Naprawde działy się tam niesamowite rzeczy!
Trzeba jeszcze napisać o anonimowym ( chciał zostać anonimowy ) włascicielu prywatnego samolotu który zaproponowął zę bezpłatnie zabierze dwoje dzieci na hm ... jak to nazwać .... "przelotkę "

Mamy się zgodziły , sprawdzilismy bezpieczeństwo i dwie dziewczyny ( z grupy tej co skakały w lipcu ) poleciały jeszcze raz ! Wróćiły zachwycone bo w jakims sensie kierowały samolotem instruując Pana gdzie chcą lecieć.

albo o drugim z pilotów z Aeroklubu ( śasiedzi strefy) któy na hasło że mamy niewidome dziecko , wziła maluch na ręce i posadził w kabinie pilotów a potem pozwała dotykac wszystkich instrumentów cierpliwie tłumaćzac co i jak .

albo o tych osobach co koniecznie chciały oddac krew i juz od 9 rano co chwilę pytały --- kiedy beda te Panie co pobieraja krew ?

Dzieciaki były wspaniałe ! a Rodzice cali szczęsliwi że widzą swoej uśmiechnięte dzieci .
Rodzice ekipy lipcowej wspierali Rodziców ekipy wrzesniowej - mówiąc - jak moje dziecko poleciało to wyniki potem mu sie tez poprawiły.

PILOCI i KAMERZYSCI byli fantastyczni!

trzeba jeszcze napisac o naszych włąsnych dziciakach ; Marcie, Agacie i Michale którzpomagali w organizacji imprezy i robili za "biuro " przyjmując losy i odpowiadając na niezliczone pytania .

ale oczywiscie to wszystko jest dzięki ELI ! To ona jest dobrym duchem tej imprezy!


Moze nie powinno sie tak bardzo chwalic swojej rodziny , ale ja jestem dumnaze mam taką siostrę !

Pańcia - dobrze ze jesteś!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.