Facebook Google+ Twitter

Zielone debaty - „Śniadanie na trawie”

Dlaczego Anglicy chodzą po trawie? W których parkach warszawskich można piknikować, a w których nie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań usłyszą warszawiacy, którzy wezmą udział w spotkaniu z cyklu "Śniadań na trawie".

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Edouard_Manet_024.jpgNa pomysł zorganizowania otwartych debat o warszawskiej zieleni i parkach wpadli pracownicy Centrum Komunikacji Społecznej. Atmosfera ma być piknikowa. Warto zaopatrzyć się w koce i kosze z jedzeniem. Ze strony organizatorów można liczyć na zieloną herbatę i przede wszystkim dawkę ciekawych informacji na temat warszawskich parków, która będzie punktem wyjścia do dyskusji. Do współpracy urzędnicy zaprosili, m.in. ekspertów ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Plenerowe debaty odwiedzą także architekci krajobrazu, urbaniści, projektanci i dziennikarze. Nie zabraknie również Biura Ochrony Środowiska.

– Zielone debaty cieszą się coraz większą popularnością. Mieszkańców przybywa. Mamy już dwa spotkania za sobą, na pierwszym było około 70 osób, a na drugim już o 20 więcej - z entuzjazmem mówi organizatorka Marta Trakul Wiadomościom24.pl. Pierwsza dyskusja odbyła się na barce „Wisława” przycumowanej blisko pomnika Syrenki. Temat debaty: "Dlaczego Anglicy chodzą po trawie?", miał sprowokować do dyskusji o tym, jakie znaczenie mają parki historyczne i jak powinniśmy je wykorzystywać. Czy powinno się pozwalać w nich biegać, jeździć na rolkach, czy opalać na trawie. Z kolei na drugą debatę organizatorzy zaprosili mieszkańców na Kępę Potocką. Rozmawiano tutaj o obszarach zieleni poza parkami, m.in. zadano uczestnikom pytania: Co zielonego oprócz parku? Czy parki są „nudne”? Jakiego rodzaju kontaktu z przyrodą potrzebujemy w mieście? Czy cmentarz może być parkiem?

– Na początku obawialiśmy się, że dyskusje będą prowadziły do kłótni. Jednak jest wręcz przeciwnie. Mieszkańcy mają wiele ciekawych pomysłów, co zrobić, aby parki były miejscem wypoczynkowym. W stolicy jest ponad sto parków. Część z nich jest niedostępna, jak np. park Natoliński. W innych z kolei obowiązują ostre przepisy, m.in. zakaz wchodzenia na trawniki w Łazienkach Królewskich. Te zakazy drażnią obywateli. Staramy się zatem wytłumaczyć, dlaczego takie zakazy zostały wprowadzone. Podkreślamy różnorodność parków. Jedne są bowiem do wypoczynku, piknikowania inne stanowią zabytek - mówi Marta Trakul.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.